Moje róże – moja pasja

Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia


  • New Century

    new-century new-century2

    new-century3  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

    Mieszaniec rugosy.

    Hodowca -Dr  Walter van Fleet, rok 1900. Nazwa tej odmiany, jaką nadał jej van Fleet wskazywała by że ludzkość niewiele przez ostatnie sto lat się zmieniła. Tak jak podniecaliśmy się  przejściem z dwudziestego do dwudziestego pierwszego wieku . Tak dla naszych przodków przejście do wieku dwudziestego, było  na tyle ważnym wydarzeniem, że posłużyło za pretekst do przydania nazwy dla róży i dr przed nazwiskiem nie chroni przed tym umysłowym zaczadzeniem.

    Kwiaty – różowe do pomarańczowo różowych . Jak przejrzałem dostępną w internecie dokumentację, to doszedłem do wniosku, że albo w obrocie handlowym mamy bardzo zróżnicowane, jeżeli chodzi o formy – kwiaty. Albo mamy do czynienia ze zwykłym zamieszaniem na etapie rozpowszechniania tych roślin. Przy czym różnice dotyczą nie tylko budowy i kolorystyki kwiatu ale również wyglądu liści. Ta z Cavrigli, która miałem możność sfotografować jest jak gdyby z innego świata.

    Zapach – mocny

    Krzew wysokości około 15o cm

    Liście – W HMF mamy opisane liście jako “wrinkled” czego o egzemplarzu który spotkałem w Cawriglia powiedzieć się nie da. Możliwe więc, mają tam nie ten egzemplarz. Nawiasem mówiąc,  nie napotkałem nigdzie oryginalnego opisu tej odmiany, nie wiem więc jak  to z tym “lnem” było.

    Pochodzenie – r. rugosa alba x Clothilde Soupert.

  • Lucy Ashton

    lady-ashton lady-ashton2

    Rosa Rubiginoza.

    Hodowca – Lord Penzance, rok 1894 .

    Kwiaty – różowe z białym centrum kwiatu, pojedyncze, przy czym stopień ich zaróżowienia jest zróżnicowany w zależności od egzemplarza jaki będziemy mieli przyjemność oglądać. Niezwykle urokliwa róża ale niestety  nie powtarzająca kwitnienia.

    lady-ashton3

    lady-ashton4  Fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico w Cavriglia 2014.

    Zapach – umiarkowany.

    Krzew – jest to forma pośrednia pomiędzy klimberem a dużym krzewem szeroko się rozrastającym o pędach dorastających do 2 m długości. Róża parkowa.

    Liście drobne, jasno zielone, matowe, pachnące.

    Pochodzenie -

  • Yellow Robusta

    yellow-robusta

    yellow-robusta2  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

    Mieszaniec róży rugosa.

    Nie znajduję tej odmiany w internecie,ani w dostępnej mi literaturze, ale z nazwy wynika, że jest to mieszaniec róży pomarszczonej i jakiejś róży bukietowej. Rozumuję przez analogię od  /KORGOSA/- Kordes Rose Robusta – Robusta, pochodzi wszak Pink Robusta i Rugelda. Tym samym Yellow Robusta  jest zapewne  jakimś potomkiem KORGOSA z tej samej serii eksperymentów hodowlanych.

    Hodowca – rozumując per analogiam – firma Kordes.

    Kwiaty pojedyncze, miseczkowate może bardziej kremowe jak żółte, średnicy 8-9 cm.

    Krzew – wysokości do 2m.

    Liście – ciemno zielone błyszczące, podobnie jak i Robusta.

    Pochodzenie -

  • Mme Rene Gravereaux

    mme-rene-grvereaux

    mme-rene-grvereaux2  Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji Barni Pistoia 2014.

    Mieszaniec rugosy.

    Hodowca -  Charles Pierre Marie COCHET-COCHET w roku 1908

    mme-rene-gravereaux mme-rene-gravereaux2

    mme-rene-gravereaux3  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

    Kwiaty – liliowo różowe, charakterystyczne dla rugos. Nie powalają na kolana. Dziś nie ma żadnego powodu, poza sentymentalnym i historycznym, by uprawiać tą odmianę. Współcześnie spotkamy wwiele odmian w tym typie a znacznie bardziej urodziwych.Powwtarza kwitnienie.

    Zapach – mocny, będący chyba jedynym atutem tej odmiany.

    mme-rene-grav mme-rene-graw

    Fotografie – Marian Sołtys Ogród różany Florencja 2014.

    Krzew rosły, do 2m wysokości.

    Pochodzenie – Wysoce arystokratyczne bo wśród rodziców znajdziemy nad wyraz urodziwego Conrad Ferdinand Mayer i Safrano. Niestety , nie pomogło. Dzieciątko przeciętnej urody. Wspomnijmy jeszcze dla porządku, że Rene, był synem Juliusa.

  • Babiccina Vonava

    babccina-vonava babccina-vonava2 babcina-vonava

    Kupiłem ją w 2014 roku u Pani Kamili Szlązkiewicz i tylko tam spotkamy szczyptę wiarygodnych danych – *RosaPlant*

    Mieszaniec r.rugosa

    Hodowca  - nieznany. Znaleziona w Czechach przez małżeństwo Pelcovi, prowadzące szkółkę róż.

    Kwiaty średnicy 9 cm

    Krzew wysokości do 180 cm.

    babiccina

    babiccina1 fotografie – kolekcja własna.

    Czeska szkółka “Růžová školka Pelcových” znalazła lub odnalazła tę piękną odmianę rugosy/mieszańca rugosy/, prawdopodobnie również czeskiej hodowli. Otrzymała nazwę ‘Babiččina voňavá’ z uwagi na intensywny, aromatyczny zapach, przywodzący na myśl stare róże.

    babiccina-vonava

    babiccina-vonava2 fotografie – kolekcja własna 2019

    Informację o tej odmianie podaje również litewska szkółka Sybirkos Rożynas, ale powołując się na informację zawartą na stronie Pelcovi.

    babiccina-vonava babiccina-vonava2

    Mam ją od niedawna, więc formułowanie stwierdzeń ogólnych jest ryzykowne, ale wydaje mi się, że odmiana ta lubi intensywne nawożenie.

    babiccina-vonava3 babiccina-vonava4 babiccina-vonava5 babiccina-vonava6

    Te trzy fotografie, to absolutny rarytas.Pan Tadeusz Kurek pokazuje nam bowiem jak możemy stosunkowo prostymi środkami ucywilizować nawet najbardziej niepokorne i niesforne róże. Pokazana tu metoda, barwnie nazwana przez Pana Tadeusza   - zawijaniem, pozwala ograniczyć apetyt na przestrzeń co bardziej rozlazłym różom i zmusić je do bardziej intensywnego kwitnienia. Wspominałem o podobnych zabiegach , przy okazji opisywania remontantek i nazywałem je “przyginaniem”.  Jednak metoda przyginania pozwala wprawdzie zwiększyć intensywność kwitnienia ,ale nie rozwiązuje problemu zawłaszczania przestrzeni przez roślinę. Pan Tadeusz metodę tę udoskonalił zawijając pędy. Efekt – przyznacie państwo – spektakularny. Na czwartej w kolei fotografii Pana Tadeusza, pokazane jest jak  Babcia proliferuje. Więcej o tym zjawisku zwanym inaczej chlidantus, przeczytamy pod stosownym opisem.

     

  • Wichmoss

    wichmoss

    Mieszaniec róży wichury, ale jeżeli spojrzymy na temat nieco mniej ortodoksyjnie to dostrzeżemy w róży tej tak wiele cech charakterystycznych dla róż mchowych , że nie popełnimy większego błędu nazywając ją róża mchową. Jest to zresztą owoc  pewnych interesujących eksperymentów hybrydyzerskich jakie mają na swoim koncie bracia Barbiere. Poza wszystkim. rozczula mnie ich przywiązanie do r,wichuraiana  jako bazy ich hodowli. I mam tu wrażenie jak gdyby ich miłość do róży wichury pozostała nie w pełni nieodwzajemniona. Brak bowiem w katalogu ich kreacji choć jednej, która miałaby cechę kwitnienia powtórnego.  Jak gdyby na przekór temu co wcześniej napisałem, w roku 2020  Alberic  Barbiere raczył był kwitnąć u mnie powtórnie i to dość długo a mam go od 12 lat i zdarzył się to po raz pierwszy.

    Synonim – Wickmoss .

    Hodowca – Bracia Barbiere, rok 1911.

    Kwiaty -z przepisowo omszonych pąków rozwijają się leciutko różowe kwiaty, średnicy do 7 cm , złożone z 15-20 płatków. Kwitnie niewielkimi kiściami. Nie powtarza kwitnienia.

    Zapach – umiarkowany.

    Krzew – to niezwykle bujny rambler o pędach osiągających długość do 4 m i bardzo szeroko się rozrastający. Jego apetyt na przestrzeń wyklucza możliwość goszczenia go w naszych skromnych ogrodach. Róża o walorach krajobrazowych. Pewną zagadką tej odmiany jest mrozoodporność w naszych warunkach. Bardzo popularna miłośników róż w Italii.

    Liście – tak jak omszenie pąków zachowała po mchowej Salet – tak piękne błyszczące liście po róży wichury, niestety są one podatne na mączniaka.

    Pochodzenie – Rosa wichuraiana x Salet .

  • Lord Penzance

    lord-penzance

    fotografia pochodzi z książki Roses and rose growing to tytuł książki wydanej 1908, autorstwa Rose G. Kingsley.

    Rosa rubiginosa.

    Hodowca – Lord Penzance, rok 1894.

    Kwiaty – są mieszanką koloru różowego i żółtego w różnych proporcjach i układach. Kwiaty jak najbardziej typowe dla tej grupy róż. Nie powtarza kwitnienia .

    Zapach –  pachnąca.

    Krzew – Dorastający do około 2 m wysokości ale niezwykle bujny i tworzący zwartą gęstwę. Gdyby nie to, że nie znam odporności mrozowej tej odmiany/powinna być z naszego punktu widzenia wystarczająca/ to rekomendowałbym ją tym wszystkim, którzy mają działki leśne, jako wspaniały element poszycia leśnego. Również na swobodnie rosnące żywopłoty – zapory.

    Liście drobne, ciemno zielone, pachnące.

    Pochodzenie - r. rubiginosa baumgartneri x Harrisons Yellow.

     

     

  • General Schablikine

    schablikine_11

    Róża herbatnia .

    Hodowca – Gilbert Nabonand, rok 1878.

    Kwiaty ciemno różowe, ale to tylko tak napisałem, bo jak opisać ich niezwykłą wprost kolorystykę. Średnica do 10 cm, a złożone są na wzór rozety  z ponad 40 płatków. Kwitnienie ma charakter ciągły. Is the best of all Tea roses! Jej kwiaty to niezwykła mieszanka wiśniowego i miedzianego koloru, ale ładna na wszystkich etapach. Które zaczynają się jako długie, eleganckie, lekko zwisające pąki, a kończą jako w pełni otwarte i ćwierćrozetowe kwiaty ze zwiniętymi płatkami. Pojawiają się pojedynczo lub w grupach liczących do pięciu sztuk, tak hojnie, jak i nieustannie.

    Sam hodowca , tak o niej pisze:

    “Stale w rozkwicie, tworzy duże krzewy, które można liczyć na setki kwiatów”  . To jest róża stworzona dla dużego ogrodu. Nie można ograniczać jej wzrostu  , ponieważ tylko pozwalając jej na wolność, da z siebie wszystko. Zimą wymaga tylko lekkiego przycinania, nigdy drastycznego  , ale dotyczy to wszystkich  róż chińskich. Oprócz eleganckiego pokroju krzewu, którego piękno dorównuje urodzie ‘Marie Van Houtte’, odmiana ta wyróżnia się gęstym i niezwykle zdrowym ulistnieniem, rzadko widujemy ją chorą na mączniaka prawdziwego  . Kwiaty wiąże pojedynczo lub są zebrane w baldachy, mają długie pąki i kwiaty bogate w różane płatki o różnych odcieniach. Zapach herbaty jest   mniej intensywny niż zapach “Archiduc Joseph”, ale równie delikatny”.

    Zapach umiarkowany.

    Krzew – jest to rodzaj pnącza lub obszernego, wspaniale rozrastającego się w dobrych warunkach krzewu o bezkolcowych pędach do 2 m wysokości.

    Liście ciemno zielone, matowe.

    Pochodzenie –  Wprawdzie zdaniem Pierre Guillota jest to siewka od Safrano a Fleur Rouge ale HMF, tego nie potwierdza.

    Jack Harknes w swojej wydanej w roku 1978 książce “Roses” tak pisze o tej odmianie; “Najprawdopodobniej to najlepsza z wielu róż herbatnich wyhodowanych przez Clementa, Gilberta i Paula Nabonandów. Wielkim honorem  jest móc uprawiać tę odmianę w swoim ogrodzie przez wzgląd na jej przepiękny kolor i elegancję. Nie spotykaliśmy jej zbyt często na wystawach różanych a to dlatego, że kwiaty jej mają budowę rozetową, która to forma nie cieszyła /wówczas/ oka jury sędziowskiego. Oczywiście , moim zdaniem, forma kwiatu nie powinna wpływać dyskwalifikująco, wszak jest równie dobra jak każda inna. I dziś gdyby wróciła moda na herbatnie, General Schablikine zajmował by w ogrodzie i na wystawach poczesne miejsce.” str. 65.

    Ciekawe świadectwo daje  Francois Joyaux w swojej książce La Rose un passion francaise. ‘Pod koniec XIX wieku , korzystając z tego, że pojawił się sprawny transport kolejowy , na Lazurowym Wybrzeżu zaczyna rozwijać się produkcja róż na kwiat cięty. Ponieważ hodowcy na początku nie mają odmian specjalnie do tego celu przystosowanych, przywracają do łask róże , które zostały w pewnym sensie zapomniane jak Niphetos, Safrano  czy Madame Falcot . – str. 171. I dalej: Również Generał Schablikine  był intensywnie uprawiany w tym celu. Uprawy róż tej odmiany, ciągnęły się aż po wzgórza Vence, a nawet do wyspy Porquerolles. Nic w tym dziwnego, bowiem ciągłość kwitnienia tej odmiany jest wprost legendarna. Nawet w Londynie kwitły one nieprzerwanie przez 12 miesięcy w roku.

    general-schablikine-2

    general-schablikine   Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska Montisfont Abbey.

    I jeszcze spojrzenie Pani Nancy Steen , zawarte w jej książce The Charm of Old Roses :”  GeneralSchablikine – bardzo pożądana róża pod każdym względem. czyste, zdrowe łodygi i liście – te ostatnie mają świeży, niebiesko-zielony kolor – oraz bujny rozkwit, nawet w środku zimy, charakteryzują tę  ponad stuletnią różę. Nawet w tych dniach pięknych innowacji z połowy XX wieku jest to róża, która może  śmiało unieść głowę wysoko; co robi dosłownie, ponieważ łodygi kwiatowe są mocniejsze niż łodygi większości członków tej interesującej rodziny. Podwójne, prawie ćwierćrozetowe kwiaty , wypłukane łososiem i płowe, pojawiają się w wyprostowanych, dobrze rozmieszczonych kiściach, które stanowią wspaniałą dekorację wnętrza, gdy nadchodzi zimna pogoda. Okresowo należąło by usuwać z bazy najstarszą gałąź.  Nie wymaga dużego oprysku; co jest świetnym punktem w wilgotniejszym naszym klimacie  . Jest prowadzona, razem z innymi starymi różami, wzdłuż białej kraty po zachodniej stronie domu. Różowo-kremowe fuksje rosną między różami na tej ścianie i znacznie wzmacniają ogólny efekt. ” tamże strona 83.

    Jak wszystko co wychodzi z warsztatu G. Nabonanda, poza przypisanym sobie niejako z definicji urokiem róż, zawiera coś jeszcze. Jakąś nieuchwytną elegancję i nadzwyczajny urok kwiatu . Można by jakoś tak wymijająco powiedzieć, że zawiera istotę róż Nabonanda. Być może jest to efekt patrzenia na nie przez pryzmat czegoś nieosiągalnego, gdyż odmiany jego są zdecydowanie ciepłolubne i w naszych warunkach ich uprawa byłaby nie lada wyzwaniem dla rosomanes. Może słońce południa przydaje im to nieuchwytne ciepło. W każdym razie gdy tylko przychodzi mi napisać coś o jego różach, pojawia się jakaś nutka nostalgii i żalu za czymś niedoścignionym. A może jest w tym czar i ciepło Fin de sieclu w którym Nabonandowi przyszło żyć.  Południowe rejony Francji i Riviera gdzie tworzył, zasiedlone były przez próżnującą tam arystokrację wśród której się obracał. Może to w ich wyrafinowany gust  z powodzeniem trafiał. Sam też był człowiekiem niezwykle przystojnym i noszącym się z wielkim wdziękiem i elegancją. Gdy patrzymy na jego portret , to przychodzi nam na myśl raczej jakiś dandys paryski niż ogrodnik. Nawet nazwy jego róż są swoistą listą obecności tamtejszego mondu z którym pozostawał w znakomitej komitywie.

    Dotyczy  to również omawianego wyżej Carskiego generała  Schablikine,   wsławionego tłumieniem naszego powstania listopadowego i  w wojnie krymskiej. Nabonand  często nadawał swoim różom nazwiska przedstawicieli rosyjskiej klasy próżniaczej, gęsto wówczas – podobnie jaki i teraz współcześnie – zasiedlających Lazurowe Wybrzeże. Ale nie zasługi wojenne owego generała zdecydowały o tym , że Nabonand poświęcił mu różę. To jego żona, która spędzała zimę na Lazurowym wybrzeżu uprosiła Nabonanda , albo co bardziej prawdopodobne zapłaciła jemu. Ta niesympatyczna/dla nas/ rodzina szybko zeszła z kart historii gdyż syn generała, który również próbował kariery wojskowej, a po odejściu z wojska migiem wszelaki majątek przepił.

  • Capitaine Jouen

    capitaine-jouen-1903-1_0 Chromolitografia pochodzi z Journal des Roses 1903/1.

    Remontantka .

    Hodowca – Jules Philbert Boutigny, rok 1900 .

    Kwiaty – kuliste, czysto czerwone, nienagannej budowy mocno wypełnione, średnica około 8 cm, złożone z ponad 40 płatków.

    Zapach -

    Krzew – to niezwykle bujnie rosnąca odmiana która w ciągu sezonu potrafi wypuścić trzy metrowej długości pędy. Z całą pewnością nie jest to odmiana do małych ogrodów. Będzie również wymagać od nas trochę zabiegów pielęgnacyjnych jak przyginanie pędów czy umiejętne ich skracanie po kwitnieniu.

    Liście

    Pochodzenie – Eugene Furst x Triomphe de l’Exposition.

  • Frau o Plegg

    frau-o-plegg Fotografia – przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz Europa Rosarium 2012.

    Róża burbońska.

    Hodowca Gilbert Nabonand, rok 1909.

    Kwiaty – nienagannej budowy i głębokiej aksamitnej czerwieni z domieszką- chyba burgunda. kwiaty średnicy 8-9 cm złożone z 25-30 płatków. nie wiem jak to Nabonand robił, ale dla mnie każda jego róża jest wydarzeniem. I kształt i kolor nigdy nie zahacza o banał i z definicji przykuwa uwagę. To zdecydowanie niedoceniony czarodziej. wielka szkoda , że prawie wszystkie jego kreacje mają marna odporność mrozową. to typowe pieszczoszki znad lazurowego wybrzeża.

    Zapach mocny i bardzo intensywny na co wszystkie opisy zwracają uwagę.

    Krzew jest rosłą rośliną o pędach uzbrojonych w zakrzywione,duże, mocne kolce, dorastających do 180-200 cm. Podaję za K. Meile. Rosenlexikon podaje wysokość  jako 1 m.

    Liście – jasno zielone , matowe.

    Pochodzenie -

« Wcześniejsze wpisy
Nowsze wpisy »
  • Szukaj

  • Strony

    • Alfabetyczny spis artykułów
    • Galerie Fotograficzne
    • moje roze 2023 cz I
    • Rojewski Łukasz
    • Sugestie, Suggestions- Strona główna
  • Kategorie

    • Moje róże
      • A (30)
      • B (31)
      • C (22)
      • D (14)
      • E (9)
      • F (17)
      • G (18)
      • H (11)
      • I (3)
      • J (9)
      • K (9)
      • L (10)
      • M (41)
      • Moje siewki (10)
      • N (9)
      • O (4)
      • P (28)
      • Q (2)
      • R (34)
      • S (17)
      • T (12)
      • U (2)
      • V (10)
      • W (13)
      • Z (5)
    • Encyklopedia róż
      • A (413)
      • B (381)
      • C (513)
      • D (260)
      • E (223)
      • F (293)
      • G (314)
      • H (193)
      • I (101)
      • J (191)
      • K (136)
      • L (317)
      • M (725)
      • N (120)
      • O (107)
      • P (513)
      • Q (21)
      • R (445)
      • S (569)
      • T (191)
      • U (21)
      • V (128)
      • W (160)
      • Y (36)
      • Z (37)
    • Artykuły
    • Ogrody
    • Producenci, hodowcy
  • Najnowsze wpisy

    • Królowa Marysieńka
    • Boh trojcu lubit?
    • Róże Jana Sztaudyngera
    • Bishop’s Castle
    • Smocze zęby
  • Najnowsze komentarze

    • Ewa Miszczak: Aktualnie, po zimie wszystkie 4 Baronessy padły, zamarły. Nie wiem, czy załatwiła je wilgoć czy...
    • xmc.pl: Podziwiam za umiejętność zachowania równowagi pomiędzy rzetelnością a lekkością stylu. Artykuł nie tylko...
    • admin: Patrząc po jej pochodzeniu – to będzie się czuła u nas dobrze
    • Arletta: Jak znosi nasze zimy? Czy bardzo by cierpiała w zimnym ogrodzie, gdzie wiatry hulają?
    • Arletta: Czy to aby na pewno jest ta róża? Na zdjęciach widzę mchową o ciemnych kwiatach, podczas gdy...

    Tematy

    artykuł austin bez zapachu biały ciemno czerwone ciemno różowe czerwono pomaranczowa czerwony czeskie delbard dwukolorowa english roses evers floribunda galijska harkness herbatnia jasno różowe klimber kompaktowa kordes kremowy krzewiasta lekki zapach McGredy meilland mieszaniec herbatni mieszaniec piżmowy mieszaniec rugosa miniaturowa mocno pachnące mrozoodporna okrywowa pachnące parkowa polyantha pomarańczowo różowy rambler remontantka różowe różowo łososiowy striped utracona zapach umiarkowany żółty

 

Powered by WordPress.