Duchess of York

Floribunda.

Synonimy – Sarah, Duchess of York i Sunseeker.

Ciekawe są okoliczności w jakich  pojawia się nazwa Sunseeker. Otóż  zwyczajowo, już od ponad stu lat, hodowcy jakąś różę nazywają imieniem Duchess of York, taka angielska tradycja.  Jednego razu księżna przyuważyła tę różę jeszcze bez nazwy na jakiejś wystawie i  tak była nią zauroczona, że  Collin Dickson postanowił nadać tej odmianie nazwę księżnej. Szanowna Duchess się łaskawie zgodziła.  Ale tym razem pojawiły się pewne kłopoty. Otóż tuż przed pojawieniem się tej róży na rynku prasę obiegły skandalizujące fotografie naszej bohaterki że tak powiem in flagranti, pojawiły się kłopoty małżeńskie zakończone rozwodem. W tej sytuacji szkółki Dicksona, postanowiły sprzedawać tą róże pod nazwą Sunseeker.

Hodowca – Collin Dickson, rok 1994.

Kwiaty -  ma bardzo ładny pomarańczowy do pomarańczowo czerwonego kolor. Kwiaty stosunkowo drobne 4- 5cm złożone z 30-40 drobnych płatków.

Zapach umiarkowany.

Krzew – wysokości 50-60 cm, zwartej , kompaktowej budowy, świetnie sprawdzający się w uprawie pojemnikowej, na tarasy i  patia.

Pochodzenie – Little Prince x Gentle Touch. Rodzice tej odmiany są równie arystokratycznej proweniencji jak i rodzice imienniczki . Tytułowa Duchess of York to nikt inny jak słynna Sara Ferguson, która dorobiła się różnych , już mniej arystokratycznych przydomków. Pierwszy był nieco lekceważący ale w gruncie rzeczy sympatyczny – Ferdie tak ją bowiem popularnie nazywano, ale potem pojawiły się gorsze. Miast dostojnego Duchess of York zaczęto nazywać ją Duchess of Pork/ z angielskiego pork to świnia/ a to z racji jej tuszy. Zapewne sama tusza nie upoważniałaby do tak drastycznych złośliwości ,ale zapewne wyżywano się na niej z racji jej nieobyczajnego trybu życia. Gdy już tej nieco sponiewieranej księżnej chucie wystygły zajęła się bardziej przystojnymi zajęciami jak na ten przykład działalność charytatywna. I tu pojawia się wątek polski. Jest mianowicie Damą Orderu Uśmiechu, który przyznano jej w roku 1999. Raczyła więc być w Polsce a nawet przyczyniła się do pobudowania ośrodka rehabilitacyjnego dla dzieci. O tej Damie przez małe czy jak kto woli przez duże D, to może tyle.

Osobnym tematem jest tytuł Duchess of York, który to dźwigało wiele innych mniej i bardziej szacownych Dam. Im to hodowcy poświęcali mniej lub bardziej udane kreacje. Pierwsza odmiana o nazwie Duchess of York , to remontantka Cockera z roku 1897, dalej żółty mieszaniec herbatni z roku 1925 Sandy Dicksona no i wreszcie ta która stała się pretekstem do tej opowieści  – pięknotka Collina Dicksona z roku 1994.

 

 

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.