Pompon de Paris
fotografie – przez uprzejmość Pani Małgorzata Kralka w szkółkach Schulteissa i U. Trętowska w rosarium Uetersen 2012.
Róża chińska.
Hodowca – nieznany, HMF jako datę powstania tej odmiany podaje rok 1839.
Kwiaty różowe, z wiekiem jaśniejące. Kwiaty średnicy do 7cm, złożone z około 20 płatków, budowy rozetowej.
Zapach – lekki.
fotografie – przez uprzejmość Pani U. Trętowska
Krzew – luźnej budowy o niestandaryzowanej sile wzrostu – ogólnie mówiąc , około 1m. Niektóre dostępne opisy określają ją jako miniaturowego klimbinga, dotyczy to zapewne uprawy pod osłonami lub w łagodnym klimacie, gdzie to nieprzycinana może przybierać formy pnącza. W XIX wieku , w Paryżu była to popularna roślina doniczkowa.
fotografie obok – przez uprzejmość Agnieszka Puchowska.
Liście szaro zielone , matowe , listki o wydłużonej budowie.
Pochodzenie – nie wiemy nic pewnego o jej pochodzeniu, ale możemy powiedzieć, że odmiana ta należała do pierwotnego zasobu genetycznego, jakim operował Ralph Moore a więc genów jej możemy się spodziewać u wielu współczesnych róż miniaturowych.
Fotografie w ogrodzie różanym Davida Austina w Albrighton 2016 .
Fotografie wykonane przeze mnie w Albrighton w pewnym sensie przeczą temu co wcześniej napisałem, gdyż o tym egzemplarzy możemy powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest karłowy. Zapewne Austin posadził jakąś mocniejszą mutację.W roku 1991 Sean McCann napisał książkę o różach miniaturowych “Miniature Roses Their Care and Cultivation” znajdziemy tam na stronie 15 ciekawy akapit poświęcony róży Pompon de Paris i szerzej pnącym miniaturkom. Zapoznajmy sie z nim:
“Jeśli chcesz rozpocząć dyskusję w grupie miniaturowych hodowców róż, po prostu wspomnij, że jedna z dwóch pierwszych róż odpowiedzialnych za odrodzenie tych małych róż była pnącą a zostaniesz pochłonięty debatą.
Prawda jest taka, że Pompon de Paris wykazuje tendencje wspinacza, zwłaszcza jeśli nie jest on przycinany przez około rok. Zaskakujące jest jednak to, że z tej hodowli nie wynikają żadne prawdziwe miniaturki wspinaczkowe, a rozwój tego rodzaju róży był bardzo powolny.
Miniatury pnące zyskały na modzie w 1989 roku, kiedy Chris Warner, wówczas hodowca amator, zdobył upragniony Złoty Medal RNRS dzięki jednej ze swoich nowych odmian. Zdobył nie tylko główną nagrodę, ale również drugą. W swojej książce Climbing Roses Warner opisał, czym powinien być miniaturowy wspinacz.
Otóż powinni mieć cieńsze pędy, mniejsze liście i kwiaty mniejsze niż 5 cm. Mógł dodać, że powinny wykazywać się prawdziwą tendencją do wspinania się, a nie tylko do wysyłania długich, cienkich pędów, które mają niewielką lub żadną rzeczywistą zdolność wspinania się. Jego własne róże dorastają 2,4m.
Oczywiście zanim Warner zhybrydyzował swoje odmiany, ale tak naprawdę nigdy nie wywarły takiego wpływu, jaki powinni. Stało się tak głównie dlatego, że w wielu klimatach po prostu nie dorastali wyżej jak do 1,2m. Na przykład najpiękniejszym z nich jest Jeanne Lajolie, różowo-różowa, pełna płatków odmiana, którą widziałem w Kalifornii.
Ale kiedy zabrałem go do mojego ogrodu w Anglii, nigdy nie wyrósł więcej niż około 1,2 m. W Kalifornii Ralph Moore wyhodował wiele wczesnych wspinaczy, takich jak jasnożółta Jackie, różowa Pink Cameo czy Red Cascade, chociaż Red Cascade jest bardziej przydatna do wiszącego kosza niż jako wspinacz, chyba że zostanie zaszczepiony na wysokiej podkładce, wówczas może stworzyć interesującą kaskadę.
Moore niedawno ponownie zainteresował się tym obszarem miniaturowych i wyhodował Work of Art mieszankę pomarańczowo-żółtych kolorów z dobrą formą kwiatową, zapachem i zdolnością do wzrostu na 1,8 m, nadto obiecuje, że w planach ma o wiele więcej podobnych pomysłów.
Inni producenci też spoglądają w tym kierunku, a jest tam piękny biały Snowfall, dr.Maynarda Lemrow który może osiągnąć 2,4 m wysokości. Jest to interesujący obszar dla nowych form miniaturek.Będąc mniej szalonymi niż ich starsi bracia, znajdą wiele domów w dużych donicach na patio lub w ogrodach zimowych. Istnieją również formy pnące już istniejących odmian takich jak Risen’Shine czy Lavender Lace.”
Thursday, 8 November 2012 o godz. 22:14
Bardzo jestem ciekawa jak mi przezimuje w ogrodzie. Na razie spisuje się dzielnie, nie chorowała, rosła bujnie.
Friday, 9 November 2012 o godz. 07:27
Też jestem ciekaw, proszę więc o relację na wiosnę, jak też kilka uwag o wielkości/w tym kwiatów/, pokroju i zapachu.
Friday, 9 November 2012 o godz. 08:59
Myślę,że wielkość kwiatów do 7 cm jest raczej przesadzona….