Grus an Zabern
fotografie – przez uprzejmośc Pani Małgorzata Kralka rosarium Uetersen 2012.
Lambertiana./mieszaniec róży multiflora/. Lambertiany to specyficzna część rodziny mieszańców multiflory. Zbyt mało je znam by wyrokować czy mają na tyle wyraźne a zarazem wspólne cechy by można je opisywać jako osobną grupę róż. Raczej wyodrębnione zostały ze względu na osobę hodowcy Petera Lamberta. Jego zasługi dla rozwoju hodowli róż w Niemczech i wynikający stąd autorytet zapewne zdecydował, że mówimy dziś o odrębnej grupie róż – lambertianach. Nie mają one takiego uroku i wdzięku jak mniej więcej w tym samym czasie powstające mieszańce piżmowe Pembertona. Dlatego też zapewne nie przebiły się do szerszego uznania społecznego jak owe pembertoniany, ale jak wiemy i one musiały długo czekać na to by zostać dostrzeżone i docenione. Z lambertian największą ‘karierę’ zrobiła róża Mozart, no ale ona jest chyba bardziej pembertonianą.
Fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014.
Hodowca – Peter Lambert , rok 1904.
Kwiaty – rozetowe, białe, średnicy około 5cm złożone z około 40-50 płatków. Kwitnie bardzo wcześnie, długo i bardzo obficie całymi kiściami kwiatowymi złożonymi z 20-60 kwiatów, ale nie powtarza kwitnienia. Nadal jest szeroko dostępna w sprzedaży, ale zasługuje na to.
Zapach – mocny, korzenny.
Krzew – jest ramblerem o kolczastych pędach osiągających nawet 4m długości. Zwracam uwagę, że HMF określa ją jako mrozoodporną – 4 strefa usda.
Pochodzenie – Euphrozyne x Madame Ocker Ferencz.
Zabern/ Saverne/ – to miasto w Alzacji.
Thursday, 22 November 2012 o godz. 15:34
Strefa mrozoodpornosci wg HMF wydaje sie zawyżona, gdyz odm mateczna Euphrozyne u mnie w ogrodzie co roku marznie do wysokosci kopca i tym samym kwitnie niewiele, ale dla tak pięknej róży Gruss an Zabern jej córki ,warto zaryzykowac, poszukac jej i samemu przekonac sie jak to jest z tą mrozoodpornościa w warunkach własnego ogrodu. Bo że jest piękna nie ulega wątpliwości- ciemne bordowawe pędy, zaczerwienione pąki i śnieżnobiałe płatki z wianuszkiem żółtych pręcików….