-
Westpol
Fotografie – Rosengarten Forst 2016 .Floribunda .
Hodowca – Reinhard Noack, rok 2011.
Kwiaty różowe z fioletowym odcieniem, średnicy 5 – 6 cm, złożone z ponad 30 platków. Kwitnie kiściami złożonymi z do 10 kwiatów.
Zapach – lekki .
Krzew wysokości 70 – 80 cm.
Liście – błyszczące , jasno zielone.
-
Blush wintwerjewel
Fotografią – dzięki uprzejmości firmy Pheno Geno Roseswspółczesny mieszaniec międzygatunkowy.
Synonim – Bozbluswin .
Hodowca – wyhodowana przez Biljanę Bozenic w firmie Pheno Geno Roses, przed rokiem 2015.
Kwiaty Jasno różowe,rozetowe, średnicy 7 – 8 cm , złożone z ponad 30 płatków
Zapach – pachnące.
Krzew – wysokości 80 – 100 cm. Jak pisze na stronie firmy – “Nie daj się nabrać na jej delikatny wygląd, gdyż odmiana ta przetrwa najcięższe mrozy”.
Liście – ciemno zielone, półmatowe.
-
Allure winterjewel
Fotografia – dzięki uprzejmości firmy Pheno Geno Roses.Floribunda.
Synonim – Bozalurwin .
Hodowca – wyhodowana przez Bilianę Bozanic w firmie Pheno Geno Roses przed rokiem 2015.
Kwiaty – różowe, średnicy 4-5 cm, pełne.
Zapach – pachnąca.
Krzew – o pokroju kompaktowym , wysokości do 50 cm. Dobra do uprawy w pojemnikach.
Liście – ciemno zielone, matowe.
-
Susanne Marie Rodocanachi
Remontanatka.
Hodowca – wyhodowanie jej przypisuje sie Eugene Verdier – syn w roku 1880.
Kwiaty – rdzawo różowe.
Nie jest jasne czy odmiana ta nie jest już utracona.
-
Mademoiselle Meilland
fotografia pochodzi ze strony firmy Meillandów.Mieszaniec herbatni. Mieszaniec u udziałem English Roses.
Synonim – Meinostair, Sweet Mademoiselle. Na stronie Antibesjuanlespins, znajdziemy rozmowę z Matthiasem Meillandem, który szeroko uzasadnia powody nadania tej odmianie nazwy „Mademoiselle Meilland”, to według niego piękny hołd dla kobiet rodu Meillandów. Tak o tym opowiada: ” Wszystkich członków naszej rodziny łączy nadzwyczajny pociąg do podróży. Wierzę, że został nam przekazany przez matkę mojego dziadka/Grand Mere Jenny/. Pochodząca z Lyonu, widziała tylko ten świat Ale to ona popchnęła Francisa do poznania świata, który w wieku 23 lat, znając zaledwie kilka słów angielskich, pojechał do Stanów Zjednoczonych i otworzył ten rynek dla rodziny. Mój ojciec odziedziczył również tę potrzebę odkrywania nowych szans. Otworzył rynki Ameryki Południowej, Japonii, Australii … Jego pomysłem było pójście gdzie indziej, aby zobaczyć, czego potrzebują te kraje i przekazać im naszą wiedzę ” ,
W hołdzie wszystkim naszym kobietom w rodzinie, postanowiliśmy w rocznicę pojawienia się w roku 1936 słynnej Madame A.Meilland nadać tej pachnącej odpornej odmianie – imię Mademoiselle Meilland. To ona symbolizuje wszystkie kobiety w rodzinie, które pracowały w ciągu tego czasu, przez 140 lat przy tworzeniu róż Meillandów. „Wszystkie te pokolenia razem pracowały dyskretnie, przekazując nasze rodzinne dziedzictwo i nasze know-how na całym świecie. Myślę, że ta róża jest najlepszym hołdem, jaki możemy im dać … ” mówi Matthias nie bez emocji …
Hodowca – wyhodowana w firmie Meiland International w roku 2006, przez Alaina Meillanda. Wprowadzona do obrotu handlowego w dziesięć lat później, gdy to w roku 2016 w Antibes odbyła się w obecności mera miasta Jeana Leonetti uroczystość nadania imienia tej róży. Jak możemy przeczytać na blogu Meillandów, miasto to nie zostało wybrane przypadkowo, ponieważ jest to miejsce narodzin tej odmiany.
Kwiaty – różowe , do łososioworóżowych, ćwierćrozetowe, średnicy około 10 cm, złożone z przeciętnie 68 płatków.
Zapach – pachnące zapachem werbeny.
Krzew – wysokości do 150 cm i szerokości do 70 cm.
Liście – ciemno zielone, bardzo odporne na czarną plamistość.
Pochodzenie – /Christopher Columbus x Graham Thomas/ x / Własna siewka x Peace/ .
W roku 2016 , 4 czerwca, miał miejsce z Monaco konkurs róż sadzonych w doniczkach, otrzymała ona tam nagrodę “Trophy Piaget Rose”. Oznacza to, że otrzymała najwięcej punktów we wszystkich kategoriach, takich jak wytrzymałość róży czy jakość kwitnienia, przyznana przez jury. Ale to nie wszystko! Otrzymała również nagrodę publiczności.
-
Asteria Pixie
fotografia dzięki uprzejmości firmy Pheno geno roses.Miniaturowa .
Synonim – Bozcrimpix
Hodowca – Biliana Bozanic z Pheno Geno roses, przed rokiem 2015.
Kwiaty – różowe, średnicy 3 – 4cm, złożone 15 – 20 płatków.
Zapach -
Krzew – o pokroju kompaktowym, wysokości około 30 cm.
-
Dame Edith Helen
Mieszaniec herbatni / remontantka/.
Hodowca – Alexander Dickson II w roku 1926, ale jakoś tak się nieszczęśliwie złożyło, że odmiana ta wypadła z obrotu handlowego i dopiero w roku 1975 , została reintrodukowana dzięki odkryciu jej przez fotografika Keith Money w ogrodzie jednego z rosomanes w Australii.
Kwiaty – różowe do łososiowo różowych nieco jaśniejące z wiekiem, budową swą przypominająca słynną odmianę Mrs. John Laing Benneta. Kwiaty średnicy 10 cm, złożone z ponad 40 płatków. Kwiaty osadzone są z reguły pojedynczo na pędzie. Jej uroda została doceniona przez RNRS wkrótce po wyhodowaniu a więc już w 1926 roku. Jej otwarty kwiat wyglądał jak tulipan i trzymał się dobrze w wodzie, dzięki czemu była idealną różą dla kwiaciarni.
Nie jest to jednakże róża łatwa w uprawie, zapewne więc dlatego została przez rosomanes zapomniana.
Zapach – mocny, damasceński. Jack Harkness tak ją zachwala: Ma wspaniały kwiat, w jasnym różu, pełen płatków i pachnący jak żaden.
Krzew – Tu dokonała się najgłębsza i najistotniejsza zmiana. Jak Pamiętamy John Laing ma pędy nieco przydługie i stosunkowo za cienkie, wyginające się pod ciężarem okazałych kwiatów. Krzyżówka jakiej dokonał Dickson, usunęła tę wadę, przydając jej krótsze i sztywniejsze pędy już w typie mieszańców herbatnich – zachowując jednakowoż wszystkie przymioty kwiatów Mrs. John Laing.Liście – ciemno zielone, matowe.
Pochodzenie – Mrs John Laing x nienazwana , własna siewka hodowcy. Różni autorzy sugerują iż być może była to jakaś pernetiana. Różę tę upodobał sobie Domenico Aicardi, dla którego stała się ona podstawa jego programu hybrydyzacji wraz z Sensation i Julien Potin .
Podsumowując: Jest to wspaniała odmiana za zakupem której warto się rozejrzeć. Jest jednakowoż pewne ale. Otóż jak znajdziemy w książce J. Harknessa “Rose” na stronie 98, pisze on tak: “Tak się jakoś ułożył o, że róża Dame Edith Helen upodobała sobie Queensland k, Birsbane w Australii. Do tego stopnia tak pięknie się tam rozwijała, że na pokazach organizowanych przez tamtejsze , lokalne stowarzyszenia różane, występowała w odrębnej, stworzonej tylko dla niej kategorii , gdyż nikt inny nie miał szans w konkurencji z ta odmiana pochodzącą właśnie z Queensland , jeżeli nie był Queenslanderem. Jak dalej wspomina J. Harkness również słynna róża Alberta Normana – Ena Harkness również miała takie fochy. Szczególnie upodobała sobie miasto Portland w Oregonie oraz Tasmanię , która była dla niej istną Ena Harknessland, inne odmiany nie miały szans. Niestety w innych miejscach tak sie nie sprawdza. Nic więc dziwnego, że z powodu tych fochów o mało co a by była utracona.
Markiza Edith Helen Chaplin/1878 – 1959/ Londonderry , miała nieruchomości obok szkółek Dicksonów i gdy Alex Dickson wystąpił z sugestią by nazwać tę różę jej imieniem -i to ona miała mu zaproponować nazwę właśnie Edith Helen gdyż tytułem oficjalnym jest już nazwana inna róża – Marchiones of Londonderry.
-
Geraldine
W zamyśle jej hodowców z holenderskiej firmy Interplant, ma to być jedna z wielu typowych odmian szklarniowych,przeznaczona na kwiat cięty. Jednakże jak praktyka pokazuje,róża ta świetnie sobie radzi także w gruncie,uprawiana bez osłon. Jest to trochę ulepszony mieszaniec herbatni o bardzo długim okresie kwitnienia.
Krzew nie jest zbyt wysoki,dorasta do 70 cm i dość dobrze rozrasta się na boki.Pędy ma bardzo sztywne i niemal całkowicie pozbawione kolców. Liście duże,ciemnozielone i skórzaste,prawie matowe.
Kwiaty w kolorze przyjemnego różu,z lekko zielonymi brzegami płatków. Są bardzo pełne – mają po około 50 płatków. Zapach lekki,owocowo-różany.W zależności od cięcia mogą być pojedyncze, bardzo okazałe lub mniejsze,ale za to po kilka na jednym pędzie. Niestety nie są zbyt odporne na deszcz i w połączeniu z niskimi temperaturami zagniwają. Natomiast nie szkodzą im upały a w sprzyjających warunkach,w dobrym stanie utrzymują się przez 3 tygodnie. Róża zakwita wcześnie,bo już na początku czerwca i ostatnie pąki ścina większy przymrozek w listopadzie. Jak obserwuję,ma dobrą odporność na mączniaka prawdziwego ale gorszą na czarną plamistość. Bez ochrony chemicznej jest zdrowa tylko w suche i ciepłe lata. Za to jak na typową „szklarniówkę”,mrozoodporność ma świetną bo bez okrycia wytrzymuje -23 st C, i to w miejscu niezbyt zacisznym. Myślę,że ze względu na trwałość kwiatów i nieduży pokrój mogła by stanowić całkiem zgrabne rabaty.
Nie znam pochodzenia tej róży bo Interplant nie udziela takich informacji.
Fotografie i opis odmiany – autorstwa Pana Jacka Kondratowicza.
-
Voyage
Przeglądając Pańskie opisy odmian na blogu, zauważyłem różę Bon Voyage, Delbarda. Proponuję więc tym razem, kilka słów o innej róży Voyage - hodowli Tantau Rosen a ściślej Ch. Eversa,bo to już jego dzieło. W tym przypadku słowo dzieło jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ takimi walorami to rzadko która odmiana może się pochwalić.
Christian Evers to obecny szef Tantau Rosen. Mimo młodego wieku może pochwalić się już blisko 60-cioma wyhodowanymi odmianami,wiele z nich zdobyło uznanie na świecie. Jego odmiana Voyage z pewnością też znajdzie wielbicieli.Piszę „znajdzie”, ponieważ jest to stosunkowo młoda róża,wyhodowana przed 2013 r. i rok później wprowadzona do katalogu firmy. Naprawdę nie chciałbym żeby ten opis wyglądał jak firmowa reklama,ale proszę wierzyć,że inaczej się nie da. Jest to wspaniała róża pod każdym względem. To chyba pierwsza odmiana z jaką mam do czynienia,która jest naprawdę odporna na wszystkie znane choroby. Od początku sezonu do dnia dzisiejszego nie utraciła chyba żadnego liścia i zanosi się, że będzie tak dalej. Nie chroniona zdaje się nie zauważać,że o tej porze mączniak to norma. To niezwykłe.
Hodowca zaklasyfikował tę różę jako mieszaniec herbatni ale jest on raczej nietypowy. Po pierwsze bardzo duży,u mnie regularnie przekracza 1,5 m. Jest też szeroki i solidnie zbudowany. Pędy są grube,gęsto najeżone dużymi kolcami. Liście to prawdziwa ozdoba. Jasno zielone,półmatowe,średniej wielkości,bardzo obfite i zupełnie odporne bez jakiejkolwiek chemii.Po drugie – kwiaty. Nie takie do jakich przyzwyczaiły nas powszechne mieszańce herbatnie.Te bowiem,jak podaje producent,są w stylu starych róż. Faktycznie. Mnie najbardziej przypominają starą bourbonkę Louis Odier. Są jednak od niej o wiele większe, potrafią dojść do 14 cm(!) średnicy. Mają budowę z początku kulistą,później ćwierćrozetową a na koniec przypominają spłaszczone kule.
Fotografie – przez uprzejmość , Pan Jacek Kondratowicz.Oryginalny jest też ich kolor – biało różowy,z tym że ten róż ma wiele odcieni w zależności od stopnia rozchylenia płatków,a tych jest ok 40.
Kwiaty żyją przeciętnie dziesięć dni na krzewie,w wazonie trochę dłużej. Są odporne na upały i dość dobrze znoszą też zalewanie wodą. Kwitną cały sezon z przerwami które trwają 10-12 dni.
Ich zapach to mieszanina herbatniej klasyki i aromatu bourbonów. Jest dość „ciężkawy” ale bardzo przyjemny i dosyć silny. Jest to jedna z niewielu róż,które pachną „całodobowo”.
Hodowca proponuje jej uprawę również w pojemnikach, co trochę mnie dziwi ze względu na rozmiar tego krzewu.Mrozoodporność do zaakceptowania,wytrzyma -23 st bez okrycia. Na wiosnę cięcie krótkie bo róża ma tendencję do wybijania ostro w górę.Z reguły zawsze patrzę sceptycznie na zalety wypisywane w różanych katalogach ale tutaj Evers zabił mi ćwieka – nie ma się do czego przyczepić.
Pochodzenie nieznane – widać hodowca zazdrośnie strzeże swojego sukcesu.
Opis odmiany – Jacek Kondratowicz.
-
Blush Pixie
Miniaturowa, współczesny mieszaniec międzygatunkowy.
Synonim – Bozbluspix .
fotografie – Marian Sołtys na wystawie Zieleń to życie Warszawa 2016.Hodowca Biljana Bozanic z firmy Pheno Geno Roses, przed rokiem 2016. Firma Pheno Geno Roses, wprowadza tę odmianę na rynek,
Kwiaty różowe, średnicy około 3 cm, bardzo wypełnione.
Zapach -
Krzew – roślina miniaturowa wysokości około 30 cm. Mrozoodporność 5 strefa usda.
Liście – ciemno zielone, drobne.
Opis na podstawie informacji zawartych na karcie informacyjnej z wspomnianej wystawy.
Niska, wolno rosnąca odmiana z grupy róż wielokwiatowych tworząca obficie miniaturowe, różowe kwiaty. Jest to zwarty krzew o wzniesionych pędach i małych, ciemnozielonych, błyszczących liściach, dorasta do 0,5 m wysokości. Kwiaty są pełne, różowe, zebrane po kilka sztuk w szczytowych kwiatostanach. W trakcie sezonu na krzewie rozwija się ponad 150 kwiatów. Kwitnienie trwa od czerwca do października. Odmiana łatwa w uprawie, tolerancyjna w stosunku do gleby, odporna na choroby, mrozoodporna, strefa 5b. Wymaga stanowisk słonecznych, ewentualnie lekko ocienionych. Polecana do sadzenia w ogrodach jako roślina obwódkowa oraz do uprawy w pojemnikach..