Rudolf Joseph Geschwind
Fotografie Marian Sołtys kolekcja własna 2013.
Mieszaniec róży kordesii.
Hodowca – Szilvester Gyory, rok 2007.
Kwiaty- kolorze, powiedzmy, wiśniowo – czerwonym, średniej wielkości średnicy 6-8cm, złożone z około 50 płatków, zbudowane w formie płaskiej rozety. Bardzo trwałe. Zapowiada się na wspaniałą różę z wyjątkowo pięknym, soczystym kolorem kwiatów.
Zapach – umiarkowany, korzenny.
Krzew – jest to klimber o bardzo dużej sile wzrostu. HMF, mpisze o pędach dorastających do 7m długości, ale z wydaniem jakiejś bardziej wiążącej opinii wstrzymam się jeszcze 2-3 lata, gdyż jej mrozoodporność nie jest jasna. Mieszańce róży kordesii w naszych warunkach nie są wystarczającą mrozoodporne. Wyjątkiem są tu mieszańce kordesii hodowców kanadyjskich. No, ale oni. krzyżowali ją z potomkami r. laxa, natomiast Gyory użył floribundy. Tak więc opisywana odmiana nie będzie wystarczająco mrozoodporna by jej pędy mogły urosnąć więcej jak 2-3m długości.
Liście ciemno zielone, skórzaste. Wygląda na to, że jest odporna na czarną plamistość.
Pochodzenie – [Sympathie x Copacabana/Dorrieux/] x własna siewka o nazwie Szaffi.
Fotografie w mojej kolekcji 2019 .
Mimo, że Geschwind kulturowo identyfikował się z niemieckim kręgiem kulturowym – co widać zwłaszcza po nazwach jego róż – to jedynie hodowcy wywodzących się z dawnego C.K. cesarstwa uznali za stosowne upamiętnić tego oryginalnego hybrydyzera nazwą jakiejś róży. Zrobił to właśnie Gyory omawianą różą i również Słowak Frantisek Chorvat nazywając jego imieniem wyhodowanego przez siebie klimbera - Spomienka na R. Geschwinda , oraz Węgier Gergely Mark nazywając swoją wyhodowaną w roku 1991 floribundę – Geschwind Rudolf.
Hodowcy niemieccy zachowują w tej materii powściągliwe milczenie. Zapewne ciągle zapewne pamiętają Geschwindowi krytyczne słowa jakie wypowiedział pod ich adresem, mimo tego, że od tego czasu minęło sto lat z okładem.