D
-
Domain St. Jean Beauregard
Floribunda, wyhodowana przez Delbarda w roku 2005. Kwiaty w kolorze ciemno różowym z fuksjowym odcieniem. Kwitnie zwyczajem floribund niewielkimi kiściami bardzo kształtnych ściśle wypełnionych około 50 płatkami kwiatów, otoczonych bardzo bujnym listowiem. Kwiaty dobrze utrzymują kolor do przekwitnięcia.
Krzewy o kompaktowym pokroju wysokości do 80 cm. Bardzo dobra odporność na choroby grzybowe. Rośliny utrzymują się w dobrej kondycji aż do przymrozków.
Pochodzenie nieujawnione. Nazwa upamiętnia 20 lecie święta bylin w Saint-Jean-de Beauregard obchodzonego w 2005 roku.
Fotografie: Przez uprzejmość Pani Olena Kovalova
-
Domaine de Courson
Floribunda.
Hodowca - wyhodowana w firmie Meilland International w roku 1993.
Fotografie: Marian Sołtys Bagatelle 2011.
Kwiaty jasno różowe, pojawiające się w kiściach złożonych nawet z 15 kwiatów w wielkiej obfitości przez cały sezon.
Zapach – lekki.
Klimber. Roślina wygląda na silną i zdrową ale raczej do uprawy w cieplejszych klimatach gdzie dorasta powyżej 2m wysokości.
Na fotografii obok, zaobserwować możemy bardzo interesujące listowie będące dodatkową, niewątpliwą ozdobą tej pięknej rośliny.Pochodzenie: Nieujawnione.
Courson, to miejscowość w pobliżu Paryża gdzie mają miejsce pierwsze francuskie flower show. Odbywają się one dwa razy do roku: w Maju i w Październiku.
Fotografie: Marian Sołtys w Rosarium Abbaye de Valsaintes 2010.
-
Domaine de St Jean de Beauregard
Floribunda, wyhodowana przez Georges Delbarda w roku 2005. Kwiaty w kolorze ciemno różowym o odcieniu fuksjowym, bardzo pełne, złożone z ponad 40 płatków po pełnym rozwinięciu się tworzą płaską rozetę. Kwitną dużymi gronami kwiatów.Zapach delikatny
Krzew wysokość 60 do 80cm. Liście jasno zielone, matowe.
Pochodzenie: Nieujawnione. Nazwa upamiętnia obchodzone po raz 20 dni bylin właśnie w St. Jean de Beauregard. Fotografie: Przez uprzejmość Pani Olena Kovalova.
-
Dombrowski Dembrowski
fotografie – przez uprzejmość – Pani Urszula Trętowska – Montisfont AbbeyMieszaniec róży burbońskiej .Portlandzka. Damasceńska.
Synonim – Obcokrajowcy mają problem z właściwą nazwą dla tej odmiany. Ani jedna ani druga z tych nazw, które wymieniam w tytule nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Wyjaśniam to szerzej w dalszej partii tego artykułu. Prawidłowa nazwa powinna brzmieć Dąbrowski. Generał Jarosław Dąbrowski.
Hodowca – autorstwa J.P.Viberta / a być może i Victora Verdier/z roku 1840, ale HMF podaje rok 1849.
Kwiaty o średnicy 8-9cm w kolorze szkarłatnym z fioletowym odcieniem, pachnące. Kwitnie bardzo obficie, czasem powtarza kwitnienie jesienią.
Krzew wysokości około 120cm, dobrze krzewiący się odporny na choroby.
fotografie – przez uprzejmość – Pani Urszula Trętowska – Montisfont AbbeyPochodzenie niepewne.
Vibert ów horticuler et voltigeur, służąc pod Napoleonem z całą pewnością musiał słyszeć o generale Jarosławie Dąbrowskim. Myślę , że znał go nawet osobiście i musiał go sobie dobrze cenić skoro zdecydował nazwać różę tak niemarketingowo brzmiącą nazwą. Jednakże uważam, że nie powinno to stanowić zasadniczej przeszkody w próbie przywrócenia jej do handlu w naszym kraju. Jestem pewien, że znalazła by wielu nabywców.
Jednakże jest pewien problem. To co spotykamy obecnie w handlu niezbyt odpowiada opisom dziewiętnastowiecznym. Dodatkowo Brent Dickerson z którego zdaniem trzeba się dziś bezwzględnie liczyć, twierdzi, że mamy do czynienia z dwiema różnymi różami . Jedna to opisywana właśnie Viberta a druga to Victora Verdier, damasceńska, będąca sportem od damasceńskiej Pope . Póki co nie rozdzielam tych dwu opisów, bo co do drugiej, to najprawdopodobniej już jej nie ma na tym najlepszym ze światów. To nie koniec zamieszania gdyż Dickerson , niekoniecznie znający zawiłości naszej historii pisze, w artykule na stronie Paula Bardena, że chodzi tu o Edwarda Dembowskiego, przywódcę niezbyt udanej ruchawki w Krakowie z roku 1846. Powtórzę jeszcze raz. Nieprawdopodobne się wydaje by Vibert mógł pominąć tak sławnego towarzysza broni z armii napoleońskiej a honorować jakiego nieznanego E. Dembowskiego, którego główną zasługą było to, że zginął – na dokładkę już po fakcie wypuszczenia tej odmiany do obrotu handlowego.
Szkoda tego całego zamieszania, bo to ważne polonicum.
-
Dometille Beccard – Belle Villageoise
Fotografie – Marian Sołtys Ogród różany Florencja 2014.Niewiele konkretnego mogę powiedzieć o tej róży. Nie jest tak naprawdę wiadomo czy to róża galijska czy centifolia/pewnie jakiś mieszaniec/. Wiadomo natomiast, że pochodzi ze stajni Viberta, rok 1839, choć Rosarium Sangerhausen definiuje ją jako galijską z 1857 roku, nieznanego autora. Jednocześnie w Sangerhausen spotkałem dwa rosnące niezależnie o siebie krzewy z których jeden był podpisany jako Dometille Beccard a drugi jako Belle Villagoise.
Z kolei definicja ta nie przystaje do definicji zawartych w HMF, który podaje, że te dwie wzmiankowane nazwy to określenia synonimiczne tej samej odmiany. I niech tak na razie zostanie…Może się jakoś wyjaśni. Zresztą tych określeń synonimicznych jest znacznie więcej jak np: La Rubanee czy Belle des Jardins .
Mówmy więc o tym co wiemy na pewno.
Kwiaty kuliste, średnicy około 5cm a więc jak na galijską małe. Płatki w w paski i cętki.
Fotografia – przez uprzejmość Pani Kamila Slązkiewicz Europa Rosarium Sangerhausen .Zapach mocny.
Krzew wyprostowany o pędach długości ponad 150cm, bardzo mocno rozrastający się.
Liście duże, matowe, jasno zielone.
Fotografia: Marian Sołtys Europa Rosarium Sangerhausen 2009, to ta pierwsza podpisana jako Dometille Beccard. Druga fotografia autorstwa Cezarego Blicharza to Belle Villagoise i nie wydaje się by to były te same róże.
fotografie – przez uprzejmość Elżbieta Kozak 2011.Minęły trzy lata i nic się nie wyjaśniło. To tak na ogół jest. Nic się samo nie chce zrobić. Pomogła nam sporo Pani Elżbieta Kozak która w czasie swego pobytu we Francji zrobiła trochę interesujących fotografii. Między innymi i tej odmiany. Wiemy więc , że Belle Villageoise to ta w cętki.
Fotografia obok - przez uprzejmość Małgorzata Kralka, kolekcja własna. Jak widzimy te fotografie też niczego nam nie wyjaśniają.a gdzie pani Małgorzato je Pani kupiła?
-
Domila
Mieszaniec herbatni .
Hodowca Louis Laperiere rok 1971.
Kwiaty – klasycznej budowy różowe, złożone z około 20-25 płatków a średnicy około 10cm.
Zapach -
Krzew – wysokości do 70cm.
Liście -ciemno zielone, matowe, podatna na czarną pleśń.
Pochodzenie -
Fotografie: Marian Sołtys Bagatelle 2011.
-
Dominique Loiseau
Fotografie – przez uprzejmość Pani Olena Kovalova.HMF podaje, że jest to mieszaniec herbatni ale miseczkowy kształt kwiatów i układ płatków zdradza, że odmiana ta przebyła długa drogę od mieszańca herbatniego i niewiele ma już wspólnego z tymi mieszańcami herbatnimi do których raczyliśmy przywyknąć.World Federation of Rose Societes z kolei definiuje ją jako floribundę. Sprawę w zasadzie zamyka informacja na stronie hodowcy , który opisuje ją jako polyanthę.
Hodowca Georges Delbard, rok 2003.
Kwiaty białe z lekkim różowym nadechem. Kwiaty jak już wcześniej wspomniałem miseczkowego kształtu z wyraźnie zaakcentowaną grupką ciemno żółtych pylników, średnicy 8-9 cm złożone z około 15 płatków. Kwitnienie również nico odbiega od sposobu kwitnienia mieszańców herbatnich jako, że jest skoncentrowane w okresie wiosenno letnim.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – wysokości 40-60cm
Liście – początkowo jasno zielone, potem ciemno zielone, cieszą oko swym świeżym wyglądem. Bardzo wytrzymała i odporna na choroby.
Pochodzenie -
Dominique Loiseau, to kucharz/restaurator / francuski.
-
Domino
Domino .Jest to mieszaniec herbatni pochodzący ze szkółek Gaujarda z roku 1956. Kwiaty o średnicy do 10cm, półpełne o umiarkowanym zapachu w ciemno czerwonym kolorze.
Pochodzenie: siewka Peace . Fotografia Doroty Blicharz, wykonana w Europa Rosarium Sangerhausen w 2009 roku.
-
Don Bosco
Fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia rok 2014.Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Francois Dorieux II , rok 1976.
Kwiaty – ciemno czerwone, trochę nietypowej jak na ówczesne mieszańce herbatnie budowy. Niestety nie mam dostepu do szerszych opisów tej odmiany.
Zapach -
Krzew -
Liście – ciemno zielone , matowe.
-
Don Juan
Fotografie – przez uprzejmość Olena Kovalova , której bardzo się ta odmiana podoba.Nawiasem mówiąc USA a i również w Polsce też ta odmiana zdobyła ogromną popularność i jest to chyba najpopularniejsza pnąca czerwona róża.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Mieszaniec herbatni .
Hodowca – Michele Melandrone, rok 1958 .
Kwiaty – czerwone do wiśniowo czerwonych o barwie bardzo intensywnej, przykuwającej wzrok. Kwiaty duże, średnicy często przekraczającej 12 cm, budowy początkowo klasycznej, potem rozwijają się do nieatrakcyjnego, płaskiego wianuszka około 20 -25 płatków. Powtarza kwitnienie. W tej grupie róż, znajdziemy kilka interesujących propozycji jak np. Paul Scarlet Climber, Sympatie czy Ena Harkness . Są to odmiany o równie atrakcyjnych kwiatach, ale nieco słabszym wzroście.
Zapach – wytwornie i mocno pachnące.
Krzew – jest to niezwykle bujny klimber o niepohamowanym apetycie na wzrost, w naszym klimacie skutecznie poskramianym przez zimowe spadki temperatur. Cięcie – ostre – pędów i ich przyginanie wydaje się nieodzowne. W necie, wypatrzyłem fotografię, jak świetnie współpracuje z równie rosłym rododendronem, w parze przerastając domek mieszkalny o który się wspierają.
Liście – ciemno zielone o niebieskawym odcieniu , półmatowe. O dziwo, jak na odmianę z tamtych lat, skutecznie opiera się atakom czarnej plamistości.
Pochodzenie – siewka New Dawn x New Yorker.