Moje róże – moja pasja

Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia


  • Ma Capucine

    ma-capucine-1904-8

    ma-capucine-le-livre-dor-des-roses-paul-hariot-1903_0145 Chromolitografia pochodzi z książki Le Livre d’Or des Roses Paula Heriot .

    oraz  z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses 1910/11

    Mieszaniec herbatni. Herbatnia

    Hodowca – A. Levet, rok 1871

    Kwiaty – okazuje się , że nie tylko współcześnie hodowcy mieli ciąg do tworzenia niezwykłych barw kwiatów. Niestety, odmianę tą  możemy podziwiać tylko na tej jedynej, zachowanej litografii.

    Pochodzenie – Ophirie x r.foetida. Pozwolę sobie na temat tej krzyżówki poświęcić parę zdań. Otóż podobnie jak wiele innych krzyżówek z udziałem r.foetida, i ta okazała się efemerydą. Po przeszło półwieku od wyhodowania Harison Yellow A. Levet udała się krzyżówka z mieszańcem noisette – Ophirie. Otrzymał tym sposobem różę o niezwykle interesującej barwie kwiatów. Nie przetrwała ona zbyt długo w naszych ogrodach, mimo, że jej kolor był niezwykle oryginalny. Zapewne dlatego ,że nie wyglądała ona /wg. słów Deana Hole/ na okaz zdrowia. Rosomanes jeszcze muszą jedno pokolenie poczekać , aż  Czarodziej z Lyonu, Pernet Ducher ostatecznie oswoi ją dla naszych ogrodów.

  • Souvenir de Paul Neyron

    suv-de-paul-neyron Chromolitografia z Rosen Zeitung .

    Herbatnia.

    Hodowca – Antoine Levet, rok 1871.

    Kwiaty – jasno różowe z łososiowym odcieniem.

    Nie mylmy tej róży – zresztą już bezpowrotnie utraconej- z dobrze nam znaną remontantką Paul Neyron.

  • Reine Natalie de Serbie

    reine-natalie-de-serbie Chromolitografia pochodzi z Rosen Zeitung .

    Herbatnia.

    Hodowca – Soupert & Notting rok 1886.

    Kwiaty lekko różowe.

    Niestety, musimy zaliczyć ją dopocztu róż zaginionych, utraconych.

  • Madame Claire Jaubert

    mme-claire-jaubert-1094-12 Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses

    Herbatnia.

    Synonim- po prostu Claire Jabert.

    Hodowca – Gilbert Nabonand, rok 1887.

    Kwiaty chryzantemowe, różowe.

    Pochodzenie - Isabelle Nabonnand x Madame charles. Odmiana niestety utracona.

  • Madame Honore Defresne

    madame-honore-defresne ilustracja z Les plus Belles Roses …

    madame-honore-defresne-1904-10 Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses

    Herbatnia

    Hodowca – Claude Levet, rok 1886

    Kwiaty –  żółte

    Pochodzenie – Siewka Madame Falcot .

    Odmiana utracona.

  • Emilie Charrin

    emelie-charrin-1908-3 madame emillie-charr

    mad-emillie-charrin  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

    Chromolitografia z Journal des Roses  1908/3

    Herbatnia.

    Synonim – Madame Emilie Charron . Jeżeli zwrócimy uwagę na podpis ryciny, wówczas zobaczymy, że w istocie, poprawna jej nazwa to Emelie Charrin .Jednakże tak w HMF jak i w Roseto Botanico figuruje Emillie Charrin.

    Hodowca – Jean Perrier rok 1895.

    Kwiaty – jasno różowe, średnicy do 10cm, złożone z około 25 płatków.

    Zapach –bez zapachu.

    mme-emilie-charrin

    mme-emilie-charrin-jpg-foto Chromolitografia z Rosen Zeitung

    Krzew wysokości około 100 cm tworzący dość bezładną plątaninę stosunkowo cienkich czerwonych, bezkolcowych pędów.

    Liście – jasno zielone , półmatowe.

    Pochodzenie -

     

  • Jean Andre

    jean-andre-1907-11 Chromolitografia z Journal des Roses 1907/11

    Herbatnia.

    Hodowca – Amedee Pelletier, rok 1893.

    Kwiaty – Kolor u tej odmiany z całą pewnością jest najsilniejszą jej stroną. A z kolei najsłabszą stroną tego zestawienia kolorystycznego jakim jesteśmy podczas kwitnienia tej odmiany obdarowywani, jest jego niestabilność . Pulsuje od pomiędzy ciemno żółtymi tonami do pomarańczowych i żywo różowych. Kwiaty średnicy do 10 cm a złożone są z około 25 płatków.

    Zapach -

    Krzew – w dobry warunkach uprawowych, jej pędy dorastają do 200 cm długości.

    Liście –  ciemno zielone, wydają się być podatne na czarną plamistość.

    Pochodzenie William Allen Richardson x Ma Capucine .

  • General Schablikine

    schablikine_11

    Róża herbatnia .

    Hodowca – Gilbert Nabonand, rok 1878.

    Kwiaty ciemno różowe, ale to tylko tak napisałem, bo jak opisać ich niezwykłą wprost kolorystykę. Średnica do 10 cm, a złożone są na wzór rozety  z ponad 40 płatków. Kwitnienie ma charakter ciągły. Is the best of all Tea roses! Jej kwiaty to niezwykła mieszanka wiśniowego i miedzianego koloru, ale ładna na wszystkich etapach. Które zaczynają się jako długie, eleganckie, lekko zwisające pąki, a kończą jako w pełni otwarte i ćwierćrozetowe kwiaty ze zwiniętymi płatkami. Pojawiają się pojedynczo lub w grupach liczących do pięciu sztuk, tak hojnie, jak i nieustannie.

    Sam hodowca , tak o niej pisze:

    “Stale w rozkwicie, tworzy duże krzewy, które można liczyć na setki kwiatów”  . To jest róża stworzona dla dużego ogrodu. Nie można ograniczać jej wzrostu  , ponieważ tylko pozwalając jej na wolność, da z siebie wszystko. Zimą wymaga tylko lekkiego przycinania, nigdy drastycznego  , ale dotyczy to wszystkich  róż chińskich. Oprócz eleganckiego pokroju krzewu, którego piękno dorównuje urodzie ‘Marie Van Houtte’, odmiana ta wyróżnia się gęstym i niezwykle zdrowym ulistnieniem, rzadko widujemy ją chorą na mączniaka prawdziwego  . Kwiaty wiąże pojedynczo lub są zebrane w baldachy, mają długie pąki i kwiaty bogate w różane płatki o różnych odcieniach. Zapach herbaty jest   mniej intensywny niż zapach “Archiduc Joseph”, ale równie delikatny”.

    Zapach umiarkowany.

    Krzew – jest to rodzaj pnącza lub obszernego, wspaniale rozrastającego się w dobrych warunkach krzewu o bezkolcowych pędach do 2 m wysokości.

    Liście ciemno zielone, matowe.

    Pochodzenie –  Wprawdzie zdaniem Pierre Guillota jest to siewka od Safrano a Fleur Rouge ale HMF, tego nie potwierdza.

    Jack Harknes w swojej wydanej w roku 1978 książce “Roses” tak pisze o tej odmianie; “Najprawdopodobniej to najlepsza z wielu róż herbatnich wyhodowanych przez Clementa, Gilberta i Paula Nabonandów. Wielkim honorem  jest móc uprawiać tę odmianę w swoim ogrodzie przez wzgląd na jej przepiękny kolor i elegancję. Nie spotykaliśmy jej zbyt często na wystawach różanych a to dlatego, że kwiaty jej mają budowę rozetową, która to forma nie cieszyła /wówczas/ oka jury sędziowskiego. Oczywiście , moim zdaniem, forma kwiatu nie powinna wpływać dyskwalifikująco, wszak jest równie dobra jak każda inna. I dziś gdyby wróciła moda na herbatnie, General Schablikine zajmował by w ogrodzie i na wystawach poczesne miejsce.” str. 65.

    Ciekawe świadectwo daje  Francois Joyaux w swojej książce La Rose un passion francaise. ‘Pod koniec XIX wieku , korzystając z tego, że pojawił się sprawny transport kolejowy , na Lazurowym Wybrzeżu zaczyna rozwijać się produkcja róż na kwiat cięty. Ponieważ hodowcy na początku nie mają odmian specjalnie do tego celu przystosowanych, przywracają do łask róże , które zostały w pewnym sensie zapomniane jak Niphetos, Safrano  czy Madame Falcot . – str. 171. I dalej: Również Generał Schablikine  był intensywnie uprawiany w tym celu. Uprawy róż tej odmiany, ciągnęły się aż po wzgórza Vence, a nawet do wyspy Porquerolles. Nic w tym dziwnego, bowiem ciągłość kwitnienia tej odmiany jest wprost legendarna. Nawet w Londynie kwitły one nieprzerwanie przez 12 miesięcy w roku.

    general-schablikine-2

    general-schablikine   Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska Montisfont Abbey.

    I jeszcze spojrzenie Pani Nancy Steen , zawarte w jej książce The Charm of Old Roses :”  GeneralSchablikine – bardzo pożądana róża pod każdym względem. czyste, zdrowe łodygi i liście – te ostatnie mają świeży, niebiesko-zielony kolor – oraz bujny rozkwit, nawet w środku zimy, charakteryzują tę  ponad stuletnią różę. Nawet w tych dniach pięknych innowacji z połowy XX wieku jest to róża, która może  śmiało unieść głowę wysoko; co robi dosłownie, ponieważ łodygi kwiatowe są mocniejsze niż łodygi większości członków tej interesującej rodziny. Podwójne, prawie ćwierćrozetowe kwiaty , wypłukane łososiem i płowe, pojawiają się w wyprostowanych, dobrze rozmieszczonych kiściach, które stanowią wspaniałą dekorację wnętrza, gdy nadchodzi zimna pogoda. Okresowo należąło by usuwać z bazy najstarszą gałąź.  Nie wymaga dużego oprysku; co jest świetnym punktem w wilgotniejszym naszym klimacie  . Jest prowadzona, razem z innymi starymi różami, wzdłuż białej kraty po zachodniej stronie domu. Różowo-kremowe fuksje rosną między różami na tej ścianie i znacznie wzmacniają ogólny efekt. ” tamże strona 83.

    Jak wszystko co wychodzi z warsztatu G. Nabonanda, poza przypisanym sobie niejako z definicji urokiem róż, zawiera coś jeszcze. Jakąś nieuchwytną elegancję i nadzwyczajny urok kwiatu . Można by jakoś tak wymijająco powiedzieć, że zawiera istotę róż Nabonanda. Być może jest to efekt patrzenia na nie przez pryzmat czegoś nieosiągalnego, gdyż odmiany jego są zdecydowanie ciepłolubne i w naszych warunkach ich uprawa byłaby nie lada wyzwaniem dla rosomanes. Może słońce południa przydaje im to nieuchwytne ciepło. W każdym razie gdy tylko przychodzi mi napisać coś o jego różach, pojawia się jakaś nutka nostalgii i żalu za czymś niedoścignionym. A może jest w tym czar i ciepło Fin de sieclu w którym Nabonandowi przyszło żyć.  Południowe rejony Francji i Riviera gdzie tworzył, zasiedlone były przez próżnującą tam arystokrację wśród której się obracał. Może to w ich wyrafinowany gust  z powodzeniem trafiał. Sam też był człowiekiem niezwykle przystojnym i noszącym się z wielkim wdziękiem i elegancją. Gdy patrzymy na jego portret , to przychodzi nam na myśl raczej jakiś dandys paryski niż ogrodnik. Nawet nazwy jego róż są swoistą listą obecności tamtejszego mondu z którym pozostawał w znakomitej komitywie.

    Dotyczy  to również omawianego wyżej Carskiego generała  Schablikine,   wsławionego tłumieniem naszego powstania listopadowego i  w wojnie krymskiej. Nabonand  często nadawał swoim różom nazwiska przedstawicieli rosyjskiej klasy próżniaczej, gęsto wówczas – podobnie jaki i teraz współcześnie – zasiedlających Lazurowe Wybrzeże. Ale nie zasługi wojenne owego generała zdecydowały o tym , że Nabonand poświęcił mu różę. To jego żona, która spędzała zimę na Lazurowym wybrzeżu uprosiła Nabonanda , albo co bardziej prawdopodobne zapłaciła jemu. Ta niesympatyczna/dla nas/ rodzina szybko zeszła z kart historii gdyż syn generała, który również próbował kariery wojskowej, a po odejściu z wojska migiem wszelaki majątek przepił.

  • Hugo Roller

    hugo-roller-1908-11 Chromolitografia z Journal des Roses 1908/11

    Róża herbatnia/mieszaniec herbatni/.

    Hodowca – William Paul, rok 1907.

    Kwiaty klasycznej budowy złożone z 20-25 płatków, płatki różowe, o żółtych rewersach.

    Zapach – pachnąca.

    Krzew -

    Liście – oliwkowo zielone, skórzaste.

    Dostępne opisy mają charakter bardzo ogólnikowy.

  • Colonel Juffe

    colonel-juffe-1901-5 Chromolitografia z Journal des Roses 1901/5

    Herbatnia.

    Hodowca J.P. Liabaud, rok 1893.

    Kwiaty czerwone do purpurowo czerwonych.

    Niestety, odmianę tą należy uznać za zaginioną.

« Wcześniejsze wpisy
Nowsze wpisy »
  • Szukaj

  • Strony

    • Alfabetyczny spis artykułów
    • Galerie Fotograficzne
    • moje roze 2023 cz I
    • Rojewski Łukasz
    • Sugestie, Suggestions- Strona główna
  • Kategorie

    • Moje róże
      • A (30)
      • B (31)
      • C (22)
      • D (14)
      • E (9)
      • F (17)
      • G (18)
      • H (11)
      • I (3)
      • J (9)
      • K (9)
      • L (10)
      • M (41)
      • Moje siewki (10)
      • N (9)
      • O (4)
      • P (28)
      • Q (2)
      • R (34)
      • S (17)
      • T (12)
      • U (2)
      • V (10)
      • W (13)
      • Z (5)
    • Encyklopedia róż
      • A (413)
      • B (381)
      • C (513)
      • D (260)
      • E (223)
      • F (293)
      • G (314)
      • H (193)
      • I (101)
      • J (191)
      • K (136)
      • L (317)
      • M (725)
      • N (120)
      • O (107)
      • P (513)
      • Q (21)
      • R (445)
      • S (569)
      • T (191)
      • U (21)
      • V (128)
      • W (160)
      • Y (36)
      • Z (37)
    • Artykuły
    • Ogrody
    • Producenci, hodowcy
  • Najnowsze wpisy

    • Królowa Marysieńka
    • Boh trojcu lubit?
    • Róże Jana Sztaudyngera
    • Bishop’s Castle
    • Smocze zęby
  • Najnowsze komentarze

    • Ewa Miszczak: Aktualnie, po zimie wszystkie 4 Baronessy padły, zamarły. Nie wiem, czy załatwiła je wilgoć czy...
    • xmc.pl: Podziwiam za umiejętność zachowania równowagi pomiędzy rzetelnością a lekkością stylu. Artykuł nie tylko...
    • admin: Patrząc po jej pochodzeniu – to będzie się czuła u nas dobrze
    • Arletta: Jak znosi nasze zimy? Czy bardzo by cierpiała w zimnym ogrodzie, gdzie wiatry hulają?
    • Arletta: Czy to aby na pewno jest ta róża? Na zdjęciach widzę mchową o ciemnych kwiatach, podczas gdy...

    Tematy

    artykuł austin bez zapachu biały ciemno czerwone ciemno różowe czerwono pomaranczowa czerwony czeskie delbard dwukolorowa english roses evers floribunda galijska harkness herbatnia jasno różowe klimber kompaktowa kordes kremowy krzewiasta lekki zapach McGredy meilland mieszaniec herbatni mieszaniec piżmowy mieszaniec rugosa miniaturowa mocno pachnące mrozoodporna okrywowa pachnące parkowa polyantha pomarańczowo różowy rambler remontantka różowe różowo łososiowy striped utracona zapach umiarkowany żółty

 

Powered by WordPress.