Sophie’s Perpetual
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .
Róża burbońska./chińska/. Jak każda odmiana , która nie ma ustalonej tożsamości, jej klasyfikacja budzi wiele emocji. Od damaceńskiej przez burbońską do chińskiej. Jedno nie budzi wątpliwości. Jest to odmiana mieszańcowa i tak też należy ją traktować. Jako jakiegoś mieszańca róży chińskiej. A tak naprawdę zaklasyfikowanie jej jest niemożliwe, może pogłębione badania genetyczne kiedyś nam to wyjawią. Często uśmiecham się jeno, gdy to toczą się zawikłane dysputy o pochodzenie, nic do niczego nie wnoszące poza osobistą satysfakcją dyskutantów. W tym przypadku jest jednakże trochę inaczej i prawidłowe jej zaklasyfikowanie wyjaśniłoby wiele dodatkowych kwestii. Ale o tem potem.
Fotografie: Marian Sołtys w Rosarium Abbaye de Valsaintes 2010.
Hodowca nieznany, rok znalezienia jej to lata dwudzieste dwudziestego wieku. Znalezienie tej odmiany przypisuje się wielkiemu koneserowi starych róż, Humpreyowi Brooke, ówczesnemu właścicielowi ogrodów Lime Kiln rose Garden. Lime kiln , to nazwa pieca do wypalania wapna. Ogród ten, został założony przez hrabinę Sophie Beckendorff, wdowę po ostatnim carskim ambasadorze Rosji w Anglii. Kupiła ona spłacheć ziemi koło nieczynnych już kopalni kredy nieopodal Ipswich. Na tym niezbyt przyjaznym dla róż alkalicznym terenie, założyła w roku 1920, dziki o romantycznym charakterze ogród pełen róż. Po jej śmierci ogród popadł w zaniedbanie i dopiero w roku 1954 zajął się nim Humprey Brooke, sekretarz królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, i wraz ze swoją żoną a wnuczką hrabiny przywrócił mu świetność. To wówczas właśnie, na terenie tego ogrodu znalazł tę właśnie różę która jest pretekstem do niniejszego szkicu i nazwał ją – jakże by inaczej – Sophie’s Perpetual po ś.p. hrabinie. Przywrócił on do uprawy też szereg innych róż jak : Woolverstone Church Rose, Sophie’s Perpetual, White Flight, Limekiln and Hunslett Moss. Po jego śmierci w roku 1988, ogród ponownie popadł w zaniedbanie, większość ścieżek pozarastała. Obecnie , nowi właściciele Sandie i John Corbett, starają się na nowo przywrócić to miejsce do życia. Kontynuując naszą dygresję – nowi właściciele opowiadają: Dziś jest to 12 akrowa posiadłość. Do końca nie wiedzieli co kupują, po prostu urzekło ich to miejsce. Nie wiedzieli nawet , że było tu pierwsze w Anglii rosarium. Początkowo próbowali bezskutecznie sadzić współczesne powtarzające kwitnienie róże, ale podłoże wapienne nie pozwalało na to. Tak więc za radą ogrodnika Lanninga Ropera zwrócili uwagę na róże stare. Z nasadzonych przez Brooka 500 odmian prawie połowa została zadławiona przez potworne zarośla. Opowiadają, że pracując w trójkę z ogrodnikiem, mieli wrażenie odkrywania tajemniczego ogrodu. Wprawdzie w miarę postępu prac owa aura tajemniczości ustępowała. Zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z tego, że podjęliśmy się trudu renowacji ogrodu. Teraz go trochę zmieniamy i uwspółcześniamy wprowadzając nowe rozwiązania jak staw z roślinami wodnymi.
Przycinane są , dotąd zostawione same sobie takie giganty jak Kiftsgate czy Wedding Day. Nie zdawali sobie sprawy z tego jak wielkie rozmiary mogą róże osiągać. Mieszańce piżmowe, takie jak Buff Beauty czy Felicia, które opisywane są jako krzewy nie większe jak 1,5 m, są w stanie osiągnąć wierzchołek małego drzewa. To tyle o dziejach ogrodu.
Ale wracając do naszej Sophie’s Perpetual:
Potem sprawy, za przyczyną samego Broke , nieco się gmatwają. Twierdzi otóż, że hrabina Zofia kupiła swego czasu w szkółkach Paula kilka egzemplarzy róż o nazwie Dresden China i że być może chodzi tu o tą samą roślinę. Jak by nie było H. Brooke doprowadza do introdukcji jej pod nową nazwą. Nie jestem pewien czy wyjaśniłem wszystko, ale sam nie wiem już wiele więcej.
Synonimy - Dresden China . Bengal Centifolia
Kwiaty kuliste, jasno różowe i ciemniejszych rdzawych zewnętrznych płatkach. Niektóre źródła przywołują podobieństwo jej kwiatów do Mme Oger. Kwiaty średnicy 8-9 cm, złożone z do 20 płatków. Jej charakterystyczną cechą jest zdolność kwitnienia non stop a w sprzyjających warunkach również w czasie zimowym, bez przerwy wegetacyjnej. Brooke opisuje, że odmiana ta kwitła non stop przez 13 miesięcy i po 6 tygodniowej przerwie znów zaczęła kwitnąć.
Zapach – bardzo mocny.
Krzew – o zróżnicowanej sile wzrostu . W dobrych warunkach środowiskowych , jej bezkolcowe pędy mogą osiągnąć długość nawet do 2,5 m.
Pochodzenie -
Tak oto wyszedł nam opis, ale często tak się dzieje , że okoliczności są ciekawsze od samej odmiany.
Wiosną roku 2021, kupiłem sobie tę odmianę u Shulteissa. Sadzonka nie była zbyt okazała, ale po krótkim wahaniu podjęła energiczny wzrost i w czerwcu zakwitła jako jedna z pierwszych. Posadził3em ją w donicy z takim oto zamysłem, że przezimuję ją w domu i tym samym sprawdzę czy faktycznie ma inklinacje do wzrostu non stop. Po pierwszym sezonie nie potwierdzam tego. Fotografie przedstawiają jej pierwszy kwiat.