-
Rodzina McGredy
Fotografia pochodzi z książki J.H.Nicolas “A Rose Odyssey”Termin Rodzina Sam McGredy, odnosi się do 4 pokoleń zamieszkujących w Irlandii Północnej hodowców róż.
Pierwszy był Sam McGredy I (1828-1903) który, założył szkółkę rodzinną Samuel McGredy & Son , w 1880 roku, w Portadown , w hrabstwie Armagh w Irlandii Północnej. Szkółka początkowo specjalizowała się w produkcji drzew owocowych i hodowli bratków, korzystając z doskonałej miejscowej gleby i łatwego transportu kolejowego zarówno do Dublina jak i Belfastu. Nie prowadził ani produkcji , ani hodowli róż.
To dopiero Samuel McGredy II (1861-1926) ukierunkował szkółki rodzinne na róże, które w jego mniemaniu były bardziej opłacalne niż bratki. Zaczynał jednakże bardzo skromie, współpracując z ojcem i raczej bawiąc sie hodowlą róż, którą to na serio rozpoczął od roku 1895. Swoje róże pokazał wystawie krajowej Rose Society w Londynie po raz pierwszy w 1905 roku i od razu zdobył złoty medal dla róży ”Countess of Gosford”. Wyhodował wiele zwycięskich odmian i złotych medalistów uzyskując przydomek ”The Irish Wizard ‘ nadany przez światowych rosarians. Odznaczony też został Dean Hole Medal National Rose Society w 1921 roku.
Samuel Davison McGredy III (1897-1934) przejął szkółki po śmierci ojca, znacznie rozszerzając produkcję róż. Był pierwszym w rodzinie , który wyhodowane przez siebie róże zaczął nazywać imionami członków rodziny, poczynając od ‘Margaret McGredy “, nazwanej tak na cześć swojej matki. Róża “Margaret McGredy” była później użyta jako jeden z rodziców słynnej Peace. ‘Mis Sam McGredy “,nazwał z kolei pamięci żony, odmiana ta została wprowadzona w 1929 roku, i była w swoim czasie bardzo popularna. Jako ciekawostkę podam, że poza różami zajmował się hodowlą foxterierów i papużek. Zmarł nagle na atak serca w listopadzie 1934 roku, w wieku lat 38.
Samuel Darragh McGredy IV (ur 1932 – zmarł 25 sierpnia roku 2019) miał zaledwie 2 lata, gdy jego ojciec, McGredy III, zmarł, a 4-osobowa Rada Nadzorcza, w tym jego wuj i matka, przejęła zarządzanie hodowlą róż i szkółkami aż McGredy IV mógł podjąć zarządzanie. Tymczasem, jak było powszechną praktyką , młody McGredy IV został wysłany do szkoły z internatem w wieku lat 7. Uczęszczał do Mercersburg Academy w Pensylwanii, USA , a następnie Greenmount Agricultural College w roku 1949. Stamtąd przeniósł się do Reading University . Po opuszczeniu Reading, pracował w szkółce rododendronów przez jedną zimę, a następnie zgłosił się do służby w rodzinnej firmie w Portadown w 1952 roku. Bisness rodzinny przejął mając zaledwie 20 lat. Generalnie modernizuje swoje szkółki i w roku 1958 pojawiają się pierwsze róże jego hodowli. Jest to Salute . Pierwszy złoty medal otrzymał w rok później za Orangeade .
Sam McGredy IV ożenił się z Maureen McCall w roku 1959. Mieli trzy córki, Kathryn Mcgredy, Clodagh Leigh i Maria Winder. Kathryn miała Sophia Mcgredy i Oliver Mcgredy, Clodagh miała Casey Mcgredy Leigh i Cameron Mcgredy Leigh, Maria miała Christ Winder, Henry Winder i Jo Winder).
W 1962 roku wprowadził różę którą nazwał imieniem swej młodszej siostry, “Paddy McGredy . W tym samym czasie, Elżbieta Bowes-Lyon , Królewski Patron Royal National Rose Society , pozwoliła McGredy IV nazwać różę “Elizabeth Glamis” – było to dla niego wielkim honorem. Ta róża została wprowadzona w 1963 roku, jest to jasno łososiowa floribunda.
W 1972 rodzina McGredy IV wyemigrowała do Auckland w Nowej Zelandii, gdzie Sam założył firmę McGredy Roses International. Ten ruch pozwolił mu uprawiać róże bez potrzeby korzystania ze szklarni, jak to było konieczne w Irlandii Północnej. Pozwoliło mu to też trzymać rodzinę z dala od wojny wewnętrznej trapiącej ojczyznę. Przeprowadzenie się przez Sama do Nowej Zelandii to była wielka strata dla Portadown. Nowozelandczycy natomiast zyskali jednego z największych na świecie hodowców róż.
W jego nowej ojczyźnie jako pierwsza róża, powstaje Matangi. W roku 1981 ukazuje się książka Sama, ilustrowana przez Joyce Blake “Look to the Rose”, znajdziemy tam opis poświęcony tej odmianie. Ze względu na wątki osobiste, pozwolę sobie na przytoczenie tu tego opisu z niewielkimi skrótami:
“Nie sądzę, aby można było spierać się o nowatorską jakość Matangi. Wystaje ona jak bolący kciuk. To nowatorska kombinacja kolorów z żywymi, intensywnymi płatkami szkarłatu i bieli, często z krawędziami i zaznaczonymi różnymi odcieniami pomiędzy nimi, w zależności od lokalizacji i pory roku. Róża jest prawie natychmiast rozpoznawalna, nawet bez kwiatów na roślinie. Małe liście są zwykle uważane za wadę, a Matangi ma raczej ciemne, bardzo małe liście, ale jest wytwarzane w tak obfitości, że rozmiar staje się nieistotny. Kwitnie niezwykle obficie, nawet jak na floribundę. Skąd ta nazwa?
Przeżyłem zauroczenie Nową Zelandią odkąd przyjechałem tu z wizytą w 1961 roku. Uwielbiam jej łagodne krajobrazy, irlandzką zieleń krajobrazu, urok ludzi. Nie może być miłości bez muzyki, a część tego romansu rozwinęła się wokół muzyki Maorysów. Słuchając jej mogę płakać tak, jak płaczę nad Czajkowskim. Wśród wielu pięknych nagrań cenię sobie tradycyjne piosenki śpiewane przez nieżyjącą już Inię Te Wiatę. Pożegnanie „E rere ra te matangi” to nawiedzająca melodia. Kiedy moja nowa róża została zdobywcą Trofeum Prezydenta NRS Wielkiej Brytanii za najlepszą różę roku, zdecydowałem, że powinna nazywać się Matangi. Matangi oznacza bryza. Jest to również wioska w Waikato. to również nazwa jednego z pierwszych okrętów wojennych, które powróciły do Nowej Zelandii podczas II wojny światowej. więc oznacza to różne rzeczy dla różnych ludzi. Róża rośnie szczególnie dobrze w Nowej Zelandii, są też duże, wspaniałe rabaty w Regent Park, Londynie i Portland. Tamże strona53.W Nowej Zelandii, Maureen urodzi trzecią córkę, Clodagh. Sam i Maureen później rozwodzą się, a Sam ożenił się ponownie. Jego druga żona to Jillian. Sam McGredy IV od tego czasu wycofał się z bisnesu i zamknął szkółki. Sam IV, umiera 25 sierpnia 2019 roku w swoim domu w Auckland, nie doczekawszy się męskiego potomka. I tak oto kończy się wielka dynastia hodowców róż, dynastia McGredych.
Jak wspomniałem, swój pierwszy złoty medal zdobył w 1959 roku i odtąd zdobywa nagrodę po nagrodzie. Łącznie zdobył siedem nagród All American Rose Selection (AARS) dla róż: Electron, Cathedral, Sundowner, Olympiad, New Year, Singin’ in the Rain i Mount Hood. Odznaczony został piętnastoma Złotymi Medalami Royal National Rose Society Zjednoczonego Królestwa, oraz szeregiem międzynarodowych nagród dla Najlepszej Nowej Róży; Queen Mary pamiątkowy medal (dwa razy); zdobył dziesięć Złotych Gwiazd Południowego Pacyfiku; liczne Złote nagrody na Trials Belfast Rose; James Mason Memorial Złoty Medal; Puchar Clay Rose Fragrance; Złoty Medal Królewskiego Irlandzkiego Towarzystwa Ogrodniczego ; Rose Award Nowa Zelandia za 1986; Australian Rose Award za 1988 – w tym samym roku, w którym Royal National Rose Society przyznało mu swoje najwyższe wyróżnienie – Medal Dean a w 1977 roku, brytyjska poczta wydała okolicznościowy znaczek, który promował jedną z jego najlepszych róż, Elizabeth Glamis.
Sam McGredy IV, wraz z innym Ulsterczykiem Pat Dicksonem , prowadził kampanię na rzecz praw Hodowców w Wielkiej Brytanii, począwszy od roku 1955. Do tego czasu każdy mógł rozmnażać nowo wyhodowaną różę i sprzedawać ją bez zapłaty honorarium dla hodowcy. Hodowcy zarabiali na swoich dziełach tylko przez pierwsze lata, dopóki mieli przewagę nad konkurencją. The Plant Breeders ‘Rights Act została uchwalona w 1964 roku, dzięki czemu McGredy IV mógł już zabezpieczyć swe prawa do słynnej odmiany Haendel.
Ten mini artykuł oparłem o dane głównie zawarte w Wikipedii, i to na pierwsze przybliżenie problematyki wystarczy.
xxxxxxxxxxxxxx
W roku 1972, ukazuje się książka napisana przez Sama McGredy razem z Sean Jennet. znajdziemy tam rozdział zatytułowany ” The McGredy Family”. Oto jego tłumaczenie.
Spotkamy się z czterema pokoleniami . Listę otwiera Samuel McGredy / 1828 – 1903/. Był on początkowo szefem ogrodników w dużej posiadłości ziemskiej w Irlandii, którą nazywano “demenes”. Posiadłość ta została już dawno podzielona na mniejsze gospodarstwa.W wieku około pięćdziesięciu lat, w roku 1880, pozostawił tę pracę i zaczął gospodarzyć na swoim. Wydzierżawił mianowicie 10 akrów ziemi niedaleko Portadown razem z małą szklarnią. Zaczął tam uprawiać bratki. Nie mamy dowodów na to by założyciel interesu McGredych interesował się różami choć wówczas właśnie panował złoty okres remontantek i rozpoczynały swą wielką karierę mieszańce herbatnie. Hodowanie róż było wówczas kosztowną sprawą i prawdopodobnie pierwszy McGredy miał zaoszczędzony niewielki kapitał i użytkował go w taki sposób, który dałby mu szybszą rotację kapitału.
Sam McGredy II , urodził się w roku 1861. Gdy miał 19 lat, postanowili wraz z ojcem, że rozpocznie pracę na własny rachunek.Być może Sam II wprowadził hodowlę róż do biznesu w późnych latach 90. XIX wieku, ponieważ wystawiał swoje róże w 1905 roku, dwa lata po śmierci ojca i ogólnie zgadza się, że nie mógł wyhodować zwycięskiej róży w ciągu tych dwóch pierwszych lat działalności na własny rachunek. Jego pierwszym sukcesem było zdobycie złotego medalu na National Rose Society show. Medal ten zdobył mieszaniec herbatni Countess of Gosford. – Był to pierwszy duży sukces rodziny , dziwi więc, że róża ta jest już utracona , gdyż nie zadbano o jej egzystencję. Samuel IV w Family of roses pisze, że już nie miał okazji jej widzieć . W tamtych czasach było bardzo modne nazywanie róż imionami znanych ludzi, krewnych, przyjaciół, czy mecenasów. To był początek sukcesów. Nagrody National Rose Society, otrzymały kolejno: w roku 1909 Iris Stanley, w roku 1910 Mrs. Herbert Stevens, , w 1911 Edward Mawley, Mrs. Charles E. Pearson w roku 1913, Leona Herdman w 1914 i Miss Willmott w roku 1917. Również w roku 1917 firma Sama II, zaintrodukowała dobrą żółtą różę Golden Emblem będącą potomkiem pernetian. Rok później, rynek został podekscytowany wyglądem nowej róży z Portadown a była to The Queen Aleksandra Rose, z jasno rdzawymi płatkami przechodzącymi w kolor starego złota. Róża ta, była bardzo intensywnie używana w programie hodowlanym Sama II. Jej geny znajdziemy w szkarłatno pomarańczowej Margaret McGredy i w szkarłatno miedzianej Mrs. Sam McGredy.
Po pierwszej wojnie światowej Sam II , pokazał nam kolejną serię znakomitych róż. Wśród najbardziej trwałych i atrakcyjnych róż była Mrs. Charles Lamplough, która używał w swoim programie hodowlanym aż do roku 1958. Również Mabel Morse, mieszaniec herbatni, opisywana przez wydawcę rocznika National Rose Society jak zdecydowanie najlepsza żółta róża. Sam II zmarł w roku 1926 a rok później pojawiła się Margaret McGredy róża nosząca imię po jego żonie. Pierwsza róża nosząca imię McGredy.
Sam Mc Gredy III miał lat 29 gdy jego ojciec, Sam II zmarł. Firma była mocno ulokowana w czołówce hodowców i dobrze usadowiona na rynku, Sam III postanowił więc podejść do hodowli róż na większą skalę i z zastosowaniem metod naukowych. Rezultat tych zamierzeń był taki, że jego syn, Sam IV mógł później napisać o tych latach jako o złotym czasie różanego biznesu w Portadown. Można powiedzieć, że zaczęły się o czasu narodzin jednej z najlepszych róż tego stulecia a mianowicie róży Mrs. Sam McGredy. Ten mieszaniec herbatni pojawił się w roku 1929 i nadal mimo tego , że upłynęło od tego czasu ponad pół wieku, nadal znajdziemy go, zresztą łącznie z jego wersją pnącą w katalogach wszystkich liczących się szkółek. Pięćdziesiąt lat to bardzo dużo dla współczesnych róż i to nie tylko w tym sensie ,że zachowała uznanie ogrodników ale również dlatego, że zachowała swój dawny wigor. Po niej, pojawiła się McGredy’s Ivory oraz w roku 1932 Picture i w rok później McGredy’s Yellow wywodząca się z The Queen Aleksandra Rose.
A potem nagle firmę Samuel McGredy i Syn nawiedziła katastrofa. W roku 1934 na atak serca umiera Samuel III. Firma zostaje bez lidera, bowiem Samuel Darragh IV ma w tym czasie dopiero dwa lata. Powołano więc zarząd złożony z czterech powierników, aby dbać o prowadzenie szkółek i spraw rodzinnych. W skład jego weszła między innymi żona Samuela III i jej szwagier Walter Johnston. Prowadzenie takiego interesu jak hodowla róż ma na tyle szczególny charakter, że ich zarządca nie może pozostawać bezimienny. Dla rodziny McGredy, wybór Waltera Johnstona na zarządcę był bardzo udany. Natomiast Walter/ słynny Uncle Walter/rzucił się w wir bisnesu z całą swoją energią i prowadził go udanie do czasu wybuchu II wojny światowej. W czasie wojny róże nie były potrzebne do wzmożenia wysiłku wojennego. Pola róż zajęła więc uprawa żywności a szklarnia przeznaczona została do produkcji pomidorów. Walter znalazł się w bisnesie ogrodniczym, Róże upchnięto do kąta gdzie miały przeczekać na zakończenie wojny i na lepsze czasy. Wczesne lata powojenne nie były więc owocne w dobre kreacje. Potrzeba było czasu by przestawić szkółki na właściwe tory.
Dopiero w roku 1948 odmiana Rubaiyat wygrała AARS, to był cenny sukces, który otworzył bogaty amerykański rynek. W tym samym czasie na rynku pojawia się inna ciekawa róża autorstwa Samuela Davidsona, którą pracownicy szkółek nazywali The Mouse dla jej niezwykłego blado lawendowego koloru. W Stanach Zjednoczonych sprzedawana była pod nazwą Grey Pearl.
Tymczasem Samuel Darragh McGredy IV , dorastał. On, podobnie jak i jego ojciec i dziadek wyrósł na wysokiego, krzepkiego mężczyznę, 190 cm wzrostu. Wydaje się , że jest coś w tym biznesie , że lubią go wysocy mężczyźni – z pewnymi wyjątkami , jak np, Holender Jan Spek. Ale po kolei, Sam został wysłany do szkoły z internatem w wieku lat 7. Uczęszczał do Mercersburg Academy w Pensylwanii, USA , a następnie Greenmount Agricultural College w roku 1949. Stamtąd przeniósł się do Reading University . Po opuszczeniu Reading, pracował w szkółce rododendronów przez jedną zimę, a następnie zgłosił się do służby w rodzinnej firmie w Portadown w 1952 roku. Bisness rodzinny przejął mając zaledwie 20 lat. to wujek Walter wręczył mu klucze do rodzinnego interesu mówiąc: to wszystko jest twoje. Wujek Walter, który sam został niespodziewanie wrzucony na nieznane wody hodowli i rozmnażania róż, prawdopodobnie szczerze sądził, że taka nagła inicjacja będzie najlepszym rozwiązaniem dla młodego Sama. Tak to było. Z wdzięczności dla Waltera Johnstona, za jego oddaną pracę dla szkółek, Sam nazwał wyhodowaną przez siebie piękną czerwoną różę właśnie Uncle Walter .
Sam, przejmując firmę, nie miał specjalistycznej wiedzy o hodowli róż, o ich rozmnażaniu, nie miał też doświadczenia w biznesie. nie miał też czasu by się tego wszystkiego uczyć, ale nie było takiej potrzeby, ponieważ w firmie był świetnie wyszkolony w tych sprawach , sprawny personel, który się na tym wszystkim znał. To jednakże Sam musiał wybrać pary roślin do krzyżówek, selekcjonować siewki i decydować , które odmiany pójdą do rozmnażania. Chodził więc nieustannie między rzędami młodych roślin oceniając ich jakość i decydując które posłużą do dalszych prac hodowlanych.Doskonale też rozumiał specyfikę tego interesu, gdzie tak wiele zależy od pracy ręcznej, ale stara się jej unikać. Zabawna była konsternacja dziennikarzy, którzy spodziewali się zobaczyć zmęczonego ogrodnikach w spracowanych ubraniach roboczych a tu nagle widzieli młodego, elegancko ubranego mężczyznę.
Jego ojciec utrzymywał perfekcyjny porządek w dokumentacji i Sam starał się postępować podobnie. Prowadził staranne zapisy i wykresy z pomocą których można prześledzić krzyżowanie przez kilka pokoleń. Dzięki temu odniósł sukces tworząc wiele odmian pięknych róż, wzmacniając reputację szkółek McGredy na całym świecie. Następstwem tej sławy były częste odwiedziny innych hodowców z wielu krajów jak też osób zajmujących się propagowaniem róż jak i klientów. On też korzysta z tego , że świat jest coraz lepiej skomunikowany by odwiedzić ważne rosarium czy szkółkę w dowolnym miejscu świata. Podróżuje więcej niż inni ludzie bisnesu, ale i skala jego bisnesu tak jakościowa jak ilościowa jest ogromna. Produkuje bowiem około miliona sztuk róż rocznie i jest uznawany za jednego z najlepszych producentów róż na świecie.
W roku 1959 Sam, zaręcza się z Maureen McCall, wysoką ciemnowłosą irlandzką dziewczyną która właśnie rozpoczyna karierę modelki. Oświadczył, że powinna zostać królową róż i mieć różę swego imienia, ale obecnie w szkółkach nie ma takiej która byłaby godna jej imienia. Mógłby też poprosić ją o wybranie róży dla siebie , tak jak kiedyś poproszono jego matkę . Wówczas pani Ruth wybrała róże z wielu odrzuconych jako nieprzydatnych do dalszej hodowli. W rezultacie okazało się, że róża Mrs. Sam McGredy okazała się jedną z najlepiej sprzedających się róż a trwałość jej kwiatów jest legendarna.
Z małżeństwa tego zrodziły się dwie córki Kathryn i Maria.
Pojawiają się więc oczywiste pytania – czy kobieta może prowadzić szkółkę, będzie wszak musiał mieć spryt i energię jak każdy poprzedzających je Samów. Potrzebna jest wytrzymałość by poradzić sobie na międzynarodowym rynku a także wyrobione oko pozwalające szybko ocenić przydatność nowych siewek. Dziewczyny te są jeszcze dziećmi, a odpowiedź jest daleko w przyszłości.
Sam mówi, że ważniejsze jest, aby róże rosły w Portadown, niż to aby McGredy to robił.Artykuł ten powstał przed rokiem 1971 i wiele spraw znajdzie dość nieoczekiwane rozwiązanie jak np. przenosiny Samuela Darragh McGredy IV do Nowej Zelandii w roku 1972 – ale o tym napiszę w kolejnym szkicu. Teraz wspomnę tylko, że Jak Harkness w swojej wydanej książce “Roses” z trudem ukrywaną zazdrością napisze, że Sam Darrgagh przenosiny do Nowej Zelandii wykonał w wieku gdy wielu mężczyzn myśli już o leniuchowaniu przy grillu i drzemce w południe. Tymczasem Sam przeniósł firmę i zdążył jeszcze wyhodować tam dziesiątki nowych odmian róż.
Środowisko hodowców róż jest małe i hermetyczne. Wszyscy wspierają się i bywają u siebie. Na przykład Sam Darragh jest ojcem chrzestnym Pernile, córki Nielsa Poulsena. Był też nazywany wujkiem przez pozostałe dzieci. Podobnie było z poprzednim pokoleniem. Walter Jonhston był bliskim przyjacielem wuja Svend Poulsena.
Bliżej obcując z książkami jego pióra i różami wyhodowanymi przez niego, wyłania się niezwykle barwna postać, która rozsadza zwyczajowy schematy biografii. Okazuje się, że to to niezwykle zajmujący gawędziarz. Birbant i szaławiła. Król życia, który kochał je we wszystkich znanych mu przejawach. Kochał whisky Arthur Bell i ciemne piwo. nie gardził też dobrą sherry Garvey.
Kochał muzykę od starych dixilendów po najbardziej klasyczną klasykę, znał Czajkowskiego np. Patetyczną i wzruszał się przy jego muzyce, Po prostu nie wstydził się płakać. Jak sam stwierdził jedną z przyczyn dla których przeniósł się do Nowej Zelandii była muzyka Maoryjska. Lubił tamtejszą ludową śpiewaczkę Inie Te Wate. Jego książki o różach które pochłaniałem na jednym oddechu są bogato inkrustowane przepysznymi anegdotami i opisami kawałów jakie sobie nawzajem robili z przyjaciółmi. Trójka nierozłącznych to Sam, wysoki 190 cm postawny mężczyzna, mniejszy ale o wiele bardziej zażywnej postury Svend Poulsen i mały, rzec by można filigranowy Jan Spek. Zaprzyjaźniał się łatwo, na przykład z zupełnym jego przeciwieństwem, spokojnym , niezwykle kulturalnym i delikatnym w obejściu Herbertem Swimem , który opisuje jak został ugoszczony przez Sama w czasie swej podróży po Europie. Już na lotnisku czekał go kierowca który jednocześnie był przewodnikiem po Irlandii. Okazało się, że Swim to tęż Irlandczyk. Został ugoszczony w dublińskiej restauracji węgorzem złowionym w przepływającej obok rzece a biesiadę/ jakoś nie mogę wyobrazić sobie imprezującego Swima/ umilały występy lokalnego , uczniowskiego zespołu folklorystycznego. Takich smaczków z jego udziałem wyłania się coraz więcej i więcej. Więc korzystając z otwartej formuły internetowych felietonów będę temat zgłębiał i uzupełniał. Nie można jednak mieć wszystkiego Jedna rzecz się Samowi nie udała. Nie doczekał się Sama V.
-
Margaret McGredy
Pernetiana, mieszaniec herbatni.
Hodowca Samuel Davidson Mc Gredy III, rok 1927 . W kwietniu 1926 , zanim jeszcze ta odmiana ukazała się na rynku, zmarł Samuel Mc. Gredy II.
Kwiaty – szkarłatno pomarańczowe z żółtymi interferencjami, budowy w pierwszej fazie, kulistej. Rewersy płatków ciemno różowe. Kwiaty średnicy 10 cm, złożone z około 25 płatków.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – wysokości do jednego metra, pokrój wyprostowany, ale dobrze się rozgałęzia. Pędy praktycznie bezkolcowe. Odmiana ta miała/ma/ bardzo silny wigor typowy dla czesnych mieszańców, podobnie zresztą jak w przypadku Queen Elizabeth.
Liście – ciemno zielone, raczej matowe.
Pochodzenie – jest to siewka The Queen Alexandra Rose, do zapylenia której McGredy użył pyłku własnego autorstwa siewki, która, jak to opisuje później Nicolas, miała geny rugosy R. cinnamomea . W roku 1930 pyłku Margaret McGredy , użył Pedro Dot , dając nam bardzo zdrową i udana dwukolorowego, czerwono żółtego mieszańca herbatniego. Mam tu na myśli Condessa de Sastago. Niedługo potem zainteresowała ona A. Meillanda, który również używając jej pyłku wyhodował najsłynniejszą różę na świecie a mianowicie Peace.
Oto co pisze J.H.Nicolas na str. 123 “A Rose odyssey”
“Podczas pierwszej wojny światowej, kiedy był mały popyt na krzewy róży, Sam II miał wystarczająco dużo czasu na eksperymenty i zrobił wiele interesujących eksperymentów hodowlanych. W 1933 roku znalazłem ciekawy sport od Margaret McGredy. Liście mocno przypominały rugosa ale rośliny miały również cechy R. cinnamomea, pędy miała prawie bezkolcowe, podobnie jak cinnamomea.
Wspomniałem o tym fakcie Samuelowi III, kiedy odwiedziłem go w roku 1934. Sam nie udzielił mi żadnych wskazówek, ale jego szwagier Walter I Johnston w pewnym momencie oświadczył, że Samuel II wykonał wiele prac z tym gatunkiem.Wzięliśmy się na wertowanie zapisków. U McGredych jest bowiem pokaźna biblioteka a w niej wiele tomów notatek. Jeden tom notatek na każdy rok pracy. I rzeczywiście, znalazły się w linii przodków Margaret McGredy i rugosa i cinnamomea . Tym samym potwierdzony został fakt, że sport może uwydatnić tylko te cechy , które są zawarte w danej odmianie.”Na kolejnych stronach podaje Nicolas inną opowieść , tym razem dotyczącą samej nazwy róży. ” Kiedy przyszło nam wprowadzić do obrotu handlowego tę odmianę, opisałem ją następująco: Nie znam Margaret, po której nosi imię, ale przypuszczam, że jest to zdrowa irlandzka lassie/młoda dziewczyna/ , ze złotymi włosami i czerwonymi policzkami.Oczywiste nawiązanie do karminowego koloru płatków i ciężkiej kępy żółtych pręcików w środku kwiatu. W czasie moich odwiedzin u rodziny McGredych w roku 1934 o której to już wspominałem, Sam McGredy III, nawiązując do tego opisu,stwierdził, że tego wieczoru będę miał możność poznać Margaret McGredy. Rzeczywiście zostałem przedstawiony matce Sama. Okazało się, że była to około 80 letnia dama, która powiedziała : Jestem Margaret McGredy. Czy pasuję do twojego opisu? Na pewno jesteście w tym samym wieku – odparłem.”
Bardzo interesująco o tej róży pisze Jack Harkness, kolega ale i jednocześnie konkurent po fachu. ” W 1 927 roku, firma McGredy wprowadziła wysoce charakterystyczną różę, wyróżniającą się pięknymi liśćmi niezwykłej tekstury i formy. Mimo złotego medalu na jesiennym pokazie w Londynie w 1925 r., różą ta nigdy nie stała się szczególnie popularna, chociaż McGredy dał z siebie wszystko opisując jej specyficzną kolorystykę. To nie był ulubiony kolor ówczesnych rosomanes, nie jest ani wystarczająco jasny, ani odważny. Najbardziej charakterystyczna część Margaret McGredy ” to jej liście. Były one bardzo charakterystyczne a w Rose Annual 1926 odmiana ta opisana została jako “całkiem nowa myśl hybrydyzerska i choć niewątpliwie pochodzi z Pernetian,to ich wady zostały całkowicie wyeliminowane. Szkoda, że ”Margaret McGredy” jest jedną z nielicznych róż McGredy, które ukazały się z nieznanym rodzicielstwem. Tymczasem wpływ jej liści rozchodzi się po całym świecie, ponieważ F.Meilland użył tej róży w hodowli Peace, a oko instruuje nas, że piękne liście Peace wiele zawdzięczają “Margaret McGredy”. “Roses” strona 86.
Wydawało by się , że J.H Nicolas w “Rose Odyssey “rzetelnie wyjaśnił skąd się wzięły zdrowe, ładne liście u Margaret MC Gredy. To wpływ rugosy. Jednak, Jack Harkness dalej deliberuje o jakimś tajemniczym wpływie. Czyżby nie czytał Nicolasa? Wydaje się to mało prawdopodobne.
-
Tropical Sunset
Fotografie – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz .
Jakkolwiek przez hodowcę została zarejestrowana jako „Marvelle”, to w handlu powszechnie znana jest jako „Tropical Sunset”. Jej twórcą jest irlandzki hybrydyzer,od kilkudziesięciu lat mieszkający i pracujący w Nowej Zelandii, Samuel D. McGredy IV. Róże tego producenta są mniej popularne w Europie ze względu na podawaną ich mniejszą mrozoodporność, jednakże nie jest to do końca prawda, o czym za chwilę napiszę. Odmiana ta pochodzi z roku 1988. Jest to mieszaniec herbatni o dość oryginalnych paskowanych kwiatach. Na płatkach,a jest ich ok 30,widnieją nieregularne kreski,paski i kropki w lekko wypłowiałych kolorach czerwieni,żółci i brudnej bieli. Kwiaty maja dość silny,wyrazisty owocowy zapach. Bardzo dobrze znoszą deszcz i oczywiście upały. Pojawiają się na krzewie regularnie w tygodniowych odstępach,a kwitnienie trwa do ok. połowy października. Sam krzew ma dość gęsty pokrój i dużą żywotność. Liście średniej wielkości,zielono purpurowe,młode zaś całkowicie w kolorze buraczka. Jak stwierdziłem,odmiana jest odporna na choroby. Właściwie można jej nie pryskać,co tak właśnie uczyniłem w tym roku i jak do tej pory nie ma zakażeń. Odporność na suszę również jest niezła ale dostatek wody wyraźnie zwiększa ilość kwiatów. Jak to u mieszańców herbatnich raczej są pojedyncze na pedzie. I teraz słowo o mrozoodporności. Wg HMF róża znosi mrozy zaledwie w strefie 7a. Natomiast ja naocznie stwierdziłem,że całkowicie nie zabezpieczona bez problemu wytrzymuje temp. do -20 st przy gruncie bez śniegu plus silny wiatr. Pedy marzną wówczas do ok ¾ długości. Wiec nie wiem czy moje dwa egzemplarze są takie odporne,czy też McGredy stworzył lepszą różę, niż zamierzał. Jeden pochodzi z wymiany kolekcjonerskiej a drugi ze szkółki Floribunda. Kolorystyka kwiatów może przypominać takie odmiany jak Claude Monet lub Caribia.
-
Brasilia
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Samuel Darragh McGredy IV w roku 1968.
Kwiaty – czerwono pomarańczowe z żółtym rewersem płatków. Kwiaty klasycznej budowy, średnicy 10 cm, złożone z 30-40 płatków.
Zapach – nieznaczny.
Krzew o pokroju wyprostowanym, wysokości do 90 cm.
Liście – średnio zielone, skórzaste.
Pochodzenie – Perfecta x Piccadily.
-
Elizabeth of Glamis
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.xxxxxxxxxxxxxxxxFloribunda .
Synonimy – Irish Beauty lub Irish Charme .
Hodowca – Samuel Darragh McGredy IV, rok 1964.
Kwiaty – pomarańczowo łososiowe, lub koralowo łososiowe, nieco ciemniejsze w centrum kwiatu. Kwiaty rozwijają się z niezwykle elegancko uformowanego pąka w typie mieszańców herbatnich a kwiat osiąga średnicę około 9cm, i złożony jest z 30- 40 płatków. Zwykle zakwita w niewielkich kiściach złożonych z 3-7 kwiatów.
Zapach – mocny .
Krzew – wysokości do jednego metra o kompaktowym pokroju.
Liście – ciemno zielone, półmatowe.
To był wielki sukces marketingowy firmy McGredy a za uzyskanie zgody od Królowej Matki, na używanie tej nazwy odpowiadał pracownik firmy McGredy – Bob Aylwin. Dopowiedzmy jeszcze, że Królowa Elżbieta była żona króla George VI którego ojciec był właścicielem Glamis Castle w Szkocji.
Pochodzenie – Spartan x Higligh. Niezwykle świeżo wyglądająca odmiana. opisuję ją w ponad 50 lat po jej wyhodowaniu i widzę, że dziś mogłaby z powodzeniem wyjść z pod ręki D. Austina. Niewątpliwie jest to jedna z tych odmian, które narodziły się zdecydowanie przed swoim czasem. Warto by było by odmiana ta mogła znaleźć się powtórnie w obrocie handlowym.
Gdy odmiana ta została wyhodowana, H. Wheatcroft zaczął ją rozmnażać. wtedy S. McGredy pozwał go o ochronę praw autorskich . wprawdzie sprawę tę przegrał, bo jeszcze wówczas nie obowiązywały prawa autorskie, ale odmiana Elizabeth of Glamis, jest pierwsza różą wyhodowana w Wielkiej Brytanii o której prawa autorskie się upomniano.
-
Piccadilly
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Samuel McGredy IV w roku 1961.
Kwiaty – Pąki maja kształt wydłużony i rozwijają się w piękne, średnio pełne /30 płatków/ foremne kwiaty 0 średnicy 11-12 cm. Jest to piękna, bajecznie kolorowa róża , typowa dwubarwna, której płatki po stronie zewnętrznej są lśniąco złotożółte, a po stronie wewnętrznej miedziano czerwone.Charakteryzuje się bardzo wczesna porą kwitnienia, kwitnie chyba najwcześniej ze wszystkich mieszańców herbatnich. Wielkim uznaniem cieszyła się w swojej ojczyźnie – Irlandii gdzie znalazła w krótkim czasie wielu gorących zwolenników.
Zapach – umiarkowany
Krzew – rośnie średnio silnie i tworzy zwarte, rozgałęzione krzewy o wysokości do 80 cm. Kiedy stanęła przed sędziami National Rose Society’s – ci musieli dokonać wyboru pomiędzy Piccadilly a bliźniaczo podobną różą Herberta Robinsona o nazwie Westminster. Sędziowie postawili na Westminster i do niej też trafił złoty medal. Jak potem pisał Jack Harkness, było to ich Waterloo. Ta pomyłka sędziowska przesądziła o przeniesieniu w dwa lata później, ocen i obserwacji nowych róż na pola próbne.
Liście zdrowe, ciemno zielone z połyskiem.
Pochodzenie - McGredy’s Yellow x Karl Herbst . Jeżeli chodzi o nazwę tej odmiany, to hodowca twierdzi, że podpowiedział mu ją Reimer Kordes. Jest to odmiana siostrzana odmiany Garvey . Najpiękniejszy rozdział odmiana ta napisała na polu hodowli nowych odmian. Była wspaniałym dawcą pyłku
Jessica – mieszaniec herbatni - Tantau - rok 1971
Redgold – mieszaniec herbatni — Dickson - rok 1971
Silver Jubilee – TH - Cocker - rok 1978
Arthur Bell TH - McGredy rok 1960
Rosika Fl - Harkness rok 1980
Rebecca TH – Tantau 1970
Bolchoi Th – Meilland 1996
Caritas TH - Urban 1970
Spotligh th - Dickson 1969
Cinnamon Spice – Buck 1975
Mary susan – Buck 1975
Brasilia Th - McGredy 1961
Sue Ryder Fl - Harkness 1983
To oczywiście tylko niektóre jej potomkinie. w ponad 90% przypadków występowała jako dawca pyłku. Ponad połowa z jej potomków to róże dwukolorowe, żółto różowe, zwłaszcza w pierwszym okresie była używana jako czynnik sprawczy dwukolorowości.
Wydała też sport o nazwie Caribia – również piękny striped.
Jak donosi Informator PTR , w roku 1975 w czasie trwania XVII Ogólnopolskiej Wystawy Róż w Chorzowskim Parku Kultury, zorganizowano konkurs na najpiękniejszą różę, którą wybierali zwiedzający. Najwięcej głosów, bo 1259 uzyskała róża Wiener Charme. W dalszej kolejności Eifel Tower1242, Casanowa1143, Whisky, Piccadily , Norita, Elizabeth Harkness, Mazowsze, Interflora i Cherry Brandy.
-
Miss Ireland
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Floribunda .
Hodowca = Samuel McGredy IV , rok 1961.
Kwiaty – Kwiaty średnicy powyżej 10 cm, o 30-35 płatkach , podobne zupełnie do kwiatów róż wielkokwiatowych, charakteryzują się niezwykle ciekawą barwą.W pierwszej fazie rozkwitu ukazują się na spodnie stronie płatków jasnozłocisty z różowym brzegiem, w późniejszym okresie , gdy kwiat jest już otwarty, górna strona płatków przybiera barwię miedziano różową. Kwitnie obficie a kwiaty odporne są na wahania pogody.
Zapach – umiarkowany
Krzew – wysokości do 50 cm.
Liście duże, ciemno zielone, zdrowe
Pochodzenie – Tzigane x Kordes sondermeldung .
-
Garvey
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Mieszaniec herbatni .
Hodowca – Samuel McGredy IV w roku 1961.
Kwiaty – Pąki kwiatowe bardzo ładnej formy , umieszczona są na bardzo długich, silnych pędach. rozwijają się powoli w bardzo duże – do 15 cm średnicy – dwukolorowe kwiaty złożone z ponad 30 efektownie ułożonych płatków. Od strony zewnętrznej miedziano czerwone, od wewnętrznej łososiowo różowe.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – Krzew rośnie dobrze, do 80 cm wysokości, tworząc przez całe lato nowe przyrosty.
Liście ciemno zielone, skórzaste, duże. Odmiana ta wyróżnia się bardzo wysoka odpornością na choroby grzybowe,
Pochodzenie - McGredy’s Yellow x Karl Herbst . Jest to rodzona siostra innej wspaniałej odmiany McGredy’ego – Piccadily.
Nazwa róży to jednocześnie nazwa marki Sherry Bodegas at Jerez.Firma i winnica Jerez de la Frontera położona obok miast Bodega, założona została przez arystokratę Irlandzkiego Eilliama Garveya, który przyjechał do Hiszpanii z zamiarem hodowli owiec, a skończyło się importem wina do Anglii.
W książce, ” a Family of Roses” którą Samuel Darrgh McGredy IV napisał w roku 1971, napotkamy na stronie 94 takie wspomnienie:
“Róża, ta dała mi możliwość spędzić wspaniale czas z powodu nazwy, którą dla niej wybrałem, była to Garvey, którą wypuściłem na rynek w 1960 roku.
Była to róża zaczynająca kwitnienie od brzoskwiniowego różu, zanikającego w kierunku bogatego łososia.
Chciałem w ten sposób uhonorować doskonałą sherry, którą produkuje Garvey Sociedad Anonime, i mój dobry irlandzki przyjaciel i agent Garvey – Jack McCabe. Dyrektorzy firmy byli tak zadowoleni z tego, że zainwestowali we mnie odznakę Honorowego Capataza z Bodegas San Patricio, to znaczy, że zrobili ze mnie honorowego mistrza, który to uważają za jedno z wielkich wyróżnień. W tym samym czasie przyznali także honor właśnie Jackowi McCabe i Dr. Richardowi Haywardowi, irlandzkiemu autorowi. Byłem zachwycony – ale byłem też wielce zaskoczony, gdy dodali, że mogę podróżować w dowolne miejsce Hiszpanii kosztem Garveya. Myślałem, że żartują, ale nie, byli bardzo poważni. Powiedziałem, że było by wspaniale, że wiosną zamierzam przybyć do Hiszpanii na Madrit Trial Garden, i że chciałbym mieć samochód, ale nie muszą płacić rachunków za hotel. Nie ma sprawy – odpowiedziano, tak zostanie uczynione. Nigdy nie spotkałem większej uprzejmości i hojności.”Niels Poulsen i Jan Spek i ja, od dawna mieliśmy taki zwyczaj, że spotykaliśmy się się raz w roku podczas jakiegoś jednego ważnego wydarzenia, które wybieraliśmy po kolei.
Zadzwoniłem więc do Nielsa w Danii i Jana w Holandii i powiedziałem, że tym razem pojedziemy do Madrytu i wyjaśniłem dlaczego. Nie mogli w to uwierzyć, ale kiedy dotarliśmy na lotnisko w Madrycie, czekał już na nas angielski szofer Mike, z dużym samochodem Plumouth. Woził nas wszędzie, gdzie tylko chcieliśmy przez cały nasz pobyt. Ach! Szanowny Panie Mc Gredy, ty jesteś naszym honorowym Capataz jest nam bardzo miło widzieć Pana.I wszędzie były butelki sherry. Nigdy nie widziałem tak dużo sherry i na pewno nigdy nie wypiłem jej tak dużo w tak krótkim czasie.Kiedy wyszliśmy rano, Niels an Jan obserwowali z daleka, gdy poszedłem zapłacić rachunek w recepcji hotelu.Nadal myśleli, że to co mówiłem o Garvey i capatazie to czyste łgarstwo z mojej strony i chcieli zobaczyć, jak będę płacił . Ale nie – hotel nie pozwolił mi za nic zapłacić.Byłem wszak honorowym capatazem Garveya i to było to.Niech będzie błogosławione imię Garveya i niech ich wspaniała sherry rozkwita.”
-
Margot Fonteyn
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Mieszaniec herbatni .
Hodowca – Samuel McGredy, rok 1964 .
Kwiaty – pomarańczowo różowe/łososiowo różowe/ klasycznej budowy, średnicy 10 cm, złożone z około 40 płatków.
Zapach – mocny .
Krzew -
liście – zdrowe, skórzaste, błyszczące, żywo zielone.
Pochodzenie – Independence x Ma Perkins .
Róża ta , dedykowana jest Margot Fonteyn, /1919 – 1991/ słynnej primabalerinie powszechnie uważanej/ w kregach anglosaskich/ za największą z klasycznych baletnic wszech czasów. Spędziła całą karierę jako tancerka z The Royal Ballet, ostatecznie została mianowana tytułem Prima Ballerina Abssoluta przez królową Elżbietę II.
-
Mischief
Fotografia pochodzi z wydanego na zlecenie Towarzystwa Miłośników Ogrodnictwa w Tarnowie, w roku 1967 – Poradnika dla miłośników róż . Autorzy – Jan Augustynowicz, Antoni Gładysz.Mieszaniec herbatni .
Hodowca – Samuel McGredy , rok 1961 .
Kwiaty Koralowo różowe/łososiowo różowe/zmieniające się do różowych – nawiasem mówiąc, pąki są zabarwione na czerwono- , średnicy 10 cm, złożone z około 25 płatków. Kwitnie z reguły pojedynczymi kwiatami na pędzie a kwiaty są odporne na deszcz.
Zapach – mocny, nagrodzona przez RNRS za zapach .
Krzew – silny i zdrowy , wysokości do 130 cm.
Liście – jasno zielone, półmatowe.
Pochodzenie – Peace x Spartan .
W roku 1971 Sam McGredy IV i Sean Jennet popełnili książkę “A family of roses” a tam na stronie 92 znajdziemy taką oto anegdotkę:” Nazwy róż nadaję często pod wpływem impulsu, nieodpartego wrażenia , że dana nazwa dobrze pasuje do wyglądu czy charakteru danej róży. Tak było na ten przykład z odmiana Piccadily, której nadałem tę nazwę ze względu na jej świetlisty wygląd, ma wszak dużo światła w sobie – nieprawdaż?. Innym przykładem niech tu będzie róża którą nazwałem Mitchief/ dodajmy , że z angielska, to łobuz, psotnik – przyp. mój/. Życie potrafi płatać najróżniejsze figle. Otóż przygotowując wystawę RNRS w roku 1961, zobaczyłem, że obserwuje mnie jeden z prezydentów stowarzyszenia, Major-General R.F.B. Naylor. Podszedł do mnie i spytał: Dlaczego do tej pory nie nazwał Pan róży Mitchief? Kupiłem tę sugestię od razu. Dopiero później odkryłem, że to imię jego psa .”