Lavaglut
Jest to energiczna i przyciągająca wzrok floribunda hodowli Reimera Kordesa z roku 1978. Kwiaty aksamitnej tekstury ciemnoczerwone, pachnące, ładnie zbudowane, długo zachowują się na krzewach w doskonałym stanie, prawie że nie zmieniając swego głęboko czerwonego koloru nawet po zaschnięciu i są odporne tak na deszcz jak i na wysokie temperatury. Krzew kwitnie bardzo obficie, dużymi kiściami kwiatów / do 20 sztuk/średnicy 6 cm złożonych z 25 – 30 płatków, które rozwijając się pokazują żółte pręciki pylników.
Robią jak najlepsze wrażenie. Niemiecka nazwa – Lavaglut-nie brzmi dobrze w języku polskim , ale gdy przetłumaczymy to na “Płonąca lawa” otrzymamy całkiem zgrabną, gorącą nazwę a nawet apropos wyglądu płonącego kwiatami krzewu. Powiedzieć o tej róży, że jest ładna to tak jak o uśmiechu Mony Lisy , że jest miły.
Ta jedna z najbardziej ekscytujących floribund jakie spotkamy w handlu dorasta do 90cm. Krzew jest dobrze okryty ciemnozielonymi, błyszczącymi liśćmi.Pędy są na tyle wystarczająco mocne, że utrzymują potężne wiechy rozkwitniętych kwiatów w pozycji optymalnej, choć patrząc na masę kwiatów wydaje się to niemożliwe.Jej kwiatostany są elegancko uformowane i dobrze ułożone, miłe dla oka. Lavaglut jest świetnym przykładem tego, że nowe odmiany wcale nie muszą być -i nie są lepsze.
Pochodzenie:Gruss an Bayern x siewka. P. Harkness opisuje ją pod nazwą *Intrigue*. Pod tą samą nazwą spotkamy jeszcze /również floribundę/ Warinera , której to wygląd uzasadnia wystarczająco nadanie jej tej nazwy. Fotografia nr 1-3 Marian Sołtys Europa Rosarium Sangerhausen 2009 oraz Ogród Botaniczny Powsin 2008 fotografia nr.4 The Dow Gardens Bugwood.org. Natomiast nr5 to Adam Wiejak na wystawie róż Końskowola 2009.