Colonial White Sombreuil
Hodowca – M. Robert, rok 1850.
Synonim – Mme lub Mlle Sombreuil, lub poprostu Sombreuil , La Biche.
Wiele nieścisłości nagromadziło się wokół tej róży. Nie jestem jeszcze przygotowany by zająć jakieś stanowisko w tej kwestii. Jedno jest oczywiste. Nie mamy pewności czy róża Colonial White jest tożsama z Mme Sombreuil M. Roberta. Jeżeli tak jest w istocie, to datę jej narodzin możemy określić na rok 1850.
Kwiaty białe do kremowego, płaskie, ćwierćrozetowe, przypominające nieco Souvenir de Malmaison. Kwiaty średnicy 8-9 cm, złożone z ponad 40 płatków wytwornie miękkich i delikatnych. Cecha ta powoduje, że róża ta woli pogodę suchą i ciepłą. Powtarza kwitnienie. Kwiaty jej dostają czasami lekkiego rumieńca w centrum kwiatu.
Zapach – umiarkowany.
Krzew jest bujnym klimberem o wzroście około 2-3m wysokości a czasem i więcej.Drobna uwaga co do sposobu prowadzenia. odmiana ta nie najlepiej toleruje cięcie. , dlatego tnijmy tylko to co konieczne. Znacznie lepszym sposobem w przypadku tej odmiany jest wachlarzowate rozkładanie pędów.
Mrozoodporność 6 strefa usda.
Liście – ciemno zielone, błyszczące.
Chromolitografia pochodzi z książki Le Livre d’Or des Roses Paula Heriot
oraz z dzieła Hippolite Jamain – Les Roses.
Pochodzenie – Co do pochodzenia nie mamy pewności. Mogę jedynie powtórzyć za Grahamem Thomasem , że jest to krzyżówka Gigantesque i jakiejś remontantki. Możemy też przyjąć punkt widzenia Quest Ritsona, który uważa ją za mieszańca jakiejś herbatniej i noisette. Opinię tą formułuje w swym dziele o pnących różach Climbing Roses of the World, na stronie 74.
Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji Barni Pistoia 2014.
Może jednak przyjąć za kompromisowe stanowisko Odille Messcaliere, która pisze “Nie mogę się doczekać chwili, kiedy to badania genetyczne będą tak zaawansowane, że wyjaśnią nam jak to jest. Colonial White czy Sombreuil . W kolejce jeszcze czekają Boule de Neige i Cocquette des Blanches oraz Pink Gruss an Aachen ws. Irene Watts.” Jakby nie było z ich tożsamością, to nie da się ukryć, że jest to wspaniała róża.
W latach 80 ubiegłego wieku działał w Australii zespół rosarian, Lynnie Chapman, Hillary Merrfield i Billy West, który zajmował sie ustaleniem tożsamości róż herbatnich, które miały to szczęście przetrwac do naszych czasów. O swoich potyczkach z ich identyfikacją piszą w opracowaniu “the Suinstable Rose Garden” wydanym w roku 2010 – cytuję:” Sombreul to klimber ukrywający się pod maską róży herbatniej. Że nie jest to róża herbatnia to fakt znany od wielu lat, ale z trudem przebija się to do powszechnej świadomości . Kiedy australijski rosarianin David Ruston przeprowadził plebiscyt w 2009 roku, z prośbą o podanie 10 najlepszych róż herbatnich na świecie, Sombreuil znalazła się na 6 pozycji.To wspaniała róża, ale to nie jest herbatnia! Prawdziwa herbatnia Sombreuil, lub Mlle Sombreuil, jest krzewem, ewentualnie bardziej rozrośniętym krzewem do prowadzenia w formie kolumnowej, ale nie jest klimberem.” tamże strona 20.
Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji Barni Pistoia 2014.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .
Jak już poruszamy się po niepewnym terenie, to dołożenie jeszcze kilku nie do końca pewnych okoliczności nie powinno niczego zmienić. Marie-Maurille Virot de Sombreuil (1774-1823) zasłużyła sobie na godne miejsce już tylko przez to, że ocaliła życie swemu ojcu w czasie masakr wrześniowych roku 1792. Ale legenda, jaka temu towarzyszy sam nie wiem czy jest bardziej heroiczna czy makabryczna. Opowiedzmy więc może tą krótszą wersję. Jest rok 1792. Motłoch szturmuje więzienie w którym siedzi szanowny ojciec bohaterki i ona wspierająca go na duchu. Za co siedzi – to w zasadzie nieistotne. Dochodzi do rzezi uwięzionych. Gdy włamują się do celi zajmowanej przez naszych bohaterów, jeden z prowodyrów proponuje jej, że ocalą życie gdy ona wyrzeknie się arystokratycznego pochodzenia i wypije kielich krwi pomordowanych. Nasza heroina czyni to. Ojca ocala choć nie na długo, gdyż dwa lata potem został zgilotynowany. Po rewolucji poślubiła hrabiego de Villelume i niewiele więcej o niej wiemy, ale żyje w legendzie – obrazie Purvis de Chavannes’a (Kielich Krwi) oraz wierszu Wiktora Hugo . Doprawdy “wielka rewolucja francuska”.
Fotografie – ogród różany w Monza rok 2018 .
O innych “bohaterskich” czynach rewolucjonistów francuskich poczytamy też przy okazji opisu róży *Princesse de Lamballe*
Fotografia – Elżbieta Sołtys w Rosarium ogrodu botanicznego im Cervatesa w Barcelonie 2012.
Friday, 7 September 2012 o godz. 12:15
Kupiłam tę różę u Sipa jako Sombreuil (Colonial White), z takim właśnie opisem tej róży najczęściej się spotykam. Jest u mnie drugi rok, wypuszcza pędy ok. 2 m., rośnie zdrowo bez oprysków. Mrozoodporność jednak słaba, w tym roku musiałam ją ciąć do kopczyka mimo okrycia ze słomy.