White O’Hara

white-o-hara

white-ohara Fotografie –  Marian Sołtys na wystawie Zieleń to życie – Warszawa 2016.

Mieszaniec herbatni, odmiana szklarniowa.

Hodowca – Georges Delbard, rok

Kwiaty – Nazwa tej róży zapowiada biel. W rzeczywistości tak jednakowoż nie jest. Kwiaty są raczej w kolorze kości słoniowej o ciemniejszym odcieniu w centrum kwiatu, często ma w sobie odrobinę różu. Kwiaty są bardzo duże, dochodzące do 15 cm średnicy a składają się z ponad 50 płatków. Kwiat robi imponujące wrażenie, rozwijając się powoli z ładnego pąka do formy ćwierćrozetowej. Nie otwiera się jednakże do formy płaskiej jak większość róż nostalgicznych, ale zachowuje kształt pucharowy.

white-ohara-002

Fotografia , którą zapożyczyłem ze strony parfumflowercompany – pokazuje nam jak z wolna i majestatycznie rozwija się jej kwiat. Jako róża wyhodowana na kwiat cięty, wykazuje się prawie dwutygodniową trwałością w wazonie. Wróćmy na chwilę do kolorystyki. Nie jest ona stabilna, jako że wybarwienie kwiatów będzie się różniło od miejsca uprawy. A ponieważ jest to odmiana uprawiana powszechnie na całym świecie, możemy zaobserwować, że kwiaty pochodzące z Kenii są wyraźnie mniejsze od tych uprawianych w Ameryce _Południowej. Kwiaty pochodzące z Ameryki Południowej są poza tym bardziej białe, natomiast afrykańskie bardziej różowe. Miałem przyjemność podziwiać jej monumentalne, kwiaty zebrane w imponujące bukiety.

white-ohara wystawa królewska róż Warszawa 2019

Zapach . Cechuje ją silna, romantyczna woń róż, przypominająca dawne odmiany, żonkile i tuberozy. U podstawy zapachu, słodycz kandyzowanych owoców i aksamitne piżmo. Jest to mocno pachnąca odmiana, ale jej zapach, podobnie jak i kolor, będzie w zależności od miejsca uprawy się dość znacznie różnił. Podobnie jak zabarwienie i wielkość kwiatów.

Krzew – Trudno coś powiedzieć o rozmiarach krzewu. Na wystawie mogłem podziwiać jej półtorametrowe pędy ozdobione ogromnymi, ciężkimi kwiatami.

2 komentarzy do “White O’Hara”

  1. Jacek Kondratowicz napisał:

    Tak,to wszystko prawda. Podam może jeszcze jeden przykład ze swojego podwórka, a dotyczy odmiany Francis Meilland (ma jeszcze pięć innych równolegle obowiązujących nazw,co tak na marginesie, jest już kuriozalne)Producent określa jej zapach jako cytrusowy-owocowy-starych róż. Daleko na wschód od Lyonu,przysiągłbym,że ta elegancka róża w pąku pachnie identycznie jak Papa Meilland. Specyficzny zapach nie do pomylenia. Ale tylko w chłodne dni.Reszta czasu to po prostu lekki owocowy aromat. Natomiast nie ma tam nic z np.damascenów. Co do trwałości kwiatów róż szklarniowych to podejrzewam,że hodowcy zastosowali sprytną sztuczkę wykorzystując fakt,że płatki to nic innego jak przekształcone liście rośliny. Czemu więc nie stworzyć “więcej liścia w liściu”? Chlorofil w płatkach załatwi długą żywotność kwiatu,który pracuje odtąd podobnie jak zwykle liście na roślinie. Widać to wyrażnie na niektórych odmianach – dolne płatki są niemal już całkowicie zielone.Mam u siebie taką rekordzistkę zaszczepioną na pniu,ktorej kwiaty z pierwszego kwitnienia trzymają się równolegle z kwiatami drugiego kwitnienia,oczywiscie w bardzo dobrym stanie. Ta róża to Amanzi od Kordesa.Pięknie pachnie poza tym.

  2. Musiał napisał:

    Witam szukam gdzie moglabym kupic roze o’hara.. Jest najpiekniejsza jaka dotad spotkalam:) bede wdzieczna za pomoc

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.