Louis van Houtte
Chromolitografia pochodzi z dzieła Hippolite Jamain – Les Roses.
Remontantka.
Synonim – Van Houtte.
Hodowca – Francois Lacharme, rok 1869.
Kwiaty – purpurowe do purpurowo czerwonych, średnicy 9- 10 cm, złożone z około 40 płatków. Kwiaty są kształtu kulistego zbliżone formą do kwiatów centifolii, bardzo dobrze powtarza kwitnienie.
Chromolitografia z Rosen Zeitung .
Zapach – mocny.
Krzew – o ciernistych pędach i nieco słabszej od innych remontantek mrozoodporności, porównywalnej do mieszańców herbatnich.
Liście – jasno zielone, matowe, podatne na rdzę róży.
Pochodzenie – siewka General Jacqueminot.
Fotografia pochodzi z książki Róże w ogrodzie rok 1927 Bronisław Gałczyński.
Brent Dickerson w Old rose Advisor, str.139, podaje za l’Horticoulter Francais, taką oto anegdotkę. Otóż w roku 1850, na jednej z wystaw poświęconej roślinom ozdobnym , w Lyonie, wystawiał swe róże między innymi, monsieur Guillot starszy i otrzymał tamże – jakże by inaczej – pierwszą nagrodę. W tym samym czasie wystawiał też Lacharme, który pokazał był bardzo podobną różę – właśnie Louis vam Houtte. W ocenie mons. Guillot, była to lepsza róża. Postąpił więc w sposób, który dzisiejszym “dżentelmenom ” jest całkowicie obcy. Wycofał swoją różę z obrotu handlowego na to miejsce wprowadzając odmianę Lacharme i usilnie ją przy tym propagował. I jeszcze jedna uwaga. Przytaczając ta historię użyłem słowa anegdota. Tak, dla dzisiejszej odmiany bisnesmenów brzmi to jak anegdota. Takie bowiem zachowania są dla nich obce. Dlaczego więc użyłem słowa anegdota? Myślę że to określenie bardziej uprawdopodabnia tą historię.
Omawianie tej odmiany jest też świetnym pretekstem by słów parę napisać o Louis van Houtte /1810- 1876/genialnym botaniku pochodzenia belgijskiego. Van Houtte był nie tylko ogrodnikiem i uczonym – był także artystą w każdym tego słowa znaczeniu. Wydał wspaniałą pracę o ogrodnictwie europejskim dziewiętnastego wieku , Flore des Serres et Jardins de l’Europe, w 23 tomach, ilustrowaną, zawierającą około 2000 barwnych rycin,litografii i chromolitografii - będącą dziś istną encyklopedią tego co uprawiało się w Europie owego czasu. Część tomów tego dzieła ukazała się już po jego śmierci.Już tylko ta praca by wystarczyła by uwiecznić jego imię. Był też dyrektorem ogrodu botanicznego w Brukseli. Nadto w Gandawie założył szkołę ogrodniczą , poza tym miał ogromną kolekcję roślin i prowadził dużą firmę ogrodniczą zajmującą się rozmnażaniem roślin.
Louis van Houtte urodził się we Francji w Ypres, ówczesnej stolicy departamentu Lys. Odebrał staranne wykształcenie w Paryżu, w Wyższym Instytucie Handlowym i zawsze wyznawał poglądy bardzo frankofilskie. Od młodości interesował się ogrodnictwem: Był założycielem czasopisma ‘Horticuler Belge w 1833r. tuż po utworzeniu Belgii, następnie dyrektorem Ogrodu Botanicznego w Brukseli, od 1836 do 1838r. wreszcie w 1839r. stworzył własny zakład ogrodniczy, który stał się jednym z najważniejszych z Belgii a nawet Europy.
Faktem jest, że Maison Van Houtte oferował spory wybór róż. Na przykład katalog z 1844 r. zawierał ponad 1700 odmian. Jednak zdecydowana większość tych róż była francuska. Van Houtte był właściwie tylko dystrybutorem francuskich róż, które odsprzedawał w Anglii i Niemczech a także we Francji. W swoim katalogu z 1851 r. zaproponował dwadzieścia nowości z 1850 r.: wszystkie były pochodzeniafrancuskiego, uzyskane przez Laffaya, Oudina. Margottina i innych. – Podaję za F. Joyaux – La rose une passion francais – strona 143.
Jednak Louis Van Houtte sprzedawał nie tylko odmiany francuskie. Istotną częścią jego katalogu były również róże pozyskane od jego przyjaciela Louisa Parmentiera (1782-1847), największego belgijskiego hodowcy pierwszej połowy XIX wieku, mającego siedzibę na południe od Brukseli). Kiedy ten ostatni zmarł , jego kolekcja liczyła około 3000 odmian. w tym 855 własnych. Sprzedawane zostały na aukcjach przez wdowę po nim, część prawdopodobnie kupili również francuscy hodowcy, w tym Vibert.