Petite Marcelle
fotografie – Pani Małgorzata Kralka w rosarium Karin Schade 2013.
Ta mała Marcelka to polyantha, wyhodowana przez Francis Dubreulill’a w roku 1910. Nic nie zestarzała się przez te ponad 100 lat od swoich narodzin. Proporcjonalny, choć może jak na dzisiejsze standardy nieco rozlazły krzew rodzi całe morze 3- 4 centymetrowej średnicy uroczych kwiatuszków, których pojawia się jednocześnie tak wiele, że aż przyginają jej pędy do ziemi, nieco deformując krzew. Kwiaty pojawiają się w niewielkich kiściach a wszystkie uformowane są w urocze , jasno różowe rozetki. Pod koniec kwitnienia kolorystyka ich nieco przygasa.
Krzew, jako rzekłem jest niewielki, dobrze rozgałęziony i poza pewnym miejscem na rabacie, świetnie się też sprawdzi w uprawie pojemnikowej. Zdrowotność jej, podobnie jak i innych polyanth – bez zarzutu. Jedyną poważną wadą jaką uznaję, jest brak zapachu.
Dziś już niestety nie wiemy jak to tam z jej rodowodem jest.