Comtesse Vandal
Fotografie – przez uprzejmość pan Jacek Kondratowicz.
Mieszaniec herbatni.
Hodowca – Mathias Leenders, rok 1932.
Pochodzenie - /Ophelia x Mr5s. Aarom Ward / x Souvenir de Claudius Pernet .
Tym razem prezentuję opis kolejnej róży ze swojego zbioru,raczej mało już pamiętanej. A szkoda. Jest to bowiem róża odznaczona złotym medalem na wystawie w Bagatelle w 1931 roku. Twórca tej odmiany jest Mathias Leenders z Holandii. Jest to tzw wczesny mieszaniec herbatni spokrewniony z pernetianami. Nosi nazwę Comtesse Vandal. Odmiana ta trafiła do nas pod koniec lat czterdziestych z ogrodu mojego pradziadka. Według mnie jest to jedna z najpiękniejszych róż wielkokwiatowych. Wielkokwiatowych dosłownie, ponieważ rozmiar kwiatów budzi słuszny szacunek. Również sam krzew do mikrusów raczej nie należy. Solidne,mało kolczaste pędy wzrastają do ok jednego metra,nawet jeśli szczepione są na pniu. Bardzo duże liście,ciemnozielone o matowej powierzchni skutecznie przeciwstawiają się wszelkim znanym,trapiącym róże chorobom. Stworzenie takiej odmiany w latach trzydziestych było nie lada wyczynem. Kwiat wysoki, potężny,nie rozwinięty jeszcze w pełni, kształtem przypomina mi kwiaty magnolii. Jasno różowy,delikatnie ozdobiony żyłkami w ciemniejszym odcieniu różu. Po rozwinięciu osiąga średnicę ok 15 cm. Ma wspaniały, niepowtarzalny zapach. Bardzo silny,świeży, kojarzący się ze mocna herbatą z dodatkiem jaśminu. Długa “degustacja” tego aromatu potrafi zakręcić w głowie. Kwiaty pojedyncze ale zdarzają się i po trzy na pedzie. Mój najstarszy krzew tej odmiany, grubo już po sześćdziesiątce,żartobliwie nazywany przeze mnie “hrabina” ma dobrą mrozoodporność. Podobnie jak jego potomkowie, rosnący dziś w różnych częściach ogrodu, wszystkie zimy przeżył bez uszczerbku Kwitnienie z małymi przerwami, 3-4 razy w sezonie,ostatnie kwiaty zdobią krzew jeszcze późną jesienią. – Jacek Kondratowicz.