Princess Anne
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska
English roses.
Hodowca David Austin,zaprezentował ją na Chelsea Flower Show w roku 2010.
Kwiaty początkowo czerwone, potem , w miarę rozwijania się ciemno różowe, rewersy płatków mogą mieć żółte zabarwienie. Kwiaty duże, średnicy około 10 cm, budowy daliowej, złożone z około 100 płatków. Kwitnie kiściami i kwitnienie ma charakter ciągły.
Zapach – umiarkowany, herbatni.
Krzew kompaktowy o wzroście nie przekraczającym 100cm. Odmiana do wszechstronnego zastosowania. Od uprawy kontenerowej, po rabaty wszelkiego rodzaju jak i na kwiat cięty. Jak więc widzimy Austin wprowadza na rynek róże, które będą bezpośrednio konkurowały z różami nostalgicznymi Eversa. Najwyższa pora!
Liście ciemno zielone, bardzo błyszczące o prawie zupełnej odporności na choroby grzybowe.
Pochodzenie – Tradycyjnie już nieujawnione.Ogólnie tylko Austin wspomina, że jest to zupełnie nowa linia hodowlana. Na więcej szczegółów będziemy musieli poczekać aż maestro zechce omówić swe kreacje z ostatnich lat i uchyli nieco rąbka tajemnicy. W jego ogrodzie róża ta jest zaklasyfikowana do grupy Leander.
Fotografie w ogrodzie różanym Davida Austina w Albrighton 2016
Co do nazwy. Jak napisał D.Austin na swojej stronie internetowej – “…Jesteśmy zaszczyceni tym, że róża nasza może nosić imię Jej Wysokości/Her Royal Highness, the Princess Royal/będącej opiekunem jeździectwa jako terapii dla niepełnosprawnych…”
Saturday, 14 September 2019 o godz. 22:58
To najgorsza róża w moim ogrodzie! Kwiat ekstremalnie nietrwały, płatki obsypują się właściwie następnego dnia po rozkwitnięciu. Bardzo dużo niesamowicie ostrych kolców, wzrost słaby, praktycznie niezauważalny. Niestety, nie widzę w niej żadnych zalet poza zapachem, którym nie można się długo cieszyć. Pozdrawiam
Thursday, 4 February 2021 o godz. 19:45
U mnie to jedna z lepszych, kwitnie niesamowicie obficie, wręcz ciężkimi kiściami kwiatów, sierpniowe kwitnienie powala. Myślę że to zasługa podlewania i nawożenia obornikiem słomiastym. U mnie zachwyca, naprawdę.