-
Lucky
Fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico w Cavriglia 2014.Floribunda
Hodowca – Jan Leenders, rok 1962.
Kwiaty ciemno czerwone, średnicy 9 cm, złożone z około 15 płatków.
Zapach -
Krzew -
Liście – ciemno zielone, matowe.
Pochodzenie – Goldilock x Independece .
-
Muttergruss
fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .Floribunda .
Hodowca – Werner Noack, rok 1975 .
Kwiaty – ciemno czerwone, pojedyncze, złożone z 5- 8 płatków, średnicy około 8 cm. Kwitnie nie wielkimi kiściami. Znakiem rozpoznawczym, tej ewidentnie niedocenionej przez rosomanes odmiany są ciemniejące po brzegach, pokryte marmurkowym rysunkiem – płatki.
Zapach -
Krzew wysokości około 60 cm. ładnie rozrastający się.
Liście ciemno zielone z niebieskawym odcieniem, półmatowe.
Pochodzenie -
-
R sinensis sanguinea
fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .Róża chińska/species?/.
Synonim – Bengal Crimson, tak uważa np. Krussman, lub po prostu Sanguinea.
Hodowla – wywodzi się z Chin. Introdukcja w Europie , to około 1804 roku.
Kwiaty- średnicy około 5 cm, pojedyncze, 5-8 płatkowe, ciemnoczerwone. Kwitnie obficie od połowy czerwca do jesieni. Zakłada owoce 1-2 cm średnicy, czerwono zabarwione.
Zapach słaby i delikatny.
Krzew – jest rośliną o wzniesionych, sztywnych pędach wysokości 1-1,5 m. Młode pędy są purpurowo czerwone, kolce czerwone. Wymaga stanowisk słonecznych, miejsc osłoniętych od wiatru i łatwo nagrzewających się. Najlepiej rośnie na glebie żyznej, wilgotnej, dobrze przepuszczalnej, o odczynie lekko kwaśnym.Wiosną należy przyciąć przemarznięte pędy oraz nieznacznie je skrócić. Silniejsze cięcie ogranicza kwitnienie. Charakteryzuje ją duża łatwość rozmnażania poprzez sadzonki pędowe.
Liście – liczne, złożone 3-5-listkowe. Listki jajowate do owalnych, zaostrzone, długości 3-6 cm. W młodości miedziane, później zielone, piłkowane, błyszczące.Pochodzenie — uważa się, że jest to siewka rosa chinensis var. semperflorens. Roy Shepperd w swojej History of roses pisze:”Sport var. semperflorens – jaskrawoczerwone pojedyncze kwiaty sugerują, że może to być rewersja do prototypu tej róży.” Tamże strona 61
‘
-
Milano
Fotografie – Nina Wroobel, różanka ogrodu botanicznego w Bronx.Floribunda .
Synonim – Milano Kolorscape .
Hodowca Thomas Proll , rok 2001. Dopuszczona do obrotu przez W Kordes & Sons w roku 2011 a w rok później przez firmę Chamble z USA.
Kwiaty – czerwone do ciemno czerwonych z tendencja do “przydymiania się ” na brzegach płatków. Kwiaty średnicy 5 c, złożone z około 15 płatków ułożonych w dwu, trzech okółkach. Cechą charakterystyczną tych kwiatów jest to, że płatki w każdym następnym okółku są wyraźnie mniejsze. Kwitnienie ma charakter ciągły.
Fotografia – Święto Róży – Kutno 2019 .Zapach -
Krzew wysokości do 120 cm, dobrze krzewiący się.
Liście – ciemno zielone, błyszczące .
Pochodzenie – nie jest ujawnione. Wiemy jedynie, że jest to siostrzana siewka* Gartenfreund *.
-
Janice Kellogg
Fotografia Nina Wróbel Rosarium Ogrodu Botanicznego Bronx .Floribunda./mieszaniec herbatni?/
Synonim – Mary Lou Heard.
Hodowca – wyhodowana w firmie Meilland international, przed rokiem 2004.
Kwiaty – koloru bordowo czerwonego, przypominającego wino, kształtu kielichowego, w starym stylu. Kwiaty średnicy 10 cm , złożone z ponad 50 płatków.
Zapach – pyszni się klasycznym równoważonym zapachem starych róż.
Krzew wysokości około 120 cm. Dobrze czuje się na pełnym słońcu.
Liście – ciemno zielone, półmatowe.
Pochodzenie - May Lyon x / Yves Piaget x Madame Verbelen/.
Janis Kelogg , jest prezesem zarządu firmy Kellog Garden Product i Star Roses i róża ta została nazwana jej imieniem z okazji 80 lecia istnienia firmy. Jak powiedział jej syn : ” ta róża , to jest najmniej co możemy dla niej z tej okazji zrobić”.
-
Best Impression
fotografia – Barbara Stelmaszyk rosarium Forst 2014.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Christian Evers, rok 2011.
Kwiaty – ciemno czerwone w białe prążki/striped/. Forma kwiatu wyraźnie odbiega od klasycznej. Już pąki są pękate, prawie okrągłe a kwiat nie ma smukłości klasycznych mieszańców herbatnich.Kwiaty średnicy około 9 cm, złożone są z 30-40 płatków.
Fotografie – Marian Sołtys Święto róży w ogrodzie botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego 2014.Zapach – umiarkowany.
Krzew – wysokości do 120 cm.
Liście ciemno zielone , skórzaste.
Na rynku, spotkamy się też z bliźniaczo podobną Deep Impression, również z firmy Tantau i doprawdy nie znajduje powodów dla których miałbym mieć obie te dwie rośliny. Deep Impression – jest wystarczająco dobra.
-
Province d’Anjou
fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .Floribunda.
Hodowca – Paul Croix, 1967.
Kwiaty – czerwone, zbudowane z 10 – 15 płatków o aksamitnej teksturze, z reguły ułożonych w dwu okółkach.
Zapach – lekko pachnące.
Krzew – rozłożysty, luźnej budowy, wysokości około 50 cm.
Liście ciemno zielone, skórzastej tekstury.
Pochodzenie -
Dużego uroku róża o pięknym, matowo czerwonym kolorze, aż chciało się ją fotografować.
-
Deuil de Dunois
Fotografia – przez uprzejmość Pani Kamila Slązkiewicz Europa Rosarium Sangerhausen .Remontantka .
Synonim – Zwana też po prostu Dunois .
Hodowca – Eugene Verdiere , rok 1864 .
Kwiaty – czerwono purpurowe, ale część autorów opisuje ich kolor po prostu jako ciemno czerwony. Kwiaty średnicy 9-10 cm złożone z około 20- 25 płatków.
Zapach – umiarkowany .
Krzew wysokości 100- 150 cm. Mrozoodporność 5 strefa usda.
Liście -
Pochodzenie -
-
Professor dr Schmidt
Chromolitografia pochodzi z Rosen Zeitung .Remontantka.
Synonim – Odmiana ta nie miała oficjalnych nazw synonimicznych.Do dziś. Od 2014 roku tj od czasu przywrócenia jej do życia przez Pana Jacka Kondratowicza, drugą jej nazwą będzie Kondratowicz .
Hodowca - Conrad Peter Strassheim, rok 1899.
Kwiaty purpurowo fioletowe.
Pochodzenie – siewka Prince Camille de Rohan.
Odmiana ta wydawała się być już utracona bezpowrotnie. Bowiem odmianę tą wymienia w swojej kolekcji Europa Rosarium w Sangerhausen w roku 1936 /wg HMF/. Natomiast aktualnie dostępna lista uprawianych róż przez to rosarium dostępna w internecie *spis Europa Rosarium* już tej odmiany nie wymienia.
Jednakże 10 grudnia, otrzymałem od Pana Jacka Kondratowicza meila w którym pisze co następuje:
Fotografia – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz.“Chciałbym przedstawić różę , która od niedawna jest dla mnie zagadką. Otóż chodzi o remontantkę z 1899 roku. Ale po kolei. Jest to jedna z najstarszych odmian róż w mojej kolekcji. Jej obecność w mojej rodzinie sięga początku lat dwudziestych ub wieku. Sprowadzona przez mojego pradziadka do ogrodu w Świętosławicach,pod koniec lat czterdziestych jako pierwszy różany krzew zapoczątkował całą obecna kolekcje w moim ogrodzie. No i wlaśnie. W spisie nazw odmian, który to zrobił mój dziadek na początku lat sześćdziątych,figuruje zapis – cytuję oryginał- “Profesor Szmit” Ja z kolei, robiąc inwentaryzację posiadanych obecnie odmian, automatycznie powieliłem nazwę aczkolwiek przedtem zasięgając “języka” w HMF. Ponieważ opis zgadzał się w bardzo dużej mierze z wyglądem tej odmiany,wiec sprawa była dla mnie zamknięta. Do czasu. Przeglądając opisy remontantek Pańskiego autorstwa, zmroziła mnie informacja że odmiana taka jest utracona. No i w tamtej chwili moja pewność co do poprawnej nazwy mocno się zachwiała. Opiszę teraz i pokażę tę różę.
Pokrój krzewu wysoki, pędy wiotkie, prawie bez kolców. Liście matowe,gładkie jasnooliwkowe. Wysokość około jednego metra. Kwitnie późno, w połowie czerwca i uwaga, bardzo niechętnie powtarza kwitnienie. Jeżeli już,to jest to końcówka sierpnia a i pędy kwiatowe najwyżej dwa. Jest to jedna z najciemniejszej barwy kwiatów remontantka,jaką widziałem. Kwiat barwy niemalże fioletowej z bardziej czerwonymi płatkami w środku. Średnicy ok 8-9 cm,po otwarciu przyjmuje bardzo nieuporządkowany wygląd. Piękny,damasceński zapach. Kwiaty niestety niesłychanie nietrwale ani na słońcu ani w deszczu. W zimną, mokrą pogodę, półotwarte, prawie czarne pąki potrafią spleśnieć, nie otwierając się do końca. Ma doskonałą mrozoodporność. Cztery krzewy tej odmiany, które posiadam nigdy jeszcze nie były zabezpieczane na zimę. Nie zauważyłem,aby była bardziej podatna na mączniaka czy rdzę bardziej niż np moje stare odmiany mieszańców herbatnich. Na czarną plamistość nie choruje. Jak wiec Pan widzi, róża,która przez tyle lat nie wzbudzała mojej większej uwagi, bo po prostu byla “od zawsze”, nieoczekiwanie stała się zagadką. Czy to rzeczywiście może być Professor Dr Schmidt? “.
Jak wynika z listu Pana Jacka, sprawa wydaje się być dobrze udokumentowana i odmiana, którą w świetle dotychczas dostępnej wiedzy należałoby uznać za utraconą, za sprawą Pana Jacka Kondratowicza i jego niezwykłej kolekcji została by przywrócona naszej pamięci.
Jest rok 2015. Pan Jacek Kondratowicz tak pisze:“Oto pierwsze tegoroczne zdjęcia Profesora Schmidta. Na moich trzech egzemplarzach kwiaty rozwijają się nierównomiernie. To kwiat z najstarszego krzewu w ogrodzie, dokładnie z 1946 roku, sprowadzonego przez mojego dziadka z kolei z ogrodu jego ojca. Rośnie praktycznie w całkowitym cieniu.Jak wspomina mój dziadek, róża została tam posadzona jeszcze przed jego urodzeniem, czyli przed rokiem 1920. Następne zdjęcie, przedstawia krzew wyhodowany już przeze mnie trzy lata temu.
Fotografie – przedstawiają Profesora w mojej kolekcji. Egzemplarz ten otrzymałem dzięki hojności Pana JackaRośnie w pełnym słońcu i jak wcześniej wspominałem,jest całkowicie nieodporny na ostre słońce i wysokie temperatury,widać wyraźnie ślady przypalenia kwiatów. Dodam jeszcze,że zdjęcia przedstawiają oryginalne barwy i nie były w żaden sposób obrabiane cyfrowo. Mimo wad tej odmiany,trudno odmówić jej swoistego uroku a także zapachu,lekko przytłumionego damascena z domieszką dzikich róż. Ostatnio odwiedzili mnie dwaj młodsi synowie mojego pradziadka,którzy potwierdzili,ze ich ojciec używał nazwy “Profesor Schmidt”.
-
Charles Mallerin
Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Francis Meilland, rok 1947 , w roku 1951 dotarła do Stanów Zjednoczonych.
Kwiaty – ciemno czerwone, o czerwonych rewersach. Kwiaty ogromne, średnicy 15 cm , złożone z około 40 płatków. Jednakże by osiągnąć u siebie takie ogromne kwiaty, będzie musiała być intensywnie i precyzyjne nawożona i podlewana. Szczególnie zwraca uwagę kulisty kształt jej kwiatów.Dziś róże Austina przyzwyczaiły nas to tej formy ale wówczas było to niezwykłe. Remontantki miewały taka formę kwiatu ale były to na ogół kwiaty , powiedzmy sobie, średniej wielkości. A tu nagle taka kula kwiatowa! Szkoda tylko, że jak to u mieszańców herbatnich jest to forma mocno przejściowa i po kilku godzinach kwiat staje się płaskim pędzelkiem. Była to odmiana która zdecydowanie wyprzedziła swój czas. Rosomanes nie byli przygotowani na taką nowość. Nic więc dziwnego, że nie zdobyła ich serc i nie podbiła rynku. Sądzę, że dziś mogłaby spotkać się z większym zainteresowaniem, choć patrząc z drugiej strony , ostatnimi czasy powstało już bardzo wiele podobnych i lepszych odmian. Mimo braku sukcesu komercyjnego została doceniona przez hodowców gdyż kolor i zapach jej był zniewalający. Wspomnę tu tylko dwu najwspanialszych jej potomków, tj. Papa Meilland i Guinee. Zacytuję jeszcze opinię Rogera Manna który w swojej Naming the rose twierdzi, że jest to najpiękniejsza czerwona róża, jaka została dotąd wyhodowana. Dobrze sprawuje się w wazonie.
To bardzo leniwa odmiana, lubi długo odpoczywać po kwitnieniu. Dla niej 30 dni przerwy pomiędzy jednym a drugim kwitnieniem to nic niezwykłego.
Zapach – bardzo mocny o szerokiej gamie zawierającej się między zapachem damasceńskim a owocowym.
Krzew – o pokroju wyprostowanym , wysokości około 120 cm. , lecz niestety potrafi się w sezonie zadowolić jednym bądź dwoma pędami zakończonymi tymi ogromnymi kwiatami
Liście -początkowo przebarwione na brązowo, potem ciemno zielone, matowe o skórzastej teksturze.
Pochodzenie – /Rome Glory x Congo / x Tassin . Od Rome Glory, poprzez Charles Mallerin zaczął się taki oto nadzwyczajny , prawie że biblijny ciąg zdarzeń. Rome Glory począł Charles Mallerin….
Rome Glory – Charles Mallerin – Norita – That’s Jazz – Isabelle Reinassance – Real – Bordeaux . Piękna rodzina!
Na fotografii obok, pochodzącej ze strony firmy Meilland, widzimy Francisa Meillanda i Charlesa Mallerina.Nazwą tą Francis Meilland upamiętnił innego wielkiego francuskiego hodowcę róż, swego mentora/nauczyciela/ i przyjaciela Charlesa Mallerina/ 1890 – 1960/.To godny hołd, dla przyjaciela i nauczyciela.To róża pod którą bez wahania Mallerin by się podpisał, róża która równie dobrze mogła wyjść spod jego ręki. Mallerin , był inżynierem z zakresu ciepłownictwa, ale wcześniej przeszedł na emeryturę by całkowicie poświęcić się pochłaniającemu go hobby jakim była hodowla róż. Wielu uważa go za największego hodowcę amatora. Wspomniany już przeze mnie Roger Mann przytacza anegdotę jak to pewnego razu gdy Mallerin na konkursie Bagatelle zdobył złoty i srebrny medal, napisał wzburzony do dyrektora Bagatelle, że musi mu zwrócić nagrody gdyż to ta, róża która dostała srebrny medal powinna dostać złoty a jurorzy są kompletnymi ignorantami. W okresie międzywojennym/łącznie z latami wojny/ Mallerin zdominował hodowców francuskich. Jeżeli przejrzymy werdykty jury konkursowego w Lyonie, to okaże się, że po śmierci Pernet Duchera , właśnie on godnie go zastąpił. W tym czasie zdobył 26 nagród głównych. Kolejny po nim Jean Marie Gaujard zdobył dziesięć mniej.