-
Jula
Mieszaniec piżmowy
Hodowca – Marian Sołtys, rok siewu 2012.
Kwiaty- porcelanowo – białe,początkowo kuliste, potem płaskie, średnicy do 4 cm , złożone z 15-20 płatków ułożonych na ogół w trzech okółkach. Brzegi płatków lekko zaróżowione. Pąki przebarwione na karminowo.
Zapach – lekki zapach róż piżmowych.
Krzew – wysokości 50-60 cm.
Liście drobne, jasno zielone, matowe.
Pochodzenie – siewka Dentelle de Bruxelle.
Jula , to z lekka oswojone imię wnuczki hodowcy Julii Wróbel.
-
Rosa Cantabrigiensis
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska
Species. Znana od roku 1931, znaleziona w Cambridge Botanic Garden a wyhodowanie jej przypisuje się CC Hurstowi. Jest najbardziej znana z wielu tak zwanych róż Cambridge, wynikających z prac nad hybrydyzacją róż prowadzonych przez genetyka dr Charlesa Chamberlaina Hursta (1890) -1947) w latach dwudziestych.
Synonim – rosa pteragonis cantabrigensis? Rosa x pteragonis to nazwa przydawana dla wszystkich mieszańców Rosa hugonis i Rosa sericea .
Kwiaty – jasno żółte do białych, pojedyncze, pięciopłatkowe.
Zapach – nieznaczny
Krzew – wysokości do 2m i szerokości 1,5m.
Liście -atrakcyjne, małe, jasno zielone, bardzo gęste.
Pochodzenie - rosa hugonis x rosa sericea .
Fotografie wykonane w Kew Garden 2016 . -
Kerri
fotografie – Marian Sołtys Rsengarden Forst rok 2013.Czasem pisana jako Kerry.
Przez firmę Poulsen Roser zaliczana do kolekcji Parade rose, niektóre źródła zaliczają ją do róż miniaturowych.
Hodowca – Pernile i Mogens Olesen 2007 rok.
Kwiaty – różowe o fioletowym/fuksjowym/ odcieniu w miarę rozwoju kwiatów ich kolor staje się coraz bardzie pastelowy i rozmyty.Kwiaty średnicy do 8 cm, złożone z 25-30 płatków.
Zapach – umiarkowany zapach dzikiej róży.
Krzew – kompaktowy, wysokości do 50 cm.
Liście -
Pochodzenie -
-
Akzent
fotografie – Marian Sołtys w Rosengarden Forst 2013.
Floribunda.
Synonim - Dresdner Gelbe.
Hodowca – wyhodował ją dr.Eckard Haenchen przed rokiem 1990 w VEG Baumschulen Drezno w dawnym enerdówku. Odmiana przetrwała , ale nie wiem czy któraś ze szkółek ma ją w swojej ofercie handlowej.
Kwiaty żółte , półpełne, złożone z około 20 płatków.
Zapach – umiarkowany
Krzew -
Liście – ciemno zielone, skórzaste.
Pochodzenie – Peer Gynt x Landora . Trudno powiedzieć czym kierował się hodowca dokonując takiej a nie innej krzyżówki. Efekt tego zabiegu przeciętny.
-
Rose de Cahors
Floribunda
Hodowca – Pierre Reuter. rok 2004
Kwiaty – ciemno czerwone z jaśniejszymi rewersami płatków, średnicy do 9cm , złożone z około 20-25 płatków.
Zapach – umiarkowany.
Fotografie – Ogród różany w Monza rok 2018Krzew wysokości około 70cm.
Liście jasno zielone, półmatowe, skórzaste.
Pochodzenie -
Fotografie: Marian Sołtys w rosarium Borova Hora i Bagatelle 2011 oraz Elżbieta Sołtys Roseraie l’Hay .
-
Santa Catalina
Santa Catalina
Pnąca forma floribundy.
Hodowca – S. D. McGredy w roku 1970.
Kwiaty delikatnie różowe, z żółtymi przebarwieniami, półpełne do pojedynczych o średnicy ok.9cm.Kwiaty złożone są z około 15 fantazyjnie ukształtowanych płatków.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – jest to klimber o pędach dorastających do 2,5 – 3m długości.
Liście – ciemno zielone, matowe.
Pochodzenie: Paddy McGredy x Heidelberg.
Fotografie: Marian Sołtys w rosarium Bagatelle 2011
-
La Rose Bordeaux
Fotografie – przez uprzejmość Pani Olena Kovalova
Odmiana ta została zakwalifikowana przez hodowcę do serii Generosa. Niestety nic bliższego o jej pochodzeniu nie wiemy.
Hodowca – Dominique Massad, rok 2000.
Kwiaty jasno różowe z nieco jaśniejszymi zewnętrznymi płatkami.Kwiaty średnicy około 8cm, złożone z około 30-40 płatków o fantazyjnie postrzępionych brzegach płatków. Kwitnie niewielkimi kiściami.
Zapach – nieznaczny.
Krzew wysokości około 120cm.
Liście – oliwkowo zielone.
Pochodzenie -
-
Lamarque
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses 1910/11 oraz z dzieła Hippolite Jamain – Les Roses.Róża noisette, choć pewności nie ma a więc dla bezpieczeństwa podaje się ją również jako mieszańca róży noisette z herbatnią. Brak pewności nie dziwi jeżeli weźmiemy pod uwagę okoliczności jej wyhodowania.
Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji rodziny Barni , Pistoia 2014.Synonimy – Pierwotnie nazywana była General Lamarque – tak przynajmniej stoi na zamieszczonej rycinie – lub zapewne od nazwiska hodowcy -Marechal.
Hodowca – to rosarianin amator z Angers o nazwisku M. Marechal a wyhodował ją w roku 1830. Sam z zawodu był szewcem i jak podaje Journal des Roses/cytuję z a B. Dickersonem The Old Roses Adventurer str. 216 uzyskał ją z nasionek siejąc je w doniczce na oknie w swoim warsztacie. Niestety imię jego pożarł czas, choć sama róża jest urocza i nazwisko ocaliła.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .Kwiaty – w zasadzie w tonacji kremowo białej, ale też znajdziemy też odcienie żółte a samo centrum kwiatu jest wyraźnie zaróżowione. Kwiaty kuliste budowy rozetowej, średnicy do 10cm , złożone z około 40 płatków, przewieszające się na pędach. Ma tendencję do kwitnienia niewielkimi kiściami, powtarza kwitnienie. Powszechnie zaliczana do najpiękniejszych białych róż.
Zapach - nieznaczny , herbaciany. Jest to jedna z niewielu róż, które uwalniają swój zapach w powietrzu, dzięki czemu nie trzeba specjalnie wąchać kwiatu, aby go poczuć.
Krzew – jest to klimber ,nadal bardzo popularny, zwłaszcza w rejonach cieplejszych, który w przyjaznych dla siebie warunkach osiąga wzrost przekraczający 4 m. W naszych warunkach to oczywiście czysta teoria. Pędy w kolorze jasno zielonym pokryte są płaskimi , zabarwionymi na czerwono kolcami. Opinie o jej mrozoodporności są rozbieżne. HMF podaje strefę 7 usda. Jednakże u cytowanego już B. Dickersona znajdziemy też inne opinie w tym i takie jak Henry’ego Ellacombe zawartą w jego książce In A Cloucestershire Garden gdzie to pisze, że zna egzemplarz tej odmiany rosnący od 50 lat bez większych uszkodzeń a wszakże w tym czasie musiały nadejść nieprzyjazne zimy.
Liście -bardzo dekoracyjne, jasno zielone.
Pochodzenie – Jak już wspomniałem, nie ma pewności co do pochodzenia tej odmiany. U B. Dickersona czytamy/cytat jw./że jest ona krzyżówką Blush Noisette i Park’s Yellow, ale nie podaje źródła tej informacji. Odmiana ta jest bardzo podobna do Desprez a Fleur Jaune, która zresztą – co może wielu zainteresować- pochodzi z identycznej krzyżówki wykonanej w tym samym czasie przez również rosarianina amatora, tj Jeana Desprez. Odmiana Lamarque, wydała też piękną odmianę o intrygującej nazwie Chromatella.
Może jeszcze opinia wybitnego konesera i znawcy starych róż Grahama Thomasa:” Wraz z pojawieniem się w 1830 roku pierwszych żółtawych Noisettes, ‘Lamarque’ i ‘Desprez Fleur Jaune’, osiągnięto nowy standard, który wraz z ich potomkami :Celineine Forestier ‘ (1842) i ‘Gloire de Dijon’ (1853) zapewniają nam w ogrodzie wielkie piękno. Poszedłbym dalej i powiedziałbym, że ‘Jaune Desprez’ (tak jest znana) i ‘Gloire de Dijon’ należą do najbardziej obficie kwitnących róż pnących, które są do dziś uprawiane, a ich zapach z pewnością sprawi, że będą cenione na zawsze . Jest dość niezwykłe, biorąc pod uwagę niewątpliwą doskonałość tych i podobnych róż, że ostatnio nie przeprowadzono wśród nich niektórych hodowli, ponieważ były one tak epokowe pod względem kolorystyki i wigoru. Byłoby to bardziej opłacalne niż w przypadku wielu innych żółtych róż, które od tamtego czasu hodowano , ale na szczęście te stare hybrydy żółtych herbatnich są nadal dostępne.” Rose book str. 154.
I jeszcze na stronie 160:” Była jedną z dwu pierwszych żółtawych Noisettes. Jest z tego samego pochodzenia, co róża Despreza, ale skłania się bardziej w kierunku róży herbacianej. Jest to roślina tylko dla cieplejszego klimatu ale uprawa pod szkłem zapewnia sukces. W Darlington Hall Dayon rośnie na słonecznej ścianie ; jej nieliczne, jasnozielone liście i duże, cytrynowobiałe kwiaty na tle zróżnicowanego wzoru kamienia, mchu i porostów tworzą obraz, którego nie można było poprawić. Kwiaty kiwają głową, co jest dobrze znaną cechą róż herbacianych, bardzo podwójne, płaskie. i ćwierśrozetowe przechodzą od świeżej cytrynowej bieli do prawie czysto białej, o najbardziej wykwintnym zapachu herbaty. Wielki skarb. Osiąga 2-3m w naszym chłodnym klimacie.”
I Jeszcze opis za Floral World rok 1874 s. 118″ To ogromne drzewo różane, ozdabia domek pana Rendella w Santa Rosa. Jest przykładem Lamarque, jednej z najlepszych róż ‘ Noisette. Zajmuje obszar czterysta stóp kwadratowych, a wiosną jest dość obciążony kwiatami. Kwitnie tak obficie, że ma nie mniej niż cztery tysiące w pełni rozwiniętych róż i dwadzieścia tysięcy pąków w jednym czasie. Wygląda na to, że została zasadzona piętnaście lat temu i tak energicznie rosła od samego początku, że teraz rozciąga się na dach domu, a gdy kwitnie, przedstawia wspaniały widok.”
Jean Maximillien Lamarque/1770-1832/.Generał i polityk. Francuski dowódca wojskowy z okresu wojen napoleońskich. Przeciwnik ancien regime. Mimo całych jego zasług, najbardziej znany jest z fikcyjnych zdarzeń, przywołany w powieści W. Hugo – Nędznicy.
-
Otto von Bismarck
Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Herman Kiese, rok 1906.
Mimo, że jest to urocza ale jednak już ramotka,nadto można ją nadal nabyć. Jest w obrocie komercyjnym, czyli jest na nią popyt. Ergo – się podoba! Nie wiem co o tym decyduje, może delikatny róż kwiatów wpadający nieco w rzewne tony wrzosowe, a może budowa kwiatów których odwinięte płatki przywodzą nieodparcie na myśl jedną z roślin rodzicielskich a mianowicie La France. Kwiat ma duży, ponad 10cm średnicy , luźnej budowy, złożony z 20-25 płatków.
Chromolitografia z Rosen ZeitungW magazynie Journal Des Roses z roku 1909 możemy spotkać się z opinią iż jest to róża z wielką przyszłością. Jeszcze raz widzimy na kolejnym przykładzie, że sztuka przewidywania przyszłości od czasu upadku wyroczni pytyjskiej, znacznie podupadła. Natomiast nikt z ówczesnego Journal des Roses nie zwrócił uwagi na znamienny fakt jakim jest nazwanie imieniem kanclerza Bismarcka róży , której korzenie są jak najbardziej francuskie, tak francuskie , jak tylko to sobie można wyobrazić a dawca pyłku to wprost/nie do pomyślenia/ La France! Widać że po sławnym laniu jakie w roku 1870 otrzymali Francuzi od niemiaszków jeszcze do owych czasów nie odzyskali rezonu i z respektem podeszli do nowej kreacji Kiesego, tak jak wcześniej do legionów germańskich.
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des RosesZapach – umiarkowany.
Krzew -
Liście -
Pochodzenie – Madame Caroline Testout x La France. Nazwa jej oczywiście nawiązuje do wielkiego kanclerza Niemiec Ottona von Bismarcka/1815-1898/, nawiasem mówiąc wielkiego “przyjaciela” Polski i Polaków. Na wystawie różanej w Trier w roku 1900, odbył się wielki konkurs gdzie to miano wybrać różę godną nosić nazwę wielkiego kanclerza. Startował do tych “zawodów” również Peter Lambert ze swoją białą kreacją , ale ostatecznie wybrano różową Kiesego. Było to znaczne wyróżnienie jako, że decyzja ta wiązała się z przyznaniem Kiesemu sporej jak na owe czasy nagrody pieniężnej w wysokości 3000 marek. Z nieznanych mi przyczyn, wprowadzenie tej odmiany do handlu znacznie się potem odwlekło i ostatecznie wprowadził ją na rynek w roku 1906 Johan Schmidt. P. Lambert nie odpuścił i ze swoją białą pięknością i w końcu też wygrał nią konkurs w Berlinie, gdzie to otrzymała imię żony przewodniczącego Niemieckiego Stowarzyszenia Róż. - Karl Frau Druschki. Na tym jednakże kłopoty z tą różą się nie skończyły, gdyż wybuch I wojny światowej i ogromne straty na polach bitew spowodowały silne nastroje antygermańskie w Anglii i w Niemczech. Ta piękna róża nie miała szans na sprzedaż pod swoją oryginalną , niemiecką nazwą. Sprzedawano ją więc a Anglii pod nazwą Snow Queen a w USA White American Beauty, natomiast we Francji pod nazwą Reine des Neiges.
Ile jeszcze złośliwości można umieścić na główce szpilki?
-
Glyndebourne
I jeszcze róża Glyndenbourne, pędzla Simon Dorrel.
Mieszaniec herbatni.
Hodowca – wyhodowana w firmie Harkness, około roku 2011.
Synonim – Harpulse.
Kwiaty – delikatnie różowe przechodzące w kremowe, przypominające piwonie, romantyczność i piękno, tak bym w dwu słowach opisał jej kwiaty. Kwiaty duże, średnicy ponad 10cm, złożone z około 75 płatków. Wrażliwe na deszcz.
Zapach – pachnąca
Krzew o pokroju wyprostowanym i wymiarach 160 cm wysokości i 60 cm szerokości.
Liście -
Pochodzenie -
Dziesięć procent ze sprzedaży tej odmiany zasilać będzie konto opery Glyndebourne.
Glyndebourne , to ponad sześsetletni dwór, który znajduje się niedaleko Lewes w East Sussex, jest to również miejsce gdzie znajduje się wspaniały teatr operowy funkcjonujący od ponad 70 lat jedynie z krótką przerwą na czas II wojny światowej. Od roku 1934 odbywa się tu słynny Glyndenborne Festival Opera.
Nie wnikając w zawiłości prehistoryczne – w roku 1870 dwór dziedziczy rodzina Christie. Życie muzyczne zaczyna się gdy to w roku 1920 meloman John Christie obejmuje posiadłość i buduje potężne organy i rozbudowuje posiadłość. W roku 1931, żeni się ze słynną sopranistką Audrey Midmay . W czasie podróży poślubnej poprzez/ jakże by inaczej festiwale/ Bayrreuth i Salzburg wpadli na pomysł festiwali operowych u siebie. I tak oto zaczęły tu powstawać inscenizacje oper Mozarta. Po śmierci Johna dzieło kontynuował jego syn Jerzy ciągle rozbudowując teatr. Dziś to ogromne przedsięwzięcie kulturalne w które zaangażowana jest szersza społeczność melomanów.
W 1953 Vita Sackville-West, jeden z największych twórców ogrodowych dudziestego wieku, opisuje Glyndebourne , entuzjastycznie podkreślając wieką grację z jaką tu łączy się sztuka muzyka, architektura i ogrodnictwo. W 21 wieku Glyndebourne nadal kontynuuje kultywuje doskonałość symbiozy muzyki i ogrodnictwa, a teraz jeszcze ma doskonały kwiat ucieleśniający ducha Glyndebourne.