Julischka
fotografie – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz.
Mieszaniec herbatni, odmiana szklarniowa.
Hodowca – wyhodowana w firmie Rosen Tantau, rok 2005.
Kwiaty – To interesująca odmiana o dobrze wypełnionych, pomarańczowych, bardzo trwałych kwiatach. Plenność tej odmiany wynosi ok. 200 kwiatów/m2. Krzewy te dobrze znoszą upał. Odmiana na kwiat cięty.
Zapach -
Krzew – Pędy kwiatowe, o długości 50–70 cm, są pokryte ładnymi, ciemnozielonymi liśćmi i średnią liczbą kolców. W warunkach niedoboru światła liście na przygiętych pędach mogą być trudne do utrzymania – wówczas zaleca się wyższe cięcie kwiatów. Od czasu pojawienia się na rynku odmiany Julischka® w 2010 r., wzbudza ona zainteresowanie i jej kwiaty są chętnie kupowane.
A oto niezwykle cenne obserwacje Pana Jacka Kondratowicza z uprawy tej szklarniowej odmiany w gruncie – cytuję:
Rośnie u mnie od dwóch lat,jeden egzemplarz w donicy na własnych korzeniach,drugi natomiast jest zaokulizowany na podkładce r.canina,typ pollmer’s. Typ tej caniny został sprowadzony jeszcze przez mojego dziadka jako specjalnie dobrany dla róż piennych. O ile kwiaty na krzewie doniczkowym nie są nadzwyczajne to okulizowana Julischka na razie ma u mnie duży plus. Rosnie w pełnym słońcu w dość ciężkiej gliniastej ziemi,bogatej w potas. Liście są bardzo zdrowe,nie chorują na nic,czym jestem zdumiony,bo to przecież róża szklarniowa. Mrozoodporność – tutaj trudno coś powiedzieć,wszak prawdziwej zimy krzew jeszcze nie widział. Kwiaty duże,około 1-2 cm większe od wersji doniczkowej,bardzo gęsto upakowane. Kolor pomarańczowy,lekko błyszczący. Dolne płatki z wiekiem różowiejące. Zapach dostateczny,wyczuwalny,herbaciano-owocowy. Tak jak Pan wspomniał,bardzo odporne na upal ale brzegi płatków wtedy szybko jaśnieją. Uprawiana jest na plantacjach w Kenii. Dobrze znosi też deszcz,nie stwierdziłem zagniwania. No a trwałość kwiatu to chyba rekord wśród moich róż. Ścięte w odpowiednim czasie,w wazonie stoją ok 2 tyg bez widocznych zmian ale na krzewie ich żywotność to miesiąc(!) Sprawia to też problemy bo rzecz jasna opóźnia to kwitnienie a tym samym ogranicza rozrastanie się krzewu,czyli trzeba ciąć i to mocno. Traktuję tę odmianę jako ciekawostkę w kolekcji i nadal jest u mnie na “obserwacji”.