-
Princesse Lilliane
Wszystkie fotografie – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Bracia Buyl w roku 1953 lub 1954 w zależności od źródła. Belgia.
Kwiaty – jak opisuje Werner Gottschalk w swoim poradniku str 142 - “Kwiaty o szlachetnym kształcie, duże, pełne, ciemno czerwone, nieco pachnące, osadzone przeważnie pojedynczo na pędach.”
Zapach – lekki
Krzew – o pokroju wzniesionym, wysokości 50-70 cm.
Liście – duże, ciemno zielone,zdrowe.
Pochodzenie – Happiness x Hens Verschuren.
A teraz posłuchajmy opowieści Pana Jacka Kondratowicza zatytułowanej”Jak uratowałem księżniczkę”
Jedyny egzemplarz Princess Lilliane (Buyl Freres z Belgii,1953 r) trafił do mojego ogrodu na początku lat 60 ub. wieku ze słynnej szkółki Pana B. Wituszynskiego w Kutnie. Prowadzony w formie piennej rósł i kwitł sobie spokojnie przez ponad pół wieku. Jednak końcówka zimy 2011/2012 nieomalże doprowadziła go do śmierci. Po usunięciu zimowego okrycia w marcu, z przerażeniem zobaczyłem ze z kilku solidnych pędów przy życiu został tylko jeden i to najkrótszy. Miałem nadzieje,ze wiosenne słońce obudzi w nim witalność ale po kilku tygodniach było już tylko gorzej. Ocalały pęd zaczął żółknąć.Była druga polowa kwietnia. Co tu robić? Podjąłem iście wariacką decyzję: uciąłem resztkę żywego pędu i z wielkim namaszczeniem posadziłem go w wysterylizowane podłoże. Cenny dla mnie patyczek zamieszkał w moim pokoju na non stop grzejącej go elektrycznej poduszce. Wariactwo. Któregoś dnia,w połowie maja,wczesnym rankiem z doniczki wysunął się kawałek cienkiego,białego korzonka… Jak traktowana była rozrastająca się sadzonka przez następny rok nie będę opisywał… Zrozumieją mnie chyba tylko Amerykanie pilnujący swojego złota w Fort Knox. Na początku lata 2013, mając już podpędzone podkładki i gotową do kwitnienia różę, rozpocząłem okulizację. Odmłodzona księżniczka kwitła w tym roku w liczbie czterech egzemplarzy. Odmiana nie jest podatna choroby grzybowe,zapewne dzięki dużym,sztywnym skórzastym liściom. W żyznej glinie dorasta do ok 70 cm. Kwiat cudnej urody,ciemno czerwony o błyszczącej aksamitnej powierzchni płatków dość gęsto upakowanych w zgrabny stożek. Zauważyłem,ze dorodniejsze kwiaty zawiązują się na formie piennej a kolor nabiera czarniawej głębi, gdy pogoda pozwoli schłodzić się pąkom przez około tydzień w temperaturze poniżej 15 st. Ot,taka ciekawostka. W pełni rozwinięty kwiat jest bardzo podobny do kwiatu odm. Papa Meilland ale wprawny nos niemal natychmiast wychwyci różnicę w zapachu. Księżniczka pachnie silnie świeżą herbatą ale i jednocześnie dyskretnie. Nie narzuca się tak nachalnie zapachem jak Papa M. Zaczyna kwitnąć ok 10 czerwca a kończy wraz z pierwszymi przymrozkami a kwiaty pojawiają się stopniowo i są osadzone zawsze pojedynczo na pędzie. Od ostrego słońca woli półcień, nie znosi gorącego wiatru, płatki przypalają się na brzegach szybciej niż przy upalnej ale bezwietrznej pogodzie. Doskonale tolerują deszcz, kwiat trzyma nienaganny fason nawet z zalegającą w jego wnętrzu przez kilka dni wodą. Pozwolę sobie na żart, że czuję miętę do tej róży .
-
Earl of Dufferin
Chromolitografia z Rosen Zeitung .Rmontantka.
Hodowca a. Dickson, rok 1887.
Kwiaty czerwone do ciemno czerwonych. Kwiaty średnicy 9-10 cm, złożone z ponad 50 płatków.
Zapach – mocny .
Krzew -
Liście -
Pochodzenie -
Nie jest do końca jasne czy odmiana ta jeszcze jest spotykana.
Ukazujący sie w Warszawie dwutygodnik Ogrodnik Polski rok 1887 nr21, tak o nie pisze:
Jest to róża powtarzająca, a odznacza się silnym,pięknym wzrostem i ciemnem ulistnieniem. Kwiaty ma bardzo wielkie, pełne, symetrycznie zbudowane i nadzwyczajnie pachnące. Barwa jest świetna, aksamitna, karminowo-czerwona, z odcieniem ciemno kasztanowato-brunatnym. Płatki są wielkie, okrągłe, grube i gładkie; kwiat w pełnym rozwoju, wytrzymuje 3 do 4-ch dni. Róża ta kwitnie na otwartem powietrzu o 8 do 10-u dni wcześniej, niż wszystkie inne;w pączkach trzyma się dobrze przez długi czas. Kwiaty jesienne trwają dłużej i są piękniejsze, niż innych róż. Jednem słowem powiedzieć można, że jest ona dotąd najlepszą z róż ciemnych. -
Emperor
Chromolitografia z Rosen Zeitung .Remontantka.
Hodowca – William Paul, rok 1884.
Kwiaty - ciemno czerwone,kuliste, średnicy 9-10 cm, złożone z 30-40 płatków.
Zapach -
Krzew -
Liście -
Pochodzenie -
-
Etoile de France
Chromolitografia z Rosen Zeitung a fotografia z Journal des Roses 1904/6.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Joseph Pernet Ducher, rok 1903.
Kwiaty – wiśniowo czerwone, średnicy 10 cm , złożone z około 40 płatków.
Zapach – mocny.
Krzew -
Liście – jasno zielone, matowe.
Pochodzenie – Madfame Abel Chatenay x Fisher Holms .
Przytoczmy jeszcze opinię o tej odmianie z Journal des roses, rok 1904/6 . “Odmiana wysokiej jakości i godna najwyższej uwagi. nie powinna być pominięta w żadnym ogrodzie. Kwitnienie o charakterze ciągłym a jej ciemno czerwone kwiaty , czasem aż czarniawe mogą by przypalane przez słońce.. Dobry słodki zapach. długo utrzymujący się. Kwiaty zawiązuje z reguły pojedynczo na długich mocnych łodygach. Dobra odporność na mróz.”
Karol Józefski w czasopiśmie Journal des roses” donosi, że J. Pernet-Ducher, z Venissieu , dał światu nową różę, którą śmiało Uważać można za większą, piękniejszą i cenniejszą, niż słynna amerykańska Bridesmaid. Jest nią Etoile de France, której opis podajemy. Ulistnienie ma ciemno-zielone, duże, zdrowe; roślina w naturalnej swej postaci tworzy zwarty, z mocnych pędów złożony krzew, na którym pojawiają się bardzo .długie cynobrowc albo purpurowe pączki. Duże i grube ]iście kielichowe, gdy się rozwiną, odsłaniają nam ciemno-purpurowe wnętrze; Pąk pomału nabrzmiewa i rozszerza listki, które tworzą zwarte koło. W takim stanie-kiedy róża staje się najbardziej pożądana-zachowuje swój kształt podłużny, powiększa się, rozpęka, nie blednąc nawet na najsilniejszych promieniach słonecznych wreszcie stopniowo przybiera formę czary, wypełnionej dużymi płatkami kwiatu, których wnętrze pozostaje purpurowem, a strona zewnętrzna nabiera żywego, lśniącego koloru wiśniowego. Etoile de France jest zatem pięknością, nie dającą się zaćmić, dosięga w średnicy 12-13 centymetrów, jest niby Paul Neyron która przyswoiła sobie kształt, barwę i jakiś styl nieokreślony, jaki niekiedy róże herbaciane nadają swojemu pokoleniu
-
Gloire Margottin
Chromolitografia z Rosen ZeitungRemontantka.
Hodowca – Jules Margottin , rok 1887.
Kwiaty ciemno czerwone.
Odmiana utracona. Ród Margottinów nie zadbał o swoją chwałę a przy okazji ładną różę.
-
Friedrichsruh
Chromolitografia z Rosen Zeitung.Mieszaniec herbatni.
Hodowca - Robert Turke, rok 1908.
Kwiaty - ciemno czerwone przełamane burgundem, może purpurą albo też jeszcze czymś co chcielibyśmy zobaczyć . Piękny kolor, śliczny kwiat o budowie miniaturowej piwonii o płatkach aksamitnej tekstury, mocny zapach. Słowem odmiana ta ma wszystko by móc w dzisiejszych czasach odnieść sukces rynkowy, jednakże na próżno będziecie Państwo przeszukiwać przepastne głębie internetu w poszukiwaniu choćby wzmianki o niej. Na szczęście HMF zamieszcza fotografie tej odmiany zrobione w rosariach Sangerhausen i Baden k. Wiednia. Czyli jeszcze nie wszystko stracone. B. Dickerson cytuje opinię zawartą w katalogu Conarda, że przypomina słynną Clos de Vogueot. No, myślę, że lepszej rekomendacji dla tej róży nie znajdę.
Zapach – bardzo mocny .
Krzew – o wyprostowanym wzroście i długich pędach ponad 120 cm.
Liście -
Pochodzenie - Princesse de Bearn x Francis Dubreuill .
-
President Selenar
Chromolitografia pochodzi z Rosen Zeitung .Remontantka .
Hodowca – Joseph Schwartz, rok 1883.
Kwiaty – ciemno czerwone.
HMF zamieszcza fotografię i notkę, że jest ona dostępna w obrocie handlowym. Fotografia – tak mi się wydaje – nie przedstawia omawianej róży . Również twierdzenie o jej dostępności w handlu wydaje się być nieuprawnione.
-
Marquise of Salisbury
Chromolitografia z Rosen Zeitung
Chromolitografia z angielskiego tygodnika ogrodniczego The Garden.Remontantka .
Hodowca - George Paul, rok 1879.
Kwiaty – kuliste, ciemno czerwone.
Odmiana utracona.
-
Ruhm der Gartenwelt
Chromolitografia z Rosen Zeitung.Remontantka. Pomimo tego, że powstała już w XX wieku, to jej klasyfikacja jest niejednoznaczna. Równie dobrze moglibyśmy określić ją jako mieszańca herbatniego.
Hodowca – Otto Jacobs, rok 1904.
Kwiaty - ciemno czerwone,kuliste, średnicy 9-10 cm, złożone z 25 – 30 płatków. Kwitnie pojedynczymi kwiatami na pędzie.
Zapach – mocny .
Krzew o pokroju wyprostowanym, wysokości 60-100 cm.
Liście – ciemno zielone, matowe o wyraźnym żyłkowaniu na liściach.
Pochodzenie - American Beauty x Francis Dubreuil .
-
Charles Darwin
Remontantka.
Hodowca – Firma Paul & Sons/wg. Tygodnika The Garden z roku 1880/, albo Laxton Bros – to wg. HMF.
Odmiana najprawdopodobniej utracona.
Tyle suchych danych. Przeczytajmy jeszcze jak opisał je niepodpisany autor w tygodniku The Garden z roku 1880.
Róże, reprezentowane na naszej rycinie w tym tygodniu, to nowe trzy odmiany wyhodowane przez spółkę Paul & Sons, z Cheshunt i musimy przyznać , że są to jedne najpiękniejszych róż jakie powstały w naszym kraju. Zwłaszcza odmiana Duke of Teck , zasługuje na wszelkie pochwały jakimi została obdarzona, jak i też na te wszystkie certyfikaty jakimi została nagrodzona na różnego rodzaju wystawach. Blask jej koloru, któremu najbliżej jest do szkarłatu jest bezkonkurencyjny dla innych róż w swojej klasie.
Odmiana Charles Darwin, podobnie jak i poprzednik jest jedną z zeszłorocznych nowości i charakteryzuje się bardzo swoistym bogactwem odcieni kolorystycznych i całkiem słusznie uznawana jest za odmianę, która proponuje nam całkiem nowy odcień koloru. Doskonałe odczucie jakie towarzyszy oglądaniu tej róży wzmacnia jeszcze bezbłędnie uformowany w kulę kwiat, co podkreślane jest przez nieco odgięte płatki. Odmiana ta, kwitnie bardzo swobodnie i świetnie sprawdza się na podkładkach z róży Manetti, a kwitnienie jesienne jest wybornej jakości.
Jeszcze wcześniej bo w roku 1878 wyhodowana została Mrs. Laxton. Również ona podkreśla wysoką jakość róż z firmy z Chesnut.. Na naszej ilustracji przedstawiona jest w nieco żywszych barwach niż Duke of Teck, choć w rzeczywistości nie jest to prawdą. Kwiat jej uosabia ideał doskonałej róży. Płatki rozmieszczone są symetrycznie i lekko podwinięte a zewnętrzne rzędy odgięte, tworząc jak gdyby frędzle.
878 .]
ROSE CHARLES DARWIN.-VINES AND VINE-CULTURE—CHAP. XIV.
1G1
HOSE CHARLES DARWIN.
[Plate
OR the specimen of the fine new H.P.
Rose named Charles Darwin, we are
indebted to Messrs. Paul and Son, of
the Old Nurseries, Cheshunt. It is remarkable
at once for its rich deep maroon-shaded
colour, and also for its free autumn-blooming
properties, rendering it “ perpetual ” in some¬
thing more than the name. Mr. G-. Paul has
very kindly sent us the following notes, to ac¬
company the figure :—
“ This is a seedling of Mr. Laxton’s, which
some three years ago he placed in our hands
for trial. It has proved to be a very fine rose,
with the merit of novelty of colour, having a
brownish tint suffused over the crimson, and
having a wonderfully decided habit of autumn
flowering ; indeed, throughout all the quarters,
no single variety at this date (September 17) is
covered to an equal extent with well-developed
flowers. This is evidently due to some Bourbon
blood in its parentage, and is a most desirable
quality. On its merits, we have decided to dis¬
tribute it next spring.
“ Curiously enough, the English-raised Boses
of the last two years seem to be the best of the
new kinds. Taking those of 187G-7, Mr.
Turner’s Oxonian and Mrs. Baker (187G), with
our Duke of Connaught and Sultan of Zanzi¬
bar, and Mr. W. Paul’s Magna Charta, are the
new kinds of the year worth growing.
“Of 1877, nearly the same holds good.
Emily Laxton and Marchioness of Exeter, and
Mrs. Laxton (1878), raised by Mr. Laxton, sent
478.]
out by us ; Mr. Postans’ May Quennell, sent out
by Messrs. William Paul and Son ; and Mr.
Davis’s Penelope Mayo, sent out by Mr. Turner,
are, with our own John Bright and Robert
Marnock, the best of the year.
“ Of the French kinds of 1877-8, taking first
the hybrid perpetuals, we hold Alfred K.
Williams, a new Horace Vernet-like flower,
Garcon’s Boildieu, sent out by Margottin, a
large, bold flower, and Eduard Dufour, of
Leveque, are the best amongst the crimsons.
Madame Jean Bowyer is in the way of Marie
Finger, and is promising; Liabaud’s two,
Madame Gabriel Luizet and Madame Laboulaye,
an improved Duchess of Edinburgh, are pro¬
mising lights. Mr. Guillot’s Hybrid Tea
Mdlle. Alexandre Bernaix, and Leveque’s Prin-
cesse de Tremouille, are both free-blooming
and La France-like roses.
“ Of the Teas, we think highly, from flowers
seen here, of Mr. Bennett’s Madame Welch, a
seedling of Madame Duclier, at Lyons; and
Lacharme’s Madame Lambard is a good vigorous
free-flowering Tea, of soft rosy-peach colour,
likely to be particularly useful. A new raiser,
Nabonnand, sent out some ten or twelve new
Teas, some of which, as Princess Vera, look
pretty ; but to be useful now, a Tea Rose must
have a bold vigorous habit and large perfect
flowers, or we might as well revive some of the
old varieties, like Caroline and Tea Jaune,
which have been thrown out of the Catalogues.
“ It is pleasant to find that Roses continue
to progress, and pleasanter to find English-
raised kinds heading the lists.— George Paul.”
VINES AND VINE-CULTURE.