Amelie Gravereaux
Mieszaniec rosa rugosa. Można tak przyjąć, ale co zaszkodzi trochę podyskutować? Wszak nawet p0chodzenie tej odmiany nie jest do końca jasne i oczywiste. Do niedawna uważano, że to powtórna krzyżówka gdzie to wprzódy skrzyżowano rugosę z remontantką Eugene Furst , ale widocznie J. Gravereaux coś się w tej siewce nie podobało , postanowił ją powtórnie zapylić rugosą. I tak oto powstała Amelie Grawereaux. Tak, powtarzam uważano do niedawna, ale w 1993 roku Suzanne Verrier wydała interesująca książkę o rugosach gdzie to kwestię pochodzenia tej odmiany postawiła zupełnie inaczej. Jest to wynik dość egzotycznej krzyżówki a mianowicie General Jacqueminot i Marechal Niel a następnie powtórnej z użyciem Conrad Ferdinand Mayer. Jeżeli tak jest w istocie to tym bardziej nie pojmuję skąd i na jakiej podstawie Pani Verrier sklasyfikowała ją jako mieszańca rugosy. Uff! No to sobie poużywałem.
Hodowca – Jules Gravereaux, rok 1903.
Kwiaty- Kolor oscylujący pomiędzy czerwonym a ciemno różowym z charakterystycznym dla rugosy odcieniem barwy. Kwiaty średnicy powyżej 8cm, stosunkowo dobrze, jak na rugosę,wypełnione, w granicach 25 płatków. Nie zakłada owoców.
Zapach – bardzo pachnące. Jest to jeden z rezultatów poszukiwań przez Gravereaux bardzo pachnących róż, które nadawały by się do zastosowania przemysłowego – wyrób olejku różanego. Swoją drogą , to niezwykle interesującym przeżyciem jest prześledzenie drogi tego sprzedawcy i właściciela domu towarowego do hybrydyzera róż a jednocześnie twórcy jednego z najwspanialszych rosariów na świecie. Możemy to zobaczyć na odrębnym wpisie poświęconym postaci tego niezwykłego człowieka.
Krzew – wysokość do 150 cm.
Liście – mimo znacznego rozcieńczenia genów rugosy liście jak najbardziej typowe dla rugosas.
Pochodzenie – omówione wcześniej. Amelie – to córka hodowcy .