James Veitch
Mchowa, z grupy powtarzających kwitnienie.
Hodowca - Eugene lub /zależy od źródeł/Victor Philippe – Verdier, rok 1864 .
Kwiaty – purpurowo czerwone. Kwiaty są najpierw szkarłatne, potem fioletowe, a potem z wiekiem zmieniają się w liliowe, lawendowe i szare. Niezwykłe wrażenia z powodu unikalnego koloru jej kwiatów, niestety, w dużym stopniu niwelowane są niezbyt regularną budową jej ośmio centymetrowej średnicy kwiatów złożonych z około 30-40 płatków.Powtarza kwitnienie i kwitnie bardzo obficie, ale wymaga starannego usuwania przekwitniętych kwiatów. Bardzo pochlebnie wyraża się o niej Greg Lovery.
Wszystkie fotografie z kolekcji Pani Urszuli Trętowskiej.
Zapach – umiarkowany.
Krzew – Jak na róże ówczesne, jest unikatem ze względu na kształtny, utrzymujący się w rozsądnych ramach krzew. Jego wysokość nie przekracza 100 cm.
Liście – średnio , do jasno zielonych, matowe.
Pochodzenie -
James Veitch/ 1792 – 1863/ – to ówczesny , angielski szkółkarz, twórca rodzinnego biznesu.Jako pierwszy rozpoczął eksport szkółkarski za granicę Anglii. Już jego ojciec był ogrodnikiem w majątku Killerton a 18 hektarów lasów które wówczas zasadził, rośnie po dziś dzień. James, reputację swą zbudował na hodowli cann i dalii, ale prawdziwą sławę zdobył, gdy zetknął się z braćmi Lobb, gdy to wszedł w bisness polegający na polowaniu na egzotyczne i nowe odmiany roślin, które były przywożone z różnych zakątków świata. Możemy przeczytać, że jego szklarnie przypominały dobrze strzeżone fortece, by nikt nie mógł wykraść tajemnic nowości. Tylko Ogrody Królewskie Kew, miały więcej nowości od niego. W późniejszych latach zaczął się specjalizować w hodowli i produkcji orchidei. Przeniósł się też do Londynu. Zajmował się też handlem różami, stąd zapewne jego znajomość z Verdier i ta ofiarowana mu już pośmiertnie róża.
Thursday, 5 December 2013 o godz. 09:36
Róża z niesamowitym pędem do kwitnienia. Młoda tegoroczna sadzonka zakwitła na wysokości 25-30 cm kilkunastoma kwiatami. Kwiaty dość trwałe. Pozwoliłam zakwitnąć jej paroma kwiatami, by resztę wigoru przeznaczyła na budowę wyższych pędów. Moje zdziwienie było ogromne, gdy po jakimś czasie naliczyłam znowu 15 pąków na tej samej wysokości. Wniosek: krzew niski z bardzo obfitym kwitnieniem. Potwierdziła to moja znajoma. Ma kilkuletniego James’a Veitch’a, który nie ma nawet 1m za to wytwarza ogromne ilości kwiatów i bardzo dobrze powtarza kwitnienie.