Madame Bravy

madame-bravy Chromolitografia z Rosen Zeitung

Świetna róża herbatnia.

Synonimy -  Zacytuję Jack Harknessa z jego książki zatytułowanej Róże :Zaraz po wyhodowaniu została nazwana przez Guillota Danzile, ale potem się rozmyślił i skłonił do nazwy Mme Bravy, ale różni szkółkarze też nazwali ją różnie. a to Alba rosea, Mme Denis czy  Josephine Maltot.  Doprowadzało to irytacji klientów którzy chcieli tę odmianę kupić i kupowali kilka razy tę samą odmianę. str62

Hodowca – Pierre Guillot, rok 1848 lub 1846.

Kwiaty – kulistej formy, kremowe do jasno żółtych . Czasem mają lekko zaróżowione płatki w centrum kwiatu. Kwiaty średniej wielkości, średnicy 8-9 cm, złożone z około 40 jedwabistej tekstury płatków. Pod koniec XIX wieku  nieoczekiwanie straciła na popularności, ale na szczęście nie została utracona.

madame-bravy mad-bravy2

Kwiaty są wrażliwe na niesprzyjającą, wilgotną pogodę i mogą tworzyć mumie kwiatowe. Zaliczona do tej grupy róż herbatnich, którą nazwano “czcicielkami  słońca” wraz z Niphetos czy La Sylphide.  Z tych też powodów tylko w najlepszych warunkach ukaże nad swój cały wdzięk.

mad-bravyw  Fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico w Cavriglia 2014.

Zapach – mocny.

Krzew- Jest to delikatna roślina o dość wiotkich, zabarwionych na czerwono, pędach i wysokości nie większej jak 70 cm.

Liście – ciemno zielone , matowe.

Pochodzenie =-Za to według niektórych źródeł, jak sie podaje,  jest jednym z rodziców pierwszego mieszańca herbatniego - La France.

Madame Bravy była żoną G. Bravy, ogrodnika, który przewodniczył Instytutowi Eksperymentalnego Ogrodnictwa  w Clermont-Ferrand.

I jeszcze opinia wielkiego znawcy i miłośnika starych róż – Nancy Steen – “Madame Bravy lub Alba Rosea, jedna z wczesnych herbat i róża, która stała się sławna jako jeden z rodziców pierwszego HT, La France. Można ją znaleźć w niektórych z naszych najstarszych ogrodach. Jeden  z nich w Mangonui, na dalekiej północy Nowej Zelandii, ma piękny krzew tej róży, a także wiele innych róż mchowych, chińskich i herbacianych; i bardzo duży krzew różowego r.multiflora cathayensis. Madame Bravy ma kremowo-białe kuliste kwiaty o delikatnym różu. To lśniąca, piękna róża. Liście na fotografowanej przez nas roślinie były błyszczące, soczyście zielone i bardzo zdrowe, mimo że były ABSOLUTNIE zaniedbane.  Karłowa Nancy Lee, została wyhodowana z Madame  Bravy. Ma wspaniałe pąki i małe, silnie pachnące kwiaty w delikatnym i uroczym odcieniu satynowej róży. “  The Charm of Old Roses strona 91.

To może teraz zupełnie inaczej. pozwolę sobie zacytować opinię rosarianina Darrella Schramma , głównego felietonisty  biuletynu Heritage rose Group”

Kiedy mój wczesny mieszaniec herbatni „Federico Casas” zmarł na żółć korony,
zastąpiłem go innym „Federico Casas”. Kiedy „Heinrich Wendland”, a
z 1930r zmarła, wymieniłem ją również na duplikat. Ale kiedy „Gloire de Dijon”, Herbata z 1853 roku umarła, nie zastąpiłem jej.  Nie słyszałem o niej dobrych opinii.

Jeśli moja „Mme Bravy” umrze, powiem: „dziekuję, do widzenia. „Mme Bravy”, biała herbatnia z 1844 roku, to róża w moim ogrodzie, którą lubię najmniej.
Dlaczego mi się to nie podoba? Tę różę uprawiam już od kilku lat. Nigdy nie wyrosła wyżej jak 50 cm. Nie ma problemu. Posiadam kilka niskich róż.   „Mme Bravy”, jak większość róż herbacianych, zwiesza białą głowę, jakby w ostrej nieśmiałości lub wstydzie. Problem polega na tym, że nie możesz spojrzeć jej w oczy. Nie możesz zobaczyć twarzy kwiatu! Nawet po tym, jak umieściłem ją w  ceramicznym pojemniku.
Pomimo tego, że Andrew Foster Melliar w 1894 roku twierdził, że kwiaty ma naprawdę kuliste, nie ma na co patrzeć, jeśli wszystko, co widzisz, to jej tyłek.
Amerykański szkółkarz Ellwanger w 1882 roku napisał, że „Mme Bravy” była „jedną z najpiękniejszych i najbardziej użytecznych w klasie”.  Wprawdzie dała sport   „Marie Lambert”, białą pnącą o gęstym, ciemnym ulistnieniu. „Mme Bravy” jest trochę skąpa w liściach. I twiggy, wystarczy, że pomyślisz o międzynarodowej
modelce z lat 60., Twiggy. Więc piękna?   Wyznaję więc: jest piękna.

Singer, angielski rosarianin, napisał w 1885 roku, że była „najlepszą ze znanych mu białych herbatnich. Po pierwsze, nie było ich wiele. Po drugie, musiał nie znać „Devoniensis” z 1838 r., albo, ponieważ zwykle jest to kość słoniowa lub kremowo-biała (czasami z lekkim akcentem różu), prawdopodobnie nie uważał jej za prawdziwą białą różę. Ale wtedy „Mme Bravy” często wydaje się kremowobiała. I czy naprawdę była lepsza od „Niphetos”, która ukazała się rok wcześniej? A może on też o tym nie wiedział? A „The Bride” właśnie pojawiła się w tym samym roku w Ameryce, więc prawdopodobnie też nie był z nią zaznajomiony…
…Tak, moja róża jest zdrowa. I pachnąca. Ale jej skromność i skąpstwo mnie nie rusza. A jej prawie ukryta uroda upokarza mnie. Więc jeśli „Mme Bravy” zginie, nie zastąpię jej. Wiele innych starych róż czeka na miłość.” biuletyn 1/2020.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.