-
Lord Penzance
fotografia pochodzi z książki Roses and rose growing to tytuł książki wydanej 1908, autorstwa Rose G. Kingsley.
Rosa rubiginosa.
Hodowca – Lord Penzance, rok 1894.
Kwiaty – są mieszanką koloru różowego i żółtego w różnych proporcjach i układach. Kwiaty jak najbardziej typowe dla tej grupy róż. Nie powtarza kwitnienia .
Zapach – pachnąca.
Krzew – Dorastający do około 2 m wysokości ale niezwykle bujny i tworzący zwartą gęstwę. Gdyby nie to, że nie znam odporności mrozowej tej odmiany/powinna być z naszego punktu widzenia wystarczająca/ to rekomendowałbym ją tym wszystkim, którzy mają działki leśne, jako wspaniały element poszycia leśnego. Również na swobodnie rosnące żywopłoty – zapory.
Liście drobne, ciemno zielone, pachnące.
Pochodzenie - r. rubiginosa baumgartneri x Harrisons Yellow.
-
Jaky’s Favourite
Floribunda.
Hodowca – wyhodowano w RVS Rijksstation Voor Sierplantenteelt rok 1993.
Kwiaty – różowe z jaśniejszym nieco centrum kwiatu. Kwiaty płaskie, lekko miseczkowate, półpełne, średnicy 5-6 cm złożone z około 15 płatków. Kwitnie w sposób ciągły kilkudziesięcio kwiatowymi kiściami.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – rośliny o bardzo zróżnicowanej wysokości – przeciętnie półtora metra. na jednej z fotografii widzimy jak świetnie spisuje się w roli róży rabatowej.
Liście ciemno zielone, błyszczące, bardzo dekoracyjne.
Pochodzenie.
-
Irish Glory
fotografia pochodzi z książki Roses and rose growing to tytuł książki wydanej 1908, autorstwa Rose G. Kingsley.
Mieszaniec herbatni.
Hodowca Alexander Dickson II. rok 1900.
Kwiaty – pojedyncze , różowe.
Odmiana utracona.
-
Louise Catherine Breslau
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses 1910/11Pernetiana.
Hodowca – Joseph Perner-Ducher, rok 1912.
Kwiaty .Już pąki robią duże wrażenie, koralowo czerwone, przemyte żółtym , otwierające się do kulistego kształtu kwiatów. Ich kolor, podobnie jak i innych pernetian , jest praktycznie nie do opisania. I tym razem mamy przed sobą swoisty melanż kilku kolorów z dominantą różowego. A jakież wrażenie musiała zrobić w roku 1912! Kwiaty średnicy 10 cm, składają się z bardzo zróżnicowanej ilości płatków, nawet do 40. Dobrze otwiera się w każdej pogodzie.
Zapach – pachnąca.
Krzew – jest to pernetiana o krępym ale energicznym wzroście i dobrze rozgałęziająca się,
Liście – ciemno zielone, matowe, podatne na czarną plamistość.
Pochodzenie – siewka własna hodowcy x Soleil d’Or.
HMF przypomina bardzo interesujące zdarzenie. Oto, podczas konkursu w Bagatelle w roku 1912, Joseph Pernet miał otrzymać nagrodę za tą odmianę. Odmówił jednakże jej przyjęcia , wysuwając jednocześnie ideę, wspierania młodych hodowców.
Louise Catherine Breslau – Nazwa tej róży nie ma nic wspólnego z Wrocławiem. Upamiętnia bowiem szwajcarską artystkę malarkę/1856 – 1927/.
-
Noplius
Floribunda .
Hodowca – wyhodowana w firmie Meilland International, rok 2012.
Kwiaty, różowe przypominające kształtem kwit dalii języczkowej.
Zapach -
Krzew -
Liście -
Pochodzenie -
Przytaczam dane za HMF – innych danych bark w necie.
-
Mind Games
Floribunda.
Hodowla – Colin Dickson, rok 2010.
Kwiaty - Striped, kwiaty będące melanżem białego i jasno różowego. Sprawia to wszystko wrażenie czegoś czystego i radosnego. Kwiaty średnicy około 8 cm, półpełne o płatkach z reguły ułożonych w dwu okółkach.
Zapach – umiarkowany .
Krzew – kompaktowy , proporcjonalnej budowy o wysokości około 60 cm.
Liście – błyszczące, ciemno zielone.
Pochodzenie -
Na The Hague Rose Trials w roku 2010, otrzymała – First Class Certificate.
-
Lovely Lady
Mieszaniec herbatni .
Synonim – Dickson Jubilee.
Hodowca – Patrick Dickson, rok 1083.
Kwiaty – różowe, klasycznej budowy, średnicy 10 cm, złożone z 30-40 płatków, kwitnienie późne. Kwitnienie rozpoczynają odcienie morelowo różowe przechodzące w czysto różowe, zwłaszcza na zewnętrznych płatkach. Centrum kwiatu pozostaje raczej koralowo różowe. Rewersy płatków są ciemniejsze. Podczas kwitnienia wiosennego kwiaty zawiązują się na pędach pojedynczo, natomiast jesienią kwitnie w sposób przypominający raczej floribundę.
Fotografie Regent’s _Park – Queens Mary Garden 2016Zapach – umiarkowany.
Krzew o wyprostowanym pokroju, wysokości około 70 cm.
Liście oliwkowo zielone, skórzastej faktury.
Pochodzenie - Silver Jubilee x / Eurosa x Anabell/ .
-
General Schablikine
Róża herbatnia .
Hodowca – Gilbert Nabonand, rok 1878.
Kwiaty ciemno różowe, ale to tylko tak napisałem, bo jak opisać ich niezwykłą wprost kolorystykę. Średnica do 10 cm, a złożone są na wzór rozety z ponad 40 płatków. Kwitnienie ma charakter ciągły. Is the best of all Tea roses! Jej kwiaty to niezwykła mieszanka wiśniowego i miedzianego koloru, ale ładna na wszystkich etapach. Które zaczynają się jako długie, eleganckie, lekko zwisające pąki, a kończą jako w pełni otwarte i ćwierćrozetowe kwiaty ze zwiniętymi płatkami. Pojawiają się pojedynczo lub w grupach liczących do pięciu sztuk, tak hojnie, jak i nieustannie.
Sam hodowca , tak o niej pisze:
“Stale w rozkwicie, tworzy duże krzewy, które można liczyć na setki kwiatów” . To jest róża stworzona dla dużego ogrodu. Nie można ograniczać jej wzrostu , ponieważ tylko pozwalając jej na wolność, da z siebie wszystko. Zimą wymaga tylko lekkiego przycinania, nigdy drastycznego , ale dotyczy to wszystkich róż chińskich. Oprócz eleganckiego pokroju krzewu, którego piękno dorównuje urodzie ‘Marie Van Houtte’, odmiana ta wyróżnia się gęstym i niezwykle zdrowym ulistnieniem, rzadko widujemy ją chorą na mączniaka prawdziwego . Kwiaty wiąże pojedynczo lub są zebrane w baldachy, mają długie pąki i kwiaty bogate w różane płatki o różnych odcieniach. Zapach herbaty jest mniej intensywny niż zapach “Archiduc Joseph”, ale równie delikatny”.
Zapach umiarkowany.
Krzew – jest to rodzaj pnącza lub obszernego, wspaniale rozrastającego się w dobrych warunkach krzewu o bezkolcowych pędach do 2 m wysokości.
Liście ciemno zielone, matowe.
Pochodzenie – Wprawdzie zdaniem Pierre Guillota jest to siewka od Safrano a Fleur Rouge ale HMF, tego nie potwierdza.
Jack Harknes w swojej wydanej w roku 1978 książce “Roses” tak pisze o tej odmianie; “Najprawdopodobniej to najlepsza z wielu róż herbatnich wyhodowanych przez Clementa, Gilberta i Paula Nabonandów. Wielkim honorem jest móc uprawiać tę odmianę w swoim ogrodzie przez wzgląd na jej przepiękny kolor i elegancję. Nie spotykaliśmy jej zbyt często na wystawach różanych a to dlatego, że kwiaty jej mają budowę rozetową, która to forma nie cieszyła /wówczas/ oka jury sędziowskiego. Oczywiście , moim zdaniem, forma kwiatu nie powinna wpływać dyskwalifikująco, wszak jest równie dobra jak każda inna. I dziś gdyby wróciła moda na herbatnie, General Schablikine zajmował by w ogrodzie i na wystawach poczesne miejsce.” str. 65.
Ciekawe świadectwo daje Francois Joyaux w swojej książce La Rose un passion francaise. ‘Pod koniec XIX wieku , korzystając z tego, że pojawił się sprawny transport kolejowy , na Lazurowym Wybrzeżu zaczyna rozwijać się produkcja róż na kwiat cięty. Ponieważ hodowcy na początku nie mają odmian specjalnie do tego celu przystosowanych, przywracają do łask róże , które zostały w pewnym sensie zapomniane jak Niphetos, Safrano czy Madame Falcot . – str. 171. I dalej: Również Generał Schablikine był intensywnie uprawiany w tym celu. Uprawy róż tej odmiany, ciągnęły się aż po wzgórza Vence, a nawet do wyspy Porquerolles. Nic w tym dziwnego, bowiem ciągłość kwitnienia tej odmiany jest wprost legendarna. Nawet w Londynie kwitły one nieprzerwanie przez 12 miesięcy w roku.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska Montisfont Abbey.I jeszcze spojrzenie Pani Nancy Steen , zawarte w jej książce The Charm of Old Roses :” GeneralSchablikine – bardzo pożądana róża pod każdym względem. czyste, zdrowe łodygi i liście – te ostatnie mają świeży, niebiesko-zielony kolor – oraz bujny rozkwit, nawet w środku zimy, charakteryzują tę ponad stuletnią różę. Nawet w tych dniach pięknych innowacji z połowy XX wieku jest to róża, która może śmiało unieść głowę wysoko; co robi dosłownie, ponieważ łodygi kwiatowe są mocniejsze niż łodygi większości członków tej interesującej rodziny. Podwójne, prawie ćwierćrozetowe kwiaty , wypłukane łososiem i płowe, pojawiają się w wyprostowanych, dobrze rozmieszczonych kiściach, które stanowią wspaniałą dekorację wnętrza, gdy nadchodzi zimna pogoda. Okresowo należąło by usuwać z bazy najstarszą gałąź. Nie wymaga dużego oprysku; co jest świetnym punktem w wilgotniejszym naszym klimacie . Jest prowadzona, razem z innymi starymi różami, wzdłuż białej kraty po zachodniej stronie domu. Różowo-kremowe fuksje rosną między różami na tej ścianie i znacznie wzmacniają ogólny efekt. ” tamże strona 83.
Jak wszystko co wychodzi z warsztatu G. Nabonanda, poza przypisanym sobie niejako z definicji urokiem róż, zawiera coś jeszcze. Jakąś nieuchwytną elegancję i nadzwyczajny urok kwiatu . Można by jakoś tak wymijająco powiedzieć, że zawiera istotę róż Nabonanda. Być może jest to efekt patrzenia na nie przez pryzmat czegoś nieosiągalnego, gdyż odmiany jego są zdecydowanie ciepłolubne i w naszych warunkach ich uprawa byłaby nie lada wyzwaniem dla rosomanes. Może słońce południa przydaje im to nieuchwytne ciepło. W każdym razie gdy tylko przychodzi mi napisać coś o jego różach, pojawia się jakaś nutka nostalgii i żalu za czymś niedoścignionym. A może jest w tym czar i ciepło Fin de sieclu w którym Nabonandowi przyszło żyć. Południowe rejony Francji i Riviera gdzie tworzył, zasiedlone były przez próżnującą tam arystokrację wśród której się obracał. Może to w ich wyrafinowany gust z powodzeniem trafiał. Sam też był człowiekiem niezwykle przystojnym i noszącym się z wielkim wdziękiem i elegancją. Gdy patrzymy na jego portret , to przychodzi nam na myśl raczej jakiś dandys paryski niż ogrodnik. Nawet nazwy jego róż są swoistą listą obecności tamtejszego mondu z którym pozostawał w znakomitej komitywie.
Dotyczy to również omawianego wyżej Carskiego generała Schablikine, wsławionego tłumieniem naszego powstania listopadowego i w wojnie krymskiej. Nabonand często nadawał swoim różom nazwiska przedstawicieli rosyjskiej klasy próżniaczej, gęsto wówczas – podobnie jaki i teraz współcześnie – zasiedlających Lazurowe Wybrzeże. Ale nie zasługi wojenne owego generała zdecydowały o tym , że Nabonand poświęcił mu różę. To jego żona, która spędzała zimę na Lazurowym wybrzeżu uprosiła Nabonanda , albo co bardziej prawdopodobne zapłaciła jemu. Ta niesympatyczna/dla nas/ rodzina szybko zeszła z kart historii gdyż syn generała, który również próbował kariery wojskowej, a po odejściu z wojska migiem wszelaki majątek przepił.
-
Top of the Bill
Floribunda.
Hodowca – ? rok 2006.
Kwiaty – ciemno różowe o białawych brzegach płatków.Powtarza kwitnienie.
-
Hugo Roller
Chromolitografia z Journal des Roses 1908/11Róża herbatnia/mieszaniec herbatni/.
Hodowca – William Paul, rok 1907.
Kwiaty klasycznej budowy złożone z 20-25 płatków, płatki różowe, o żółtych rewersach.
Zapach – pachnąca.
Krzew -
Liście – oliwkowo zielone, skórzaste.
Dostępne opisy mają charakter bardzo ogólnikowy.