Crimson Blush
Fotografie – przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz w ogrodzie Karin Schade 2013 .
Mieszaniec róży alba.
Hodowca – Rolf Sievers w roku 1976.
Kwiaty – purpurowo czerwone, rozetowe, średnicy , złożone z ponad 40 płatków. Przekwitając kolor nie koniecznie musi się nam podobać. Nie powtarza kwitnienia.
Zapach – mocny.
Na drugiej fotografii, obok, widzimy Morning Blush , tego samego hodowcy. Fotografie: Marian Sołtys – kolekcja własna.
Krzew – jest to pokaźnych rozmiarów roślina o pędach w sprzyjających warunkach przekraczających długość 2 m. Jak na nasze warunki jest całkowicie mrozooporna.
Liście – matowe.
Pochodzenie – Maiden’s Blush x Crimson Glory.
Firma* Rosa Plant* która ma tą odmianę w swojej ofercie handlowej – tak ją zachwala:
Odmiana niemieckiego hodowcy Rolfa Sieversa z 1976 roku. Jego celem było stworzenie róż przede wszystkim mrozoodpornych i odpornych na choroby. Jego kolekcja mieszańców gatunku Rosa alba ( Róża biała) spełnia te wymagania, dodatkowo osiągając duże rozmiary.
‘Crimson Blush’ kwitnie raz w roku, wczesnym latem, obfitość kwiatów jednak rekompensuje pojedyncze kwitnienie. Subtelne, delikatne, ale bardzo pełne kwiaty w korze szkarłatu o bardzo silnym zapachu są niewątpliwie zjawiskiem w ogrodzie. Krzew osiąga 200 cm wyskości i podobną szerkość. Duże, zdrowe, matowo zielone liście również są ozdobą.
Spełniając wymogi Rolfa Sieversa odmiana doskonale zimuje i jest odporna na choroby.
Róże Rolfa Sieversa są trudne do zdobycia w Europie i na świecie, perły dla kolekcjonerów!
Jednakże Paul Barden jest innego zdania:
“Uważam, że Crimson Blush rozczarowuje. Jak widać na zdjęciu, kwiaty mają wszystko co stara, klasyczna róża powinna mieć, Kwiaty wypełnione po brzegi soczystymi, płatkami, są bogato pigmentowane. Tak, ma dobry zapach . Jednak tu się dobre wiadomości kończą. Roślina niestety nie jest w stanie utrzymać się w pozycji pionowej, gdy jest rozkwicie. Pędy są zbyt cienkie i wiotkie w stosunku do ciężaru kwiecia. Czteroletnia roślina osiągnęła wreszcie 1,5 wysokości, a połowa pędów leży na ziemi. Co gorsza, roślina nie ma absolutnie żadnej odporności na czarną plamistość. Spodziewajmy się całkowitej defoliacji gdy czas kwitnienia dobiega końca, chyba że będziemy opryskiwać ją regularnie. Kolor kwiatów nie do końca jest atrakcyjny, zwłaszcza w porównaniu do innych purpurowych. Mam u siebie posadzone obok ” Chianti “i” Sissinghurt Castle “i” Charles de Mills “, i kolor Crimson Blush jest raczej płaski w porównaniu do tych odmian. Trzeba trochę włożyć starań by otrzymać z niej dobrą różę. Jednak biorąc pod uwagę, jak wiele wspaniałych róż w tym stylu mamy do wyboru, “ Crimson Blush ” nie otrzyma na mojej liście rekomendacji. “