Natchitoches
Róża noisette.
Hodowca – Znaleziona przez Williama Welcha w roku 1980. na starym cmentarzu w Luizianie.
Kwiaty płaskie, średnicy 2-3 cm wiśniowo różowe jaśniejące z wiekiem do różowych.
Zapach mocny.
Krzew wysokości do 150 cm i takiejż szerokości. Sprawia schludne, czyste wrażenie. Różni się od typowej noisette.
Liście ciemno zielone, błyszczące.
Pochodzenie -
Oto jak opowiada o niej sam odkrywca/znalazca/.
Przy tak wielu pięknych różach noisette które ponownie cieszą się wielkim powodzeniem w handlu. Powinienem chyba wybrać “Reve d’Or ‘lub’ Mme Alfred Carriere jako “moja ulubiona”, ale nie mogę się oprzeć możliwości dzielenia się moim entuzjazmem dla “znalezionej ” róży wątpliwego pochodzenia, ale uważam, że powinna być bardziej powszechnie znana. Pierwszy raz natknąłem się nią podczas wizyty u babci mojej żony w Natchitoches, Luizjana, w około roku 1 983. w
Natchitoches (wymawiane Nak-uh-Tish) które uważany jest przez niektórych historyków za najstarsze miasto Luizjany, i jest z pewnością jednym z najpiękniejszych. Gleby aluwialne od rzeki Cane i odpowiednie opady zapewniają doskonałe warunki wzrostu. Nic dziwnego, że miejski cmentarz zawiera groby pochodzące z późnego wieku XVII był ulubionym miejscem odwiedzin kolekcjonerów róż od wielu lat.
Ja też wędrowałem tam w poszukiwaniu róż. W częściowo zacienionym miejscu cmentarza, który nie był w pobliżu miejsc eksponowanych, znalazłem ciekawą roślinę z niewielu
kwiatów. Wydawała się wyglądać trochę jak “Old Blush”, ale nie.
Są subtelne różnice w jego zapachu, liści i zabarwienia kwiatów. Spodobała mi się i wziąłem kilka sadzonek, które ukorzeniły się łatwo i podzieliłem się z Antique Rose Emporium. Od tego czasu dobrze zdała
test czasu i pozostaje ulubionym. Wysoka na 120- 150 cm , rośnie koło mojego domu
dostaje dobre słońce i kwitnie prawie nieprzerwanie od połowy wiosny do mrozów. Jej zdrowe
liście, zapach, i wigor są mile widziane w moim ogrodzie i sprawiają, że nie martwię się o jej przyszłości.
Jest dostępna z kilku źródeł komercyjnych.
William C. Welch. podaję za Noisette Roses strona 26.