Rosengrafin Marie Henriette

marie-henriette-mini

Floribunda.

Hodowca – wyhodowana w firmie W. Kordes & Sons , przed rokiem 2013.

Kwiaty – ćwierćrozetowe, różowe, średnicy  około 9- 10 cm złożone z 30 – 40 płatków . Dobrze powtarza kwitnienie . Szkółka Rosarium A. Choduna, która ma ją w swojej ofercie handlowej tak ja opisuje:”Sil­nie pach­nąca odmiana raba­towa, o peł­nych, roman­tycz­nych kwia­tach, przy­po­mi­na­ją­cych kształ­tem róże histo­ryczne. Są one trwałe i odporne na warunki atmos­fe­ryczne. Krzewy o smu­kłym pokroju i dobrej odpor­no­ści na cho­roby, nadaje się rów­nież do pojemników”.

rosengrafin-marie-henriette rosengrafin-marie-henriette2

rosengrafin-marie-henriette3  Fotografie – Rosengarten Forst 2016 .

Zapach – mocny , korzenno owocowy .Szkółka Rosa Ćwik tak opisuje ten zapach : “Miłośnicy anyżowej nuty lukrecji, jaką prezentują niektóre róże, będą kochać tę odmianę. Łączy ona intensywną ale nie nachalną tę korzenną nutę z podstawą klasycznego zapachu róż. Elementem łączącym jest słodko-miękki, świeży zapach jabłek w linii serca. Przy tym dominuje korzenny aspekt przede wszystkim świeżego kwiatu i lekko przybierający na mocy podczas otwierania kwiatu owocowy charakter. Maksymalną intensywność zapachu osiąga w południe i wieczorem”.

marie-henriette-7 marie-henriette-8

marie-henriette-kordes Fotografie – Ogród różany w Monza rok 2018

Krzew – o zwartym pokroju, wysokości do 80 cm.

Liście – ciemno zielone, bardzo odporne na choroby grzybowe.

Chrzest tej odmiany miał miejsce  8 czerwca 2013 z okazji 150 rocznicy jej urodzin w Dolnej Krupie – Słowacja, gdzie to mieściło się przed drugą wojną słynne rosarium Chotkowej, zwanej z racji swej pasji właśnie Rosengrafin.

rosengrafin-marie-henriette

rozengrafin-marie-hen Fotografie  w ogrodzie botanicznym Powsin rok 2019.

1 komentarz do “Rosengrafin Marie Henriette”

  1. Agnieszka Wierzbicka napisał:

    Po piątym jej sezonie, uważam, że to bardzo mocna róża. Nadmierne słońce i deszcz, nie niszczą kwiatów.Odporna na choroby grzybowe. Nie mam tu na myśli tylko mączniaków i czarnej, ale również choroby pędów, szarą pleśń, antraknozę. Odnoszę wrażenie, że przędziorki, skoczki, atakują ją jako ostatnią.Jedynie wciornastki i mszyce ją lubią.Łatwo doprowadzić ją, w idealnym stanie, do końca sezonu.Rano, zapach wyczuwalny z kilku metrów. U mnie kwitnie co najmniej 3 razy.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.