Lyon rose
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses 1910/11
Pernetiana.
Synonimy – zwana tez po prostu Lyon.
Hodowca – Joseph Pernet Ducher, rok 1907. Zwróćmy uwage , że rosomanes musieli czekać aż 10 lat na kolejną znacząca pozycję z linii Soleil d’Or z ręki Pernet Duchera.
Kwiaty – jak to u pernetian, mieniące zharmonizowaną mieszanką bliskich sobie kolorów. Tym razem jest to mozaika czerwono koralowa. kwiaty przybierają kulistą formę, a złożone są z około 25 płatków. Średnica kwiatu , około 10c. Na wystawach kwiatowych wszystko było OK. jurorzy piali z zachwytu. Nieco gorzej sprawowała się w uprawie.
Zapach – mocny.
Krzew luźnej budowy o wysokości do 60 cm. Bardzo szybko zaczęła pokazywać ciemniejsze strony pernetian. Najgorsza była defoliacja związana z czarną plamistością i ogólną jej tendencją do przedwczesnego tracenia liści. Druga jej cecha negatywna to skłonność do wypuszczania płożących się pędów. Mimo tych słabości odmiana ta otrzymała Złoty Medal w Bagatelle w roku 1909 i dotrwała do naszych czasów.
Liście – przebarwione na brunatno czerwono.
Pochodzenie – Madame Melanie Soupert x siewka Soleil d’Or.
Zobaczmy jeszcze jak widzi tą odmianę znany rosyjski biolog, prof. Kiczunow, który opisuje ją w rosyjskim miesięczniku Progresiwnyje Sadowotswo nr 1910/42. Pan profesor pisze tak , jak gdyby nie znał rodziców tej odmiany – ale poczytajmy: ” Ta nowa róża, która spowodowała tak wiele hałasu, została pokazana nam przez znanego francuskiego hodowca Pernet Ducher w roku 1907. Według tego co podaje hodowca pochodzi ona od r,lutea , dlatego klasyfikuje się ją wśród pernetian. Jednak zachodni znawcy którzy ją znają bliżej twierdzą , że nie ma ona żadnych zewnętrznych odznak r. lutea a jest podobna do mieszańców herbatnich. Dla nas, pochodzenie to interpretuję na tyle pozytywnie, że jako pochodzi od lutea, odpornej na mróz, to i ta nowość może się w naszym surowym klimacie dobrze zachowywać i dobrze tolerować zimowe okrywanie.”