Moje róże – moja pasja

Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia


  • Maggie, Eugene E. Marlitt

    maggie-fharrell.jpg Fotografia : Frank Harrell .

    Dzieło Rudolfa Geschwinda z roku około 1900. Róża o niejednoznacznym pochodzeniu. Jeżeli opisywalibyśmy ją na podstawie zamieszczonej fotografii Franka Harrella to ewidentnie widzimy silny wpływ róż chińskich. HMF podaje za znawcą dorobku Geschwinda – Erichem Unmuthem, że August Jager w Rosenlexikon a roku 1936 opisuje ją ją jako mieszańca herbatniego.

    eugene-marlit-galicja-2011-600a Fotografie obok: Marian Sołtys rosarium Borova Hora 2011

    Ponieważ pochodzenie jej jest skryte w pomroce dziejów, a skądinąd wiemy iż kreacje Geschwinda miały niezwykle zawiłe powinowactwa poprzez wielokrotne krzyżowania, każde wyjaśnienie będzie zawierać w sobie duża dozę prawdy. W tym wszystkim nie pasuje mi tylko jej zbyt amerykańska brzmiące imię – Maggie. Dlatego przyjmijmy częściej spotykaną w Europie nazwę nadaną przez samego Geschwinda – Eugene E. Marlitt czy też Madame Eugene E. Marlitt. Spotkamy się też z nazwą Kakinada Red oraz Pacific. HMF, za The Encyclopedia of Roses, podaje że texański ogrodnik William Wellch znalazł ją w Luizjanie, po czym stała sie niezwykle popularna w Stanach Zjednoczonych. Natomiast imię Maggie otrzymała po babce żony Wellcha – Maggie, przy gospodarstwie której została przez niego znaleziona

    eugen-e-marlit-1

    eugen-e-marlit .Małgorzata Kralka w Arboretum Borova Hora.

    Kwiaty jej o średnicy 8-10 cm w kolorze soczyście karmazynowo – purpurowym, są ładnie wypełnione, kuliste w kształcie i umiarkowanie pachnące.

    maggie-ges Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey

    Kwitnie bardzo obficie w niewielkich grupkach, przez cały sezon wegetacyjny. Brent Dickerson w The Old Rose Advisor na stronie 100 podaje informację iż dobrze rozwinięty krzew wydaje 100- 200 sztuk doskonałej jakości, nadających sie na kwiat cięty, kwiatów rocznie. Kwiat jest równie dobrej jakości przez cały sezon bez tendencji do tracenia barwy kwiatów w miarę przekwitania, choć przy chłodniejszej pogodzie kwiaty przybierają bardziej intensywną , ciemniejszą barwę.

    maggie-geschwind-1900  Fotografie – Nina Wroobel, różanka ogrodu botanicznego w Bronx. Przy tej fotografii muszę niestety postawić duży znak zapytania. nie spodziewałem sie, że w tak eksponowanym ogrodzie różanym znajdę tak niepewnego pochodzenia egzemplarz.

    Krzew dorasta do 150 cm wysokości a pędy jej są prawie bezkolcowe.Dobra zdrowotność. Mrozoodporność 5 strefa usda.

    Pochodzenie Nieznane.

    Wypadałoby jeszcze napisać parę słów o imienniczce tej róży. Eugenia Marlitt/1825 – 1887, niestety nie miała szczęścia oglądać róży jej poświęconej. Już nie żyła. Była to pisarka, taka drugiej kategorii. Coś takiego jak dzisiejsi autorzy różnej maści tasiemcowych seriali. W zasadzie to nazywała się Eugenia John, ale tamtych czasach kobiecie nie było łatwo.  W zasadzie to miała być muzykiem ,ale los pokierował inaczej – utraciła słuch.

    Nie rozstrzygając czy Eugene E. Marlitt i Julius Fabianics de Misefa to te same róże , zaproponuję Państwu jeszcze jeną wersję tej historii, tym razem opowiedzianą według Molly i Dana Glenzer, którą zawarli ją w pięknej książce o nazwach róż, zatytułowanej Pink ladies.

    Rzecz będzie o niemieckim powieściopisarzu a właściwie “producencie” romansideł Eugene Marlitt, który tworzył je masowo na przełomie XIX i XX wieku a  którego sława przebyła spienione fale oceanu  i dotarła do Stanów Zjednoczonych. Krytycy wyrażali się o tych dziełach lekceważąco , ale czytelnicy je docenili. Do tego stopnia, że jak za ocean dotarła róża pionierskiego hodowcy europejskiego pod nazwą  Julius Fabianics de Misefa, to sprzedawcy zdając sobie sprawę z beznadziejnej pozycji marketingowej róży o tak beznadziejnej nazwie, nadali jej nazwę Mme Eugene E.Marlitt. I tak oto piękna w swej istocie róża i chwytliwa za oceanem nazwa, wzajem się w walce o sukces rynkowy wsparli . Nic jednakże nie trwa wiecznie, nawet miłość w najlepszych romansach. Róża poszła w zapomnienie. Dopiero w późnych latach osiemdziesiątych, znany amerykański /Teksański/ogrodnik William Welch zobaczył piękną nieznajomą w ogródku babci swojej żony. Oczywiście nikt już nie znał jej imienia więc jak to jest w przypadku starych róż, taki odnaleziony klejnot przybierał nazwę związaną z odkrywcą . W tym przypadku Welch nadał jej imię Maggie po rzeczonej babce. Gdy w swe ręce sprawy wzięli fachowcy szybko okazało się, że to uważana za zaginioną  Mmme Eugene Marlitt. Przy okazji jak się już zrobił szum to się okazało, że Indianie, którzy chętnie tej odmiany używali do wyrobu wieńców/ może dlatego, że jest prawie bezkolcowa/ nazwali ją Kakinada Red.

    Wróćmy jeszcze do owego Eugene  czy też jak nazwali to inni Eugenie Marlitt. Tak jak nie było róży Maggie , tak nie było Eugene Marlitta. Podwójna zagadka? Otóż w słynnym z urodzenia się tam Johanna Sebastiana Bacha niemieckim miasteczku Armstadt, żyła sobie w latach  1825 – 1887 niejaka Eugenie John. Urodziła się w nobliwej rodzinie kupieckiej, ale zasłynęła pięknym głosem i księżna Mathilde von Swarzburg zauroczona jej talentem sfinansowała jej edukację na śpiewaka operowego. Zresztą później, wraz z księżną , towarzyszącą jej na fortepianie zwiedziły całą Europę występując w najsławniejszych salach koncertowych. No i tedy stało się to co może się zawsze przydarzyć. Pani Eugenia straciła słuch.Bądź mówiąc precyzyjniej , ogłuchła. By jakoś odnaleźć się w nowej sytuacji zaczęła pisać romansidła, ale w tamtych czasach jako kobie ta nie miała szans. Wydawca więc zaproponował by skryła się za pseudonimem. Eugenia przyzwyczajona do maskarad operowych szparko przystała na ową propozycję. Tak oto powstał pseudonim pisarski Eugene Marlitt. Świetnie się w tej nowej roli spełniła zostawiając po sobie trzynaście powieścideł  o tak chwytliwych tytułach jak np, The Lady with the Rubie, The second wife, czy Mam’selle’s  Secret. Odniosła też niekwestionowany sukces komercyjny gdyż stają ją było na kupienie sobie szykownej willi Marlittshouse.  W jej długim i pełnym wrażeń życiu  zabrakło tylko jednego akcentu. Niestety, nie doczekała się tej róży która posłużyła nam z pretekst do tej opowieści. Różę tę bowiem Rudolf Geschwind wyhodował już po jej śmierci w roku 1900 a otrzymała ona nazwę Mmme Eugenie E. Marlitt jako poświęconej nieistniejące małżonce w realu nieistniejącego pisarza Eugene Marlitta.

     

     

  • Great Western

    great-western-fharrell.jpg Fotografia   Frank Harrell

    Róża burbońska, mieszaniec burboński, hodowli Jeana Laffay z roku 1838. Kwiaty pełne, średnicy 8 cm,  kulistej budowy, po całkowitym rozwinięciu się, ćwierćrozetowe. Kolor kwiatów czerwony z fioletowymi naleciałościami o mocnym zapachu. Kwitnie małymi kiściami po 3-7 kwiatów, raz w sezonie, pomimo tego jest szeroko dostępna w sprzedaży i nadal chętnie uprawiana.

    great western great-western

    Zapach – wyborny, mocny.

    great-western-jpg5_ great-western-jpg6_

    Liście – ciemno zielone, mogą być porażane przez choroby grzybowe.

    great-western great-western1

    Ta silna, wysoka róża, niestety kwitnie tylko wczesnym latem; ale jej kwiaty są bogato pachnące, pełne kuliste i szkarłatne,   z bordowo-fioletowym marmurkowaniem, są warte czekania; a za nimi następują uderzająco czerwone owoce.

    Jest to spory krzew, dorastający do 2,5m wysokości o pokładających się pod ciężarem kwiatów pędach  i rozrastający się dość łatwo wszerz nawet do 1,m szerokości. Jeżeli chcemy mieć zapewniony drugi zbiór kwiatów, musimy jej zadbać dla niej o odpowiednio dobre stanowisko uprawowe. Mrozoodporność 5 strefa usda. Warto podkreślić,  że była to róża, która kwitła wyjątkowo regularnie w chłodnej, wilgotnej atmosferze Szkocji.

    great-western2 great-western-jpg7_

    Pochodzenie : Nieznane.

    Wprawdzie Nancy Steen w The Charm Old Roses pisze: “Ponieważ jest dobrym hodowcą nasion, wyhodowano kilka pięknych róż z tego niezwykle energicznego i bardzo pięknego burbona, z których jedna, współczesna róża krzewiasta Poulsen’s Park Rose, rośnie w naszym ogrodzie.” – jednak tylko ta druga część zdania jest prawdziwa. Poza przywołam przez nią przykładem nie ma innych znanych mi potomków tej róży.

     

    Nazwa Great Western nawiązuje zapewne do nazwy jaką nosił pierwszy transatlantycki parowiec.

    great-western-tr great-western-tretowska great-western

    fotografie -Urszula Trętowska, Elżbieta Kozak i Małgorzata Kralka w rosarium Meldorf 2012.oraz w  rosarium L’Age bleu Rose Park, Stowarzyszenia Lost Beauties 2012.

  • Bardou Job

    bardou-job_journaldesroses-mai1888_rosanabonnandii.jpg bardou-job-1.jpg

    Róża burbońska.

    Hodowca – Niezwykłe dzieło Gilberta Nabonanda z roku 1887, ale jak podaje Journal des Roses 5/1888 nasiona z których uzyskano tą siewkę zostały wysiane w roku 1882.

    Kwiat ciemnoczerwony o średnicy około 10cm, półpełny przy czym na roślinie przeważają kwiaty pojedyncze. Kwitnienie rozpoczyna się dość późno, ale potem kwitnie ciągle przez cały sezon i pięknie pachnie. Na południu Francji, nad Morzem Śródziemnym, roślina ta jest w ciągłym rozkwicie. Tak latem jak i zimą

    bardou-job.jpg

    bardou-job-1888-5  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses

    Krzew dorasta na ogół do 1,5m , czasem więcej, z wyraźną inklinacją do formy pnącej. Przycinamy ją wiosną, bardzo oszczędnie a cięcie ma mieć na celu jedynie usunięcie niepotrzebnych i chorych pędów oraz pobudzenie wzrostu. Mrozoodporność strefa 5 usda. Brent Dickerson w The Old Rose Advisor na str. 95 cytuje za “List of roses now in Cultiwation at Chateau Eleonore, Cannes “by Henry Charles Brougham – przepyszny opis tej odmiany Głęboki szkarłat kwiatu, stopniowo przechodzi w żółty, na rewersie płatków widzimy wyraźnie ciemniejszą barwę, powierzchnia płatków aksamitna, piękna w ekstremalny sposób. – ta róża z niecierpliwością czeka słońca, a kiedy dobrze się rozwinie i jest osłonięta przed jego bezpośrednimi promieniami, każdy cień koloru, od ciemnej czerwieni do złoto żółtego możemy zauważyć na jej ślicznych płatkach; kwiaty znacznie różnią się od siebie, niektóre są znacznie ciemniejsze niż inne, tę niespodziankę pogłębia fakt, że część kwiatów jest pojedyncza a część półpełna . Aż się wierzyć nie chce by mogło to należeć do jednej rośliny. Jej jaskrawo żółty środek sprawia wrażenie jak gdy znajdowało się na niej na ogół zbyt dużo pyłku. Prowadzona w formie pnącej wygląda najatrakcyjniej.” Gertruda Jekyll polecała ją jako doskonałą odmianę do tworzenia form kolumnowych.

    jrozne-roze-journaldesroses.jpg

    Z różą tą wiąże się jeszcze jedna piękna historia. Otóż postanowiono by w St. Fagan’ Castle w Cardriff odtworzyć wiktoriański ogród różany. Projekt przewidywał zasadzenie około 80 róż z epoki,według listy sporządzonej przez ówczesnego szefa ogrodników Hugh Pettigrew w roku 1904, a w tym i Bardou Job. Sęk w tym , że nie można jej było nigdzie znaleźć, obawiano się poważnie, że wymarła. Tymczasem rosła sobie najspokojniej , bardzo pilnie strzeżona w więzieniu Alcatraz. Owóż jeden ze strażników, był wielkim miłośnikiem róż, którymi oczywiście zajmowali się więźniowie. Można więc powiedzieć, że była to najbardziej strzeżona róża na świecie! Znaleźli ją w opuszczonym ogrodzie więziennym więzienia Alcatraz Gregg Lowery i Phillip Robinson. Historię tą podaję za Annual Report Museum of Wales rok 2001. Stąd też pochodzi nienajlepsza – ale jednak – fotografia. Druga fotografia – rycina, to chromolitografia z Journal des Roses z maja 1888.

    gilbert_nabonnand.jpg Ten przystojny jegomość na fotografii obok, to właśnie Gilbert Nabonnand/1828-1903/, hodowca Bardou Job.

    Pochodzenie naszej róży jest wysoce arystokratyczne – jest to bowiem krzyżówka Gloire des Rosomanes i General Jacqeminot

    Opis ten sporządziłem w 2009 roku czyli siedem lat temu i oto natykam się w internecie na notkę iż  Bardou Job to postać jak najbardziej historyczna. Żył sobie w latach /1799 – 1852/  w Perpignan i miał tak niewielką manufakturę a zasłynął pomysłem produkcją papieru do skręcania papierosów i sprzedawania go w bardzo praktycznej formie “książeczek”z nadrukiem inicjałów J.B. Na ten pomysł otrzymał patent. Pamiętam jeszcze takie książeczki u mojego dziadka z których robił sobie skręty.

    I jeszcze  tekst  z Journal des Roses – maj 1888 -

    bardoujob_copyright2005-jocelen-janon-www-rosarosam-com_

    “Ta piękna i pełna wdzięku odmiana ma jako matkę różę dobrze znaną wszystkim rosomanom i miłośnikom róż, Gloire des Rosomanes, która tworzy tak piękne żywopłoty pokryte kwiatami w olśniewających szkarłatnych kolorach. Róża Bardou Job pochodzi z siewu wykonanego w 1882 r., Została wprowadzona do handlu w 1887r. Kwiat jest duży, półpełny; forma jest idealna, bardzo wyprostowana; pąk jest uroczy, bardzo stożkowaty, wydłużony i idealny. Kolor jest szkarłatny, bardzo aksamitnie czarne tło; i ciemne aksamitne ciemne płatki. Zapach bardzo przyjemny.

    Krzew ma każdą siłę, można go użyć do prowadzenia przy ścianie  , idealnie wyrasta na wysokość 2–3 metry na południu Francji i bardzo rozpraszając. Można go również zabezpieczyć, obsługując wszystkie rozmiary, nawet najcięższe. Wreszcie tworzy wspaniałe kosze i  obwódki, które mogą być bardzo karłowate.  Wszystkie sposoby jej prowadzenia nie umniejszają obfitego i ciągłego kwitnienia, ponieważ pąki formują się bardzo szybko na młodych pędach i po 4, 5 i 6 kwiatach w tym samym czasie kończą się łodygi.  Na wybrzeżu Morza Śródziemnego, kwitnie nieprzerwanie, zimą i latem.
    Liście są bardzo duże, o wspaniałej ciemnozielonej, nowe pędy są cudownie opalonej czerwieni. Ta naprawdę niezwykła odmiana niewątpliwie bardzo korzystnie zastąpi odmianę, z której pochodzi, i będzie bardzo cenna z punktu widzenia handlu kwiatami ciętymi. Z pewnością będzie zaliczany do najbardziej cenionych róż. Hodowcami tej pięknej i nowej odmiany są MM. Ph. Nabonnand i jego synowie, ogrodnicy róż w Gulf-Juan (Alpes-Maritimes).”

  • Mirandy

    mirandy-the-dow-gardens-bugwoodorg.jpg

    Mieszaniec herbatni

    Hodowca – wyhodowany przez dr.Waltera Lammerts’a w roku 1945.

    Kwiaty ciemno czerwone o aksamitnej fakturze, rewersy płatków o wyraźnie jaśniejszym odcieniu czerwieni, przy czym odcienie kolorystyczne kwiatów zmieniają się w zależności od przebiegu pogody. Bardziej czerwone są w pogodę cieplejszą a w okresach chłodniejszych są bardziej purpurowe, okresach chłodniejszych kwiaty mogą mieć problemy z otwieraniem się. Kwiaty, średnicy do 14 cm, złożone z ponad 30  aksamitnej tekstury płatków,  pojawiające się przez cały sezon, mają formę kulistą i bardzo dobrą trwałość. Prawie zawsze zawiązują się na pędach pojedynczo. Mirandy , ma jednak jedną poważną wadę. Ma słabą szyjkę kwiatową , która ma problemy z utrzymaniem w wyprostowanej pozycji jej słusznych rozmiarów, ciężkie kwiaty.

    Zapach - charakteryzują się mocnym zapachem przypominającym róże damasceńskie

    Krzew obszerny, przy wysokości do 1,5m osiąga szerokość ponad 1m a więc pokrój dość unikalny jak na mieszańca herbatniego, bardzo ładne , skórzastej tekstury ulistnienie. dobra odporność na choroby grzybowe. Mrozoodporność pomiędzy 5 a 6 strefą usda – zależnie od źródeł- a więc jak widzimy wyraźnie podwyższoną w porównaniu do klasycznych mieszańców herbatnich. Nagroda AARS za rok 1945.

    Pochodzenie: Night x Charlotte Armstrong . fotografia, The Dow Garden Bugwood .org.

    Oto jak powstanie tej odmiany opisuje Herbert Swim:

    “Charlotte Armstrong zdobyła nagrodę All America Rose Selection Award za rok 1941, dając zarówno szkółkom Armstrong, jak i AARS powszechne uznanie jako źródło ważnych nowych róż. Co ważniejsze, okazała się być protoplastą ulepszonej rasy róż
    Podczas gdy róża Charlotte Armstrong miała wiele pożądanych właściwości w ogrodzie, były takie, które ich nie miały. To była wiśniowa czerwień, która nie miała ciemnego aksamitu od swojego rodzica, Crimson Glory. Jeśli chodzi o kolor, jedynym dowodem jej dziedzictwa po Soeur Therese była mała żółta plamka u podstawy każdego płatka. Lammerts, znając pochodzenie swojej nowej róży, uważał, że mógł odzyskać zarówno żółty, jak i czerwony kolor, krzyżując Charlotte Armstrong z żółtą z jednej strony i ciemnoczerwoną z drugiej. W pogoni za tym pomysłem skrzyżował Charlotte Armstrong z bardzo ciemnoczerwoną NIGHT, która również była pachnąca i raczej o marnym wigorze. Jedna z sadzonek powstałych z tej krzyżówki była bardzo ciemnoczerwona – nie tak ciemna jak Night, ale z pewnością znacznie ciemniejsza i bardziej czerwona niż Charlotte Armstrong. Night, jak już wspomniałem,  nie należała do szczególnie energicznych, ale jej potomstwo z Charlotte Armstrong było na ogół dość energiczne. Nowa ciemnoczerwona róża, była dużo bardziej energiczna niż przeciętna jej rodzeństwa. Została zgłoszona do konkursu AllAmerica i zdobyła nagrodę za wprowadzenie w 1945 roku. Przejęła zapach od swojego rodzica NIHT, a także od j  dziadka, CrimsonGlory. Ponieważ Charlotte Armstrong miała niewielki zapach lub nie miała go wcale, można było założyć prawdopodobieństwo, że gen odpowiedzialny za zapach był recesywny. Nowa róża została nazwana MIRANDY na cześć znanej osobistości radiowej, która mówiła o ogrodnictwie w zabawnym dialekcie. John S. Armstrong lubił słuchać jej przez radio. Ciekawostką jest, że była bardzo pełna, do pięćdziesięciu lub więcej płatków. Na zewnątrz kilka rzędów jest bliżej koloru Charlotte Armstrong, nadając jej dwukolorowy efekt na wewnętrznych powierzchniach. Nie znam żadnej innej czerwonej róży o takiej charakterystyce.

    Cytat pochodzi z książki H.Swima, “Roses – from dreams to reality”str17.

  • Nocturne

    nocturne-the-dow-gardens-bugwoodorg.jpg Mieszaniec herbatni Herberta C. Swim’a z roku 1947. Kwiaty ciemnoczerwone o średnicy ponad 10cm, luźno zbudowane z około 25-30 płatków, rozwijają sie z długich, ponad 4cm eleganckich pąków. Pachnie intensywnie, przyjemnym ,korzennym zapachem.

    Krzew wysokości około 1,2m o wyprostowanym pokroju. Liście ciemno zielone, skórzaste. Mrozoodporność 7 strefa usda. Jedna z pierwszych nagród AARS przyznana w roku 1948. Jest to piękna roślina. Jakież ogromne wrażenie musiała wywrzeć na hodowcy, gdy zauważył ją ponad 60 lat temu. Dziś też nie można jej zbyt wiele zarzucić.

    Pochodzenie:Charlotte Armstrong x Night . Fotografia The Dow Garden Bugwood.org.

  • John S. Armstrong

    john-s-armstrong  Fotografie – Nina Wroobel w Brooklyn Botanic Garden 2014 .

    john-s-armstrong-the-dow-gardens-bugwoodorg.jpg John S. Armstrong, mieszaniec herbatni/grandiflora/ hodowla Herbert C.Swim z roku 1961.

    Kwiaty ciemnoczerwone o lekkim zapachu, doskonale trzymające swój kolor niezależnie od pogody. Średnicy 9 cm, zbudowane z 25-40 płatków, przy czym pojawiają się one po kilka na pędzie w małych wiechach. Powtarza kwitnienie szybko i obficie.Kwiaty doskonale nadają się na kwiat cięty.

    Krzew mocno rozbudowany o wysokości do 1,5m,

    listowie ciemno zielone, lekko błyszczące, skórzaste, bardzo odporne na infekcje grzybowe. Mrozoodporność 6-7 strefa usda. Nagroda AARS za rok 1962.

    Pochodzenie: Charlotte Armstrong x siewka.  Róża ta, nosi nazwisko  pryncypała  H.Swima.

    Fotografia: The Dow Garden Bugwood.org

  • Senator Burda Victor Hugo

    senator-burda-galicja-2011-313a

    senator-burda-galicja-2011-314a xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    senator-burda-galicja-2011-315a

    Mieszaniec herbatni hodowli Marie Louise Meilland z roku 1985. Spotykana na świecie również pod innymi nazwami jak to: Dreams Come True, Spirit of Youth, Victor Hugo . Przepiękna róża niepoddająca się opisom. Kwiaty ciemnoczerwone w najdoskonajszym z możliwych aksamitnych odcieni. I jeszcze ten wspaniały mocny zapach, który Pan Jacek Kondratowicz określa jako zapach jabłek.  Doskonała na kwiat cięty.

    victor-hugo victor-hugo5

    victor-hugo6 Fotografie – Ogród różany w Monza rok 2018

    Krzew do 1,2m wysokości o charakterystycznym dla mieszańców herbatnich wysmukłym zwięzłym pokroju. Wspomniałem wcześniej iż kwiaty ma wielkiej urody, jednakowoż przy uprawie w gruncie nie da się w naszym klimacie osiągnąć tej doskonałości jaką chcielibyśmy oczekiwać.

    Pochodzenie: Karl Herbst x /Royal Velvet x Suspens/ x Erotica .Fotografie -  Elżbieta Sołtys Borova Hora 2011.

  • Monsieur Boncenne

    monsieur-boncenne.jpg monsieur-boncenne-litografia-z-1890r.jpg boncenne-z-ksiazkifrom-le-livre-dor-by-hariot-1903.jpg

    Hybrid perpetual, ale w opisach odmianowych częściej opisywana jako róża burbońska zapewne ze względu na pewne cechy zewnętrzne jak np: kielichowa budowa bardzo wypełnionych kwiatów. Nie ma całkowitej pewności i różne źródła różnie tą  sprawę podają, ale wygląda na to że Monsieur  Boncenne i Baron de Bonstetten to ta sama róża.

    Hodowca – Wyhodował ją Jean-Pierre Liabaud w 1864 roku.

    monsieur-boncenne

    monsieur-boncenne-le-livre-dor-des-roses-paul-hariot-1903 Chromolitografia pochodzi z książki Le Livre d’Or des Roses Paula Heriot,

    oraz  z dzieła Hippolite Jamain – Les Roses.

    Kwiaty – ciemno czerwone, do rdzawo czerwonych o aksamitnych  płatkach, średnica kwiatów około 8cm a zbudowane są z około 40 płatków. Kwitnąc obficie przez cały sezon,do 3 kwiatów na pędzie, ale nie lubi zbyt ciepłej pogody, wówczas jej  płatki “przypalają się”.

    Zapach – Kwiaty jej rozsiewają niepokojący zapach , który różnie jest opisywany.

    Krzew o wysokości do   o bardzo kolczastych pędach. Mrozoodporność 6 strefa usda i ogólnie róża ta  zdecydowanie lepiej czuje się  w cieplejszych/ale nie bardzo ciepłych/ strefach klimatycznych, jednakowoż jeżeli chcemy uzyskać kwiaty o bardziej  zdecydowanej kolorystyce, winniśmy zapewnić jej stanowisko częściowo ocienione. Liście  3-5 listkowe, ciemno zielone,wydają się być podatne na choroby grzybowe.

    Pochodzenie :* General Jacqueminot* x *Geant Batailles*, a więc pochodzenie o najlepszym rodowodzie jaki sobie może róża wymarzyć. Czysta arystokracja. Monsieur Ernest Bonçenne był w owym czasie sędzią a w wolnym czasie , przewodniczącym Société d’Horticulture de Fonteney-le-Comte. Fotografia, przez uprzejmość Patsy Cunningham.

  • Fourth of July – Hanabi

    fourth-of-july-the-dow-gardens-bugwoodorg.jpg fourthofjulyx.jpg fourth-of-july-shrub.jpg

    Floribunda. klimber, hodowli Toma Carrutha z roku 1999.

    Synonimy – Jak na na tak młodziutką różę, dorobiła się już niezłego pakietu nazw synonimicznych. I tak: Climbing Fourth Of July  czy Hannabi to w Ameryce, Crazy for You to z kolei w Anglii . gdy wyruszyła na podbój wysp musiała zmienić nazwę, gdyż Anglikom jako władcom kolonii, data ta sie nie kojarzyła najlepiej i zapewne pod nazwą pierwotną byłaby niesprzedawalna.

    fourth-july-2 fourth-july

    Kwiaty –  o średnicy do 5cm, czerwone, półpełne/do 15 płatków/ z białymi cętkami.Granica pomiędzy kolorami jest ostro zarysowana. Pachnie owocowym zapachem przypominającym jabłka. Kwitnie kiściami kwiatów nawet po kilkadziesiąt sztuk/ 5-20/, przez cały sezon, doskonale i obficie powtarzając kwitnienie.

    hanabi06.jpg hanabi01.jpg

    Krzew w dobrych warunkach siedliskowych i klimatycznych potrafi osiągać imponujące rozmiary ponad 4m wysokości, wypuszczając kilkumetrowe przyrosty w ciągu roku. U nas, ze względu na niezbyt imponującą odporność mrozową, bo 6 strefa usda, prowadzić go będziemy w najlepszym wypadku jako spory krzew lub skromny klimber.

    hanabi-057

    hanabi-058 Fotografie obok marian Sołtys w Pruhonicach.

    Mocno kolczaste pędy mają tendencje do pokładania się . Liście jaskrawo zielone błyszczące, stanowią doskonałe tło dla pojawiających się kwiatów. Charakteryzuje się doskonałą odpornością na choroby grzybowe.

    hanabi-2

    hanabi kolekcja własna

    hannabi

    Nagroda AARS za rok 1999 – pierwsza od 23 lat dla róży pnącej -  no i oczywiście dziesiątki nagród i wyróżnień na wszelkiego rodzajach show różanych, których w USA są również dziesiątki, pierwsza od 23 lat nagroda od AARS za rok 1993 za klimber. Sędzia AARS Judge Mattia stwierdził, iż jest to najlepsza róża ogrodowa introdukowana w ostatniej dekadzie. Obserwując dwa egzemplarze rosnące w mojej różance – nie potwierdzam tej opinii.

    Pochodzenie. Roller Coaster x Altissimo .Fotografia nr1 The Dow Garden Bugwood org. Fotografie n2 i 3 zamieszczone dzięki uprzejmości Patsy Cunningham. Różę tę możemy kupić w sklepie internetowym Oczarjk z witryny którego pochodzą fotografie 4i5.

    crazy-for-you-1

    crazy-for-you-2 crazy-for-you-3     crazy-for-you

    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

     

  • Queen Bee

    queen_bee1.jpg queen_bee2.jpg

    Róże Buck’a.Krzewiasta.

    Hodowca – Odmiana wyhodowana przez dr. Griffitha Buck’a.w roku 1984.

    Kwiaty pełne,o średnicy d0 11cm,  zbudowane z około 30-40 płatków, ciemno czerwone z aksamitnym połyskiem o zapachu róż damasceńskich, rozwijają się z owalnych pąków. Kwitnie małymi gronami kwiatów po 5-8 sztuk na pędzie, przez cały sezon od czerwca do pierwszych przymrozków.

    Zapach – pachnąca

    Krzew o wyprostowanym pokroju i wysokości do 90cm. Liście skórzaste, oliwkowo zielone o doskonałej odporności na choroby grzybowe. Kolce w kształcie cierni, brązowe,  tak typowe dla róż Buck’a.  Mrozoodporność strefa 5 usda.

    Pochodzenie: Rosali x Music Maker/ x /Square Dancer x Tatjana/. W książce “Peter Schneider on roses” na stronie 155 znajdziemy informację, że dr.G.Buck, przebywając już na emeryturze, rekomendował Queen Bee jako doskonały materiał do dalszych krzyżowań. Cytuję za HMF.

    Z nazwą tej róży wiąże się zabawna anegdota.Otóż Buck, chciał nazwać tą różę imieniem swego przyjaciela Fleeta Brownell Woodrow, ale wydawca magazynu  Better Homes and Gardens zaczęła grymasić i wybrzydzać. Ponieważ była ona nazwana /przezywana/ przez piszących do tego pisma  “queen bee’ – więc postanowił jedną ze swoich róż nazwać Queen Bee . Padło akurat na tą odmianę.

    Photos courtesy of Mary Buck and the Iowa State University Research Foundation, Inc.

« Wcześniejsze wpisy
Nowsze wpisy »
  • Szukaj

  • Strony

    • Alfabetyczny spis artykułów
    • Galerie Fotograficzne
    • moje roze 2023 cz I
    • Rojewski Łukasz
    • Sugestie, Suggestions- Strona główna
  • Kategorie

    • Moje róże
      • A (30)
      • B (31)
      • C (22)
      • D (14)
      • E (9)
      • F (17)
      • G (18)
      • H (11)
      • I (3)
      • J (9)
      • K (9)
      • L (10)
      • M (41)
      • Moje siewki (10)
      • N (9)
      • O (4)
      • P (28)
      • Q (2)
      • R (34)
      • S (17)
      • T (12)
      • U (2)
      • V (10)
      • W (13)
      • Z (5)
    • Encyklopedia róż
      • A (413)
      • B (381)
      • C (513)
      • D (260)
      • E (223)
      • F (293)
      • G (314)
      • H (193)
      • I (101)
      • J (191)
      • K (136)
      • L (317)
      • M (725)
      • N (120)
      • O (107)
      • P (513)
      • Q (21)
      • R (445)
      • S (569)
      • T (191)
      • U (21)
      • V (128)
      • W (160)
      • Y (36)
      • Z (37)
    • Artykuły
    • Ogrody
    • Producenci, hodowcy
  • Najnowsze wpisy

    • Królowa Marysieńka
    • Boh trojcu lubit?
    • Róże Jana Sztaudyngera
    • Bishop’s Castle
    • Smocze zęby
  • Najnowsze komentarze

    • Ewa Miszczak: Aktualnie, po zimie wszystkie 4 Baronessy padły, zamarły. Nie wiem, czy załatwiła je wilgoć czy...
    • xmc.pl: Podziwiam za umiejętność zachowania równowagi pomiędzy rzetelnością a lekkością stylu. Artykuł nie tylko...
    • admin: Patrząc po jej pochodzeniu – to będzie się czuła u nas dobrze
    • Arletta: Jak znosi nasze zimy? Czy bardzo by cierpiała w zimnym ogrodzie, gdzie wiatry hulają?
    • Arletta: Czy to aby na pewno jest ta róża? Na zdjęciach widzę mchową o ciemnych kwiatach, podczas gdy...

    Tematy

    artykuł austin bez zapachu biały ciemno czerwone ciemno różowe czerwono pomaranczowa czerwony czeskie delbard dwukolorowa english roses evers floribunda galijska harkness herbatnia jasno różowe klimber kompaktowa kordes kremowy krzewiasta lekki zapach McGredy meilland mieszaniec herbatni mieszaniec piżmowy mieszaniec rugosa miniaturowa mocno pachnące mrozoodporna okrywowa pachnące parkowa polyantha pomarańczowo różowy rambler remontantka różowe różowo łososiowy striped utracona zapach umiarkowany żółty

 

Powered by WordPress.