-
Auguste Comte
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses.Herbatnia .
Synonim – Maman Cochet Rouge, Nantawarra Cochet .
Hodowca – Soupert & Notting rok 1895 .
Kwiaty ciemno różowe/ karminowo różowe/.Kolor ich jak to u róż herbatnich tylko oscyluje wokół pewnej tonacji nie poddając się jednoznacznym opisom. Co więcej, z powodu owej niejednoznaczności kolorystyki nie ma pewności czy ta odmiana jeszcze w ogóle jest obecna w naszych ogrodach.
Pochodzenie – Marie Van Houtte x Madame Lombard.
-
Reine Marie Henriette
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des RosesMieszaniec herbatni/herbatnia/.
Synonimy – zwana też Gloire de Dijon Rouge.
Hodowca – Antoine Levet – ojciec, rok 1878.
Kwiat w rdzawo czerwonym kolorze w budowie bardzo podobny do Gloire de Dijon
Zapach – mocny.
Krzew – klimber wysokości do 2,5m
Liście ciemno zielone, bardzo zdrowe, w cieplejszym klimacie zimo zielone.
Pochodzenie – Madame Berard x General Jacqueminot.
Rycina autorstwa S. Hugard, pochodzi z książki J. Gravereaux Les Roses cultivees a L’Hay , rok 1902Przede wszystkim wśród jej rozlicznych cnót znajdziemy wigor, ciągłość kwitnienia, odporność na czarną plamistość jej pół zimozielonych liści i niesamowity zapach, który utrzymuje się przez cały dzień. Warto tu zacytować
Journal des Roses 1878, strona 153.“M. Levet, rosarian w Montplaisir, Lyon , uzyskał, dzięki szczęśliwej krzyżówce, Gloire de Dijon z czerwonymi kwiatami, którą poświęcił Jej Królewskiej Mości Królowej Belgii. Ta nowa róża, która jest najbardziej wyjątkowa wśród herbacianych róż w rodzaju Gloire de Dijon, zostanie wydany dopuszczona handlu w listopadzie 1878. ”
Artykuł dalej opisuje odmianę Reine Marie Henriette jako”… różę herbatnią , energiczny krzew z silnymi pędami nielicznymi cierniami na nich, liście ma ciemnozielone, kwiaty bardzo pełne, dobrze wykształcone i piękne w rdzawo czerwonym kolorze.” Tę różę uzyskano w 1875 roku\, przez zapylenie herbatniej róży Madame Berard z General Jacqueminot.
Sama Mme. Berard jest pnącą herbatnią uzyskaną przez Mons. Levet kilka lat wcześniej z krzyżówki.Mme Falcot x Gloire de Dijon. Zauważmy na marginesie, że Gloire de Dijon była ulubioną różą Dean Hole, prezesa Royal National Rose Society 1876/05.Wszystkie te trzy róże, Reine Marie Henriette, Mme. Berard i Gloire de Dijon są znane jako herbatnie. Jednakże Marie Henriette rozwija się powoli, początkowo tworząc silny, zgrabny krzew , który zwiększa swą objętość z roku na rok. W miejscach, które nie są zbyt daleko na północ, a pędy nie zostaną uszkodzone przez mróz , tylko lekkie przycinanie jest potrzebne do kształtowania krzewu.Wpływ zarówno General Jacqueminot jak i Gloire de Dijon sprawia, że jest wytrzymalsza, niż przeciętna róża herbatnia . Na dokładkę w cieplejszych miejscach obecność liści czyni go atrakcyjnym przez większość zimy.
Nie popełnij błędu przez sadzenie tej odmiany w rabacie z innymi różami. Musi mieć dużo miejsca wokół siebie. Ma rosnąć w pełnym słońcu z dala od drzew. Wymaga też solidnego nawożenia. Pełna chwała tej róży zostanie osiągnięta za co najmniej sześć lub osiem lat.
Wspomniałem już , że róża ta została poświęcona pamięci królowej Belgów. Chodzi tu o Marie Henriette /1836 – 1902/ zwaną przez poddanych “Różą Brabancji”. Wcześniej niż Levet , tej wielkiej postaci poświęcił w roku 1857, swoją róże herbatnią, mniej znany hodowca francuski H.B Bernede i nazwał ją Duchesse de Brabant . Do dziś trwają krwawe spory pomiędzy rosomanes, któraż z nich jest bardziej urodziwa a przez bardziej godna królowej.
Więcej o postaci królowej przeczytamy pod wpisem Duchesse de Brabant .
-
Furstin Infantin von Hohenzolern
Herbatnia – ale niektóre źródła sugerują, że może to być rodzaj mieszańca herbatniego z wyraźną przewagą genów róży herbatniej.
Synonimy- jej prawidłowa nazwa brzmi jak w tytule, tak przynajmniej zarejestrował ją hodowca gdy bracie Ketten szykowali ją do handlu, ale wiadomo jak to z tym niemieckim. Nie każdemu to łatwo przechodzi przez gardło. Skrócono więc nazwę do zgrabnej formuły Princess Hohenzolern.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska Montisfont Abbey.Hodowca – Paul Brauer, niemieckiego pochodzenia szkółkarz, który jako miejsce biznesu upodobał sobie Włochy. Wyhodował nawet parę zgrabnych odmian/zdecydowanie zgrabniejszych od nazw jakie im potem nadawał/. Odmiana ta pochodzi z roku 1898.
Kwiaty - kremowe z mniej lub bardziej zarysowującym się rumieńcem. Kwiaty o tak charakterystycznym dla wczesnych mieszańców herbatnich pękatym kształcie, średnicy ponad 10 cm, złożone z około 25 płatków.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – Właśnie to pokrój krzewu, jego bałaganiarsko rozrzucone, bogato rozgałęziające się, zabarwione na brunatno czerwono pędy – zwracają uwagę na bliskość tej odmiany do róż herbatnich.
Liście – początkowo brunatno czerwone, jak pędy, potem jasno zielone, matowe.
Pochodzenie – Comtesse de Leusse x Marie van Houtte .
-
Comtesse Deu
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses.Herbatnia.
Hodowca – Louis Leveque, rok 1893.
Kwiaty ciemno żółte z różowym centrum kwiatu.
Odmiana utracona.
-
Elaine Greffulhe
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des RosesHerbatnia
Hodowca – Scipion Cochet, rok 1892.
Kwiaty – białe.
Odmiana utracona
-
Germaine Raud
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses .Herbatnia .
Hodowca Dr. Raud, rok 1894.
Kwiaty – kremowe.
Pochodzenie – Chamois x Lamarque .
Odmiana utracona.
-
Mademoiselle Jeanne Guillaumez
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses.Herbatnia .
Hodowca – Joseph Bonnaire, rok 1889.
Kwiaty – biało czerwone.
Odmiana utracona.
-
Madame Berkeley
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .Herbatnia.
Hodowca – Pierre Bernaix , rok 1898.
Kwiaty – róż z fioletowym odcieniem miesza się tu z łososiowym i żółtym. Jak to u herbatnich. Kwiaty średniej wielkości o średnicy około 7 cm, złożone z 25-30płatków o odwiniętych brzegach.
Zapach – pachnąca.
Krzew o wiśniowo czerwonych pędach dorastających nawet do 2 m długości.
Liście – ciemno zielone, skórzaste.
Pochodzenie -
-
Rival de Paestum
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .Egzemplarz który znajduje się w Monfisfont Abbey a który fotografowała Pani Trętowska, jest praktycznie czysto biały. Nie jest to jednakże regułą.
Herbatnia lub chińska, zależy kto pisze. Brent Dickerson rozsądzą ich po salomonowemu. To mieszaniec herbatniej i chińskiej. The Old Rose Advisor str. 326
Hodowca - Jean Beluze, rok 1839, choć nie brak autorów którzy twierdzą, że to dzieło G. Paula.
Kwiaty - z zabawionego na różowo pąka, rozwija się piękny mleczno biały kwiaty o czasami przebarwionych delikatnie na różowo płatkach w centrum kwiatu. Kwiaty średnicy około 8 cm, złożone są z 10 – 15 płatków. Nie wiem czy pozostawianie owocników na krzewie osłabia jej obfitość kwitnienia, ale zapewniam, że warto, by zobaczyć jej charakterystyczne w kształcie , wyglądające jak miniaturowe gruszki , owocnie.
Zapach – mocny .
Krzew wysokości do 150 cm.
Liście -początkowo przebarwione na brunatno czerwony kolor, rzadko rozmieszczone, raczej jasno zielone, matowe.
Pochodzenie – nie jest znane, ale sama stała się założycielem/ niekoniecznie bezpośrednio/ grupy niezwykle interesujących odmian róż, że wymienię kilka:: Madame Laurette Messimy, Aurore, Irène Watts, Madame E. Resal, Souvenir de J.-B. Guillot, Comtesse de Cayla , Madame Renée Gérard, Madame Renée de Saint-Marceau, Madame L. Poncet, Margherita di Simone, Souvenir de Catherine Guillot.
-
Souvenir de Victor Hugo
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses.Herbatnia .
Hodowca Joseph Bonnaire, rok 1884.
Kwiaty – jak to u większości róż herbatnich, nie wiadomo jakiego koloru. Jest to niepowtarzalna mieszanka różowego w różnych odcieniach, morelowego i łososiowego. Kwiaty średnicy 10 cm, złożone z 30-40 płatków rodzą się na , niestety, zbyt słabych szypułkach i malowniczo przewisają.
Zapach – mocny.
Krzew – wysokości około 150 cm.
Liście – jasno zielone, półmatowe.
Pochodzenie – Comtesse de Labarthe x Regulus.
Jego imię noszą dwie róże wyhodowane tuż przed jego śmiercią w roku 1884, właśnie opisywana i czerwona remontantka Josepha Schwartza . Już po śmierci pisarza, w roku 1885 Joseph Pernet nazwał jego imieniem swoją remontantkę. W stulecie śmierci autora Nędzników, nie zapomniał o nim i Meilland i w roku 1984 nazwał jego imieniem również czerwonego mieszańca herbatniego.
Dla pokolenia urodzonego i wychowywanego po wojnie, Wiktor Hugo/ 1802-1885/był postacią monumentalną. Wielkim pisarzem. Nie było średnio rozgarniętego Polaka, który nie znał by Nędzników czy Dzwonnika z Notre Dame. Dziś już nie jest to dla mnie tak oczywiste.