Dame Edith Helen

Mieszaniec herbatni / remontantka/.

Hodowca – Alexander Dickson II w roku 1926, ale jakoś tak się nieszczęśliwie złożyło, że odmiana ta wypadła z obrotu handlowego i dopiero w roku 1975 , została reintrodukowana  dzięki odkryciu jej przez fotografika Keith Money w ogrodzie jednego z rosomanes w Australii.

Kwiaty – różowe do łososiowo różowych nieco jaśniejące z wiekiem, budową swą przypominająca słynną odmianę   Mrs. John Laing Benneta. Kwiaty średnicy 10 cm, złożone z ponad 40 płatków. Kwiaty  osadzone są z reguły pojedynczo na pędzie. Jej uroda została doceniona przez RNRS wkrótce po wyhodowaniu a więc już w 1926 roku. Jej otwarty kwiat wyglądał jak tulipan i trzymał się  dobrze  w wodzie, dzięki czemu była idealną różą dla kwiaciarni.

Nie jest to jednakże róża łatwa w uprawie, zapewne więc dlatego została przez rosomanes zapomniana.

Zapach – mocny, damasceński. Jack Harkness tak ją zachwala:  Ma wspaniały kwiat, w jasnym różu, pełen płatków i pachnący jak żaden.
Krzew – Tu dokonała się najgłębsza i najistotniejsza zmiana. Jak Pamiętamy John Laing ma pędy nieco przydługie i stosunkowo za cienkie, wyginające się pod ciężarem okazałych kwiatów. Krzyżówka jakiej dokonał Dickson, usunęła tę wadę, przydając jej krótsze i sztywniejsze pędy już w typie mieszańców herbatnich – zachowując jednakowoż wszystkie przymioty kwiatów Mrs. John Laing.

Liście – ciemno zielone, matowe.

Pochodzenie – Mrs John Laing x nienazwana , własna siewka hodowcy. Różni autorzy sugerują iż być może była to jakaś pernetiana. Różę tę upodobał sobie Domenico Aicardi, dla którego stała się ona podstawa jego programu hybrydyzacji wraz z Sensation i Julien Potin .

Podsumowując: Jest to wspaniała odmiana za zakupem której warto się rozejrzeć. Jest jednakowoż pewne ale. Otóż jak znajdziemy w książce J. Harknessa “Rose” na stronie 98, pisze on tak: “Tak się jakoś ułożył o, że róża Dame Edith Helen upodobała sobie  Queensland k, Birsbane w Australii. Do tego stopnia tak pięknie się tam rozwijała, że na pokazach organizowanych przez tamtejsze , lokalne stowarzyszenia różane, występowała w odrębnej, stworzonej tylko dla niej  kategorii , gdyż  nikt inny nie miał szans w konkurencji z ta odmiana pochodzącą właśnie z Queensland , jeżeli nie był Queenslanderem. Jak dalej wspomina  J. Harkness również słynna róża Alberta Normana – Ena Harkness również miała takie fochy. Szczególnie upodobała sobie miasto Portland w Oregonie oraz Tasmanię , która była dla niej istną   Ena Harknessland, inne odmiany nie miały szans. Niestety w innych miejscach tak sie nie sprawdza. Nic więc dziwnego, że z powodu tych fochów o mało co a by była utracona.

Markiza Edith Helen Chaplin/1878 – 1959/  Londonderry , miała nieruchomości obok szkółek Dicksonów i gdy Alex Dickson wystąpił z sugestią  by nazwać tę różę jej imieniem  -i to ona miała mu zaproponować nazwę właśnie Edith Helen gdyż  tytułem oficjalnym jest już nazwana inna róża – Marchiones of Londonderry.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.