-
Juliane
Mieszaniec herbatni wyhodowany przez Samuela McGredy IV przed rokiem 2000. Chyba nie do końca udany owoc poszukiwań owego mitycznego koloru kawowego czyli innej strony zagadnienia pod bardziej popularnym hasłem “niebieskie róże”. Jej niezbyt czyste, rzekłbym nawe zmącone kolory nie każdemu musza się podobać. Mnie z całą pewnością nie. Ale jako przykład wowoców pewnych poszukiwań, w rosarium winna znaleźć swoje miejsce.
Kwiaty niezbyt wypełnione, złożone z około 20 płatków o nieco wywiniętych i postrzępionych brzegach. Zapach umiarkowany. Kwitnąc zakłada na pędach równie często kwiaty pojedyncze jak i kwitnie niewielkimi kiściami.
Krzew kompaktowy , dorastający do około 60 cm wysokości.
Pochodzenie: Nieznane. Odmiana unikalna, nieoferowana przez żadną ze znanych mi szkółek. Fotografie, przez uprzejmość Pani Małgorzata Kralka
-
Grey Pearl The Mouse
Ten mieszaniec herbatni został wyhodowany przez Samuela McGredy III jeszcze przed wojną, Samuel III zmarł bowiem nagle na atak serca w roku 1934. Nie wiem czy siewka ta przeleżała gdzieś w kącie szkółek McGredych przez czas wojny i dopiero po wojnie trafiła do USA czy też trafiła tam jeszcze przed wojną, ale postawiłbym na tę drugą wersję. Myślę, że jeszcze przed drugą wojną jakaś część ostatnich krzyżówek Samuela Davidsona została wysłana przez zarządzającego wówczas firmą Waltera Johnstona do Stanów z nadzieją na zdobycie tamtejszego rynku. Zapewne tytułowa The Mouse trafiła w jednej partii z Rubaiyat późniejszą zdobywczynią w roku 1947 nagrody AARS. The Mouse trafia do firmy Jackson & Perkins i tam zapewne przepadłaby w mrokach niepamięci gdyby nie wprawne oko Gene Boernera. Ale nie uprzedzajmy wypadków.
Samuel Davidson McGredyIII dokonuje skomplikowanej krzyżówki używając do tego z jednej strony nienazwanej krzyżówki pomiędzy Mrs Charles Lamplough/córka śnieżnobiałej Frau Karl Drushki/ a z drugiej używa siewki powstałej ze skrzyżowania Sir David Davis i Southport. Wynik tej skomplikowanej hybrydyzacji daje kolor którego by mu sam Le Grice by pozazdrościł nazwał ją The Mouse/Mysz/ Aż chciałoby się zawołać Szara Mysz! Wieść niesie, że nazwę tę podpowiedzieli pracownicy firmy. w każdym razie na pewno tak ją między sobą nazywali.
Kwiat w starym / jak to by się dziś powiedziało/ stylu i jakimś szaro fiołkowym z różowymi przebarwieniami kolorze i mocnym zapachu, nie rzucał się laikom – też i fachowcom w oczy. Nawet słynna rodaczka S. McGredy niejaka Constance Spry doceniła ją niejako po niewczasie. I tu do akcji wkracza przywołany na wstępie Gene Boerner. Od razu zauważył, że ta róża ma w sobie coś. Tym czymś miała być zapowiedź róż niebieskich. Szkółkę firmy Jackson& Perkins w której Gene Boerner był głównym hybrydyzerem odwiedza dobra znajoma Gene Boernera , słynna śpiewaczka operowa Helen Jepson. Zwraca uwagę na naszą szarą myszkę i mówi: O! ta róża ma kolor jak moje szare perły!. I tak to The Mouse stała się Grey Pearl. W rękach Boernera staje się perłą już bez przymiotnika. Krzyżując ją z Pinocchio, otrzymał Lavender Pinocchio, pierwszą “niebieską” floribundę. Potem krzyżuje w 1958 roku Lavender Pinocchio z siewką World”s Fair i daje nam lawendową księżniczkę Lavender Princess. I jeszcze raz używa naszej szarej perły krzyżując siewkę Grey Pearl , tym razem z Garnette ,dzięki czemu mamy Lavender Garnette. Oczywiście różni małostkowi wybrzydzacze będą nas przekonywać, że to nie jest niebieska róża tylko lawendowa, lawendowo fiołkowa lub coś w tym rodzaju, ale gołym okiem widać, że hodowcy się starali – a wybrzydzacze zawsze się znajdą.
Samuel McGredy IV, to wspaniały gawędziarz. W roku 1971 napisał wspaniałą książkę A Family Of Roses . Tamże na stronach 43 -45 znajdziemy wspaniale opowiedzianą historię o Grey Pearl. Posłuchajmy:
” Ludzie, którzy niewiele wiedzą o różanym biznesie, zakładają, że hodowla i sprzedaż róż to idealna praca, piękne kolory i zapachy, romantyczna praca.
To czysta iluzja, niebezpieczne złudzenie.
Oczywiście spotkamy się tu z interesującymi historiami jak w przypadku rodziny Meilland i tym wszystkim co go spotkało w związku z wyhodowaniem Peace. Jednakowoż przeważają twarde realia: na przykład jak wówczas, gdy jakaś nierozważna ręka wlewa niewłaściwy preparat do opryskiwacza i niszczy całe akry róż – lub rok taki jak w tym roku, gdy mam niewytłumaczalną porażkę kiełkowania.
Oczywiście, jest około trzech dni w roku, w których życie dla mnie jest absolutnym niebem. Jest piękna pogoda, a my brodzimy po kolana w łanach róż, oceniamy nowo pojawiające się i kwitnące po raz pierwszy siewki. Jesteś wówczas tak blisko nieba różanego jak tylko możesz.
Jeśli chodzi o rozczarowania i żale – tą drugą stroną medalu jest oczywiście ta słynna niebieska róża wyhodowana przez dziadka. To była prawdopodobnie głęboka lawenda, ale nikt, kto kiedykolwiek wyobraził sobie różę, taką jak Lilac Time, Sterling Silver, Blue Moon lub Silver Star, więc jego niebieska róża musiała być bardzo niezwykła w jego czasach.
Prawdopodobnie miał niezwykłą i wyjątkową lawendę, którą stary głupiec wyrzucił. Nie pasowała mu do jego ideału róż.Wziął tę sadzonkę, która postawiłaby go na nogi na trzydzieści lat , i rzucił ją w ognisko.Powoli wyhodowaliśmy kolejną niebieskawą różę, szarawoniebieską, która została wprowadzona na rynek jako Greypearl tuż przed wojną. To była dziwna róża. Przez pracowników szkółek nazywana była Myszą.
Nikt inny jak Gene Boerner zdał sobie w pełni sprawę z wartości Grey Pearl. Wziął ją do USA i z jej pomocą wyhodował lawendową Pinokio. Nieco później, pewna kobieta amator wyhodowała Sterling Silver krzyżując Peace i nieznaną bliżej siewką. Ja myślę, że ta nieznana siewka, to musiała być Grey Pearl , lub bardzo podobna. Z kolei Sterling Silver, dał Tantau Blue Moon. i od tego pochodzą wszystkie liczące się lawendy,
Sądzę, że z Grey Pearl, prawdopodobnie nie była tak dobra, jak niebieska róża, którą wyrzucił nasz dziadek. ”
I jeszcze jeden niezwykle ciekawy , powiedziałbym niesłychany aspekt . Mówi o nim na HMF Kim L. Roupert :
“Tak, są róże, które nie będą dobrze rosły na swoich korzeniach. Jedna zwłaszcza natychmiast przychodzi mi na myśl. Uwielbiam róże off beatowe, te o dziwnych kolorach. ”Grey Pearl”, “The Mouse”, to mieszaniec herbatni McGredy z 1945 roku. To “uwielbiam to lub nienawidzę” powstało z powodu jej niezwykłego koloru. Ma w sobie to, co zostało nazwane “genem śmierci”. Potrafi rozwinąć silny pęd zwieńczony dużą grupą wspaniałych kwiatów, a następnie obumiera do korzenia. Powiem przekornie, że to ma dla mnie sens. Jej kolor bowiem nigdy nie przyciągnie owada zapylającego, więc dlaczego Natura miałaby marnować na coś takiego dobre geny? NIGDY nie uda się ta sztuka Naturze bez interwencji człowieka. Ta róża wyrośnie, ale NIE rozwinie się w dobrą, produktywną roślinę. I, na własnym korzeniu, umrze jak gdyby prześladowało ją przekleństwo! ”
-
Miss Ireland
Mieszaniec herbatni wyhodowany przez Samuela McGredy w roku 1961. Kwiaty w kolorze czerwono pomarańczowym, średnicy ponad 12cm i złożone z około 40 płatków o żółtych rewrsach. Lekko pachnie. krzewi się dobrze i ma skórzaste ciemno zielone ulistnienie.Pochodzenie: Tzigane x Independence.
spotkamy się też z odmiana o nazwie Sport von Miss Ireland .Jest to mieszaniec herbatni wyselekcjonowany przez nieznanego mi rosarianina Stoislow w roku 1980.Kwiaty półpełne o lekkim zapachu w bardzo interesującym kolorze, będącym mieszanką pomarańczowego i różowego.Pochodzenie: sport od Miss Ireland, innego mieszańca herbatniego Mc.Gredy’ego. Fotografia:Marian Sołtys w rozarium Pruhonice, natomiast sport sfotografowała Dorota Blicharz w Europa Rosarium Sangerhausen 2009.
-
Edel
Edel . Mieszaniec herbatni wyhodowany przez Samuela McGredy II. w roku 1919. Kwiaty białe, po rozwinięciu się z wyraźnym zielonkawym odcieniem o intensywnym przyjemnym zapachu. Kwiat niezwykle mocno wypełniony, nieco pękatej budowy, składający się z około 100 płatków! Rozwijając się tworzy ogromne ponad 10cm średnicy kwiaty. Róża niezwykłej urody i nie znajduję odpowiedzi na pytanie dlaczego spotkać ją możemy jedynie w największych rosariach. Być może powodem jest skomplikowana budowa kwiatów, co powoduje, że może mieć problemy z rozwijaniem się.
Krzew niezbyt urokliwy a jego nienajciekawszy pokrój to zapewne wpływ rośliny matecznej.
Pochodzenie: Frau Karl Druschki x Niphetos . Tak wyborny zestaw roślin rodzicielskich musiał dać interesującą kreację. I zapewniam , że tak się też stało. Wypada jedynie żałować iż spotkanie jej graniczy z cudem. Fotografia: Dorota Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.
-
Mc Gredy’s Scarlet
McGredy’s Scarlet .Mieszaniec herbatni wyhodowany przez Samuela Davidson McGredy III. w roku 1928. Kolor tych kwiatów nie da się jednoznacznie opisać jako szkarłatny. Wrażliwi na barwy dostrzegą odcienie pomarańczowe i nie trzeba zbyt wielkiej spostrzegawczości by dostrzec ciemniejsze, purpurowe tony w płatkach zewnętrznych. Pąk i kwiat jest przepięknie klasycznie zbudowany i ich nienaganna forma doskonale współbrzmi z powściągliwym herbatnim zapachem.
Wytworność jej kwiatów podkreślana jest przez schludny pokrój krzewu i soczyście zielone połyskujące liście.
Pochodzenie Nieznane. Samuel Dawidson Mc Gredy miał nieznośny zwyczaj nazywać swe piękności od swego nazwiska. Dzięki temu mamy dużą łatwość identyfikowania nazwiska hodowcy, ale też zubożyło to sposób istotny barwność nazw nowych kreacji. Obyczaj tej skromnością również nie grzeszył.
-
Fragrant Hour
Mieszaniec herbatni wyhodowany przez Samuela Darragha Mac Gredy IV w roku 1973. Kwiaty ma pomarańczowo różowego koloru, złożone z około 35-40 płatków o średnicy 10-11cm. Kolor jej jest często opisywany jako brązowo różowy. Jest to róża o bardzo interesującym intensywnym zapachu za który to otrzymała nagrodę James Alexander Gamble Rose Fragrance Award (ARS) za rok 1997 przyznawaną twórcom odmian róż o najbardziej interesującym zapachu.
Krzew o pokroju wyprostowanym wysokości 100-120cm, liście jasno zielone.
Pochodzenie: Arthur Bell x / Spartan x Grand Gala.
-
Picasso
Fotografia: Dorota Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.Floribunda, Samuela Darragha McGredy z roku 1971.Kwiaty jaskrawo czerwone z białymi przebarwieniami na brzegach płatków, aż kłują w oczy. Kwitną ciągle i obficie. Pozwolę tu sobie na nieco złośliwą uwagę: Czy przypadkiem popularność tej róży nie jest pochodną jej powodzenia u fotografów?
Zapach – umiarkowanie pachnąc.
Krzew do 70-80 cm wysokości o zwartym kulistym pokroju. Mrozoodporność 6 strefa usda. “Obecnie trwa dyskusja dotycząca tego jak nazwać nowy typ róż reprezentowanych obecnie przez Marlena, Jan Spek czy właśnie Picasso. To są karłowe zwarte, kompaktowe krzewy. Proponuje się nazwać je kompaktowe, moja sugestia to “angielskie okrywowe jako bardziej wszechstronna nazwa. Samuel McGredy” A Family of roses – str. 98. Diś już wiemy, że propozycja McGredyego nie utrzymała się.
Certyficate of Merit RNRS za rok 1970.
Fotografia – Przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz Europa Rosarium 2012.Pochodzenie: Marlena x //Evelyn Fison x / Orange Sweetheart x Frulingsmorgen//. Oto jak sam hodowca tłumaczył wybór nazwy: ” Jest to wspaniały przykład nazwy dla róży. Nazwa ta jest rozpoznawalna na całym świecie, z małym niebezpieczeństwem nieporozumienia lub błędnej wymowy. Wybrałem ją, za pozwoleniem mistrza , na pierwszą z serii róż, które nazywam hand painted.” Samuel McGredy – A Family of roses str. 93. Kiedy wyhodowałem Picassa, – wspomina Sam w innym miejscu: – wydawało mi się że zdobyłem mistrzostwo świata. I wtedy mój najlepszy przyjaciel, Niels Poulsen, szybko ściągnął mnie na ziemię. Powiedział mi, że wszyscy moi agenci stracą na tym pieniądze – i tak się stało! Słusznie też uznał ją za pierwszy krok na drodze do czegoś lepszego.”
Gdy to Sam McGredy wymarzył sobie by nazwać tą różę imieniem Pablo Picassa, zgodnie z obowiązującym prawem, musiał uzyskać na to zgodę osoby żyjącej. Wielki malarz, poprzez osobę swojego sekretarza wyraził na to zgodę. Jednakże szanowna komisja uznała, że zgoda sekretarza to zbyt mało i musi być osobisty podpis Picassa. Wtedy okazało się, że wielki malarz bardzo rzadko składa własnoręcznie swój podpis. Dopiero argument, że autograf Picassa na wolnym rynku będzie więcej wart niż dochód jaki uzyska ze sprzedaży tej odmiany, przekonał szanowną komisją przyjmującą zgłoszenie nazwy nowej odmiany i odstąpiła od wymogu własnoręczności podpisu.
-
Priscilla Burton
Floribunda
Hodowla – Samuela Darragh McGredy z roku 1978.
Kwiaty półpełne złożone z około 10 płatków o aksamitnej teksturze, ułożonych efektownie w dwu okółkach, mocno pachnąca. Kolor niezwykle jaskrawy, malinowo czerwony z białymi smugami, środek kwiatu biały. Niezwykle efektowne kwiaty, dobra róża wystawowa, chętnie nagradzana na pokazach.
Krzew do 80 cm wysokości, liście ciemno zielone, błyszczące o niepełnej odporności na choroby grzybowe.
Pochodzenie: Siewka Old Master .Nazwana na cześć żony szefa firmy Fisons. Fotografia : Dorota Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.
Na początku swojej kariery byłem związany z Fisons w promocji róż. W tym czasie miałem przyjemność nazwać różę dla żony prezesa, Evelyn Fison. firma uznała, że pomysł im się spodobał iw 1978 roku poprosiła mnie, abym nazwał różę żonie nowego prezesa – priscilla Burton.
Obecnie mój agent John Mattock z Oksfordu ma przyjemność przynosić moje róże do Chelsea. Jego konsternacja była wielka, gdy Priscilla Burton zaczęła kwitnąć w jego szklarni. To był bladoróżowy singiel. Musiał pomyśleć, że popełnił błąd i zasadził niewłaściwą odmianę. Oboje zaczynaliśmy zdawać sobie sprawę, że w Priscilli mamy coś w rodzaju kameleona. Zwykle jest tak, jak namalował go Joyce. Może być zwykły bladoróżowy, może być prawie fioletowy, a nawet pół na pół. Maestro robi to samo. Klienci Rose są bardzo wymagający, szkółkarze zajmują się swoim hobby i oczekują wysokiego poziomu usług. Nie mogą być oczarowani, jeśli ich długo oczekiwany zakup ekscytującej nowej róży, uznanej przez sędziów za zwycięzcę RNRS, okaże się jednym różem. Naturalnie byliby nieco niedowierzający, gdyby powiedziano im, że powinni być cierpliwi, ich róża zmieni kolor na zupełnie inny później w sezonie.
Uśmiechnąłem się krzywo, kiedy otrzymałem list od Johna na temat Priscilla Burton.
„To dało nam koszmary tego lata. Na początku nie ma żadnego koloru – teraz jest wspaniały, głęboki szkarłat! Wiele osób zadzwoniło i zapytało, czy uprawiają sport”
nie, nie mają. właśnie mają Priscillę. -
Papagena
Fotografia – Przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz Europa Rosarium 2012.Inaczej Oranges and Lemons. Floribunda Samuela D. McGredy IV z roku 1994. Kwiaty w pomarańczowo żółte paski, ładnie wypełnione- około 40 płatków- o średnicy do 8cm, pachnące. Kwitnie obficie przez cały sezon niewielkimi wiechami kwiatów w sposób charakterystyczny dla floribund przez cały sezon wegetacyjny. Nadaje się na kwiat cięty.
Krzew o zróżnicowanym wzroście. w dobrych warunkach siedliskowych i klimatycznych może być prowadzona jako niewielka róża pnąca. Praktycznie bezkolcowe pędy, okryte są średniej wielkości, ciemno zielonymi , błyszczącymi liśćmi o bardzo dobrej odporności na choroby grzybowe. Roślina do wszechstronnego zastosowania , ożywi każdy najbardziej nawet ponury zakątek ogrodu.
Pochodzenie: Roller Coaster x ‘New Year. Można jednakowoż znaleźć inne opinie nt. jej pochodzenia. Ja, podaję za Botanica’s Roses , Margaret Olds.
Nazwa róży zapewne nawiązuje do jednej z postaci Czarodziejskiego Fletu Mozarta. Jeżeli tak, to bardzo trafny dobór nazwy do wyglądu i charakteru tej niewątpliwie pięknej róży. Fotografie:przez uprzejmość Pani Magda Jarszak, oraz Pani Olena Kovalova. Ostatnia grupa fotografii Marian Sołtys rozarium Pruhonice 2011.
-
Chanelle
Floribunda, wyhodowana przez Samuela Darragh McGredy w roku 1959. Trochę niesłusznie zapomniana róża. Elegancka forma kwiatu i subtelny różowo morelowy kolor wywołują w nas jak najlepsze skojarzenia. Kwiat o średnicy do 10cm, półpełny złożony z nie więcej niż 20 płatków a wszytko to uzupełnia przyjemny , umiarkowany zapach.
fotografia Museo giardino rose antiche rok 2018Krzew o pokroju wyprostowanym do 70-80cm wysokości. liście ciemno zielone, matowe. Mrozoodporność 6 strefa usda. Odmiana ta uzyskała Certyficate of Merit RNRS za rok 1958.W tamtym czasie była to jedna z nielicznych współczesnych róż prawie całkowicie odpornych na czarna plamistość.
Pochodzenie : Ma Perkins’ x (‘Fashion’ x ‘Mrs. William Sprot’). fotografia: Cezary Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.