Archiduc Joseph
Herbatnia.
Hodowca – Gilbert Nabonand, rok 1892.
Synonim – Monsieur Tillier .Precyzyjniej mówiąc, nie nazwał bym tego synonimem, gdyż czerwona herbatnia róża wyhodowana przez Pierre Bernaix w roku 1891. Natomiast monsieur Tillier był dyrektorem francuskiej szkoły ogrodniczej
Fotografie – prze uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .
Jakaż wielka szkoda, że tak piękne róże nie mogą być uprawiane w naszym klimacie. To znaczy mogą, ale przy zachowaniu pewnych szczególnych warunków. Na ten przykład powstaje u nas coraz więcej tzw. ogrodów zimowych. Myślę ,że byłaby to wspaniała propozycja do uprawy pod osłonami. Nie potrzeba tu jakichś warunków ekstra. Wystarczy by temperatura nie spadała poniżej zera i całoroczne kwitnienie mamy zapewnione. Do tego dodajmy jeszcze Marszanilkę czyli Marechal Niel i kilka innych z tej rodziny i już mamy wiecznie kwitnące rosarium pod osłoną. A może już ktoś ćwiczy już ten pomysł?
Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses.
“W tym wydaniu nasza kolorowa grawiura przedstawia jedną z wielu pięknych róż sprzedawanych przez doktora Nabonnanda i syna w Zatoce Juan. Odmiana ta została wyprowadzona na rynek od herbatniej Madame Lambard 1 listopada 1892 roku i od tego czasu zawsze była poszukiwana i słusznie przez miłośników róż herbacianych z miedzianymi i czerwonymi kwiatami.
Roślina jest bardzo silna i kwitnie w wielkiej obfitości, szczególnie jesienią; raczej duży krzew o czerwono-brązowych pędach, wyłaniających się z nich ostrych i zaczepionych kolców. Liście popielato-szarej zieleni nadają roślinie oryginalny i szczególny wygląd.
Kwiat jest duży, pełny, zwykle w kształcie miseczki i doskonale trzymany; jego niebieskawo-różowy kolor z jasnym miedzianymi pylnikami utrzymuje się aż do całkowitego zniesienia efektu, bez niekorzystnych warunków pogodowych.
Nie możemy nie polecić tej pięknej róży, która ma wszystkie cechy, aby pojawić się w najlepszych kolekcjach.”
Pierre, du Plouy.Journal des Roses kwiecień 1900
Wracając do naszej herbatniej. Kwiaty ma różowe z nieco sinawym/fuksjowym / odcieniem i nie wiedzieć czemu o lekko żółtawym centrum kwiatu, krańce płatków odbarwiają się. do tego misz maszu kolorystycznego dodajmy, że pąki kwiatowe ma zabarwione na karminowo. Kwiaty płaskie, ćwierćrozetowe, średnicy do 10cm , złożone są z 30-40 płatków. Są bardzo trwałe i długo utrzymują się na pędach, ale wymagają dobrej, przyjaznej pogody.
Zapach – umiarkowany.
Roseto Botanico 2014.
Krzew – jest to bujnie rosnąca roślina o czerwono brązowych pędach wprawdzie nie przekraczających 2m długości, ale stosunkowo wiotkich i wymagających zastosowania jakiejś podpory. Pewną wadą, w przypadku uprawy jej pod osłonami, byłyby przesadnie kolczaste pędy uzbrojone dość obficie w zróżnicowane hakowate kolce.
Liście szaro zielone o dobrej odporności n a choroby grzybowe.
Pochodzenie – siewka Madame Lombard.
Imię Józef było często spotykanym w rodzinie austriackich Habsburgów, ale róża ta upamiętnia Józefa Karola/1833-1905/. W roku 1890, po kłótni ze swym kuzynem, cesarzem Franciszkiem Józefem, postanowił zakończyć karierę polityczną i udał się do swej posiadłości w Fiume by oddawać się tam swoim prawdziwym pasjom a mianowicie muzyce i ogrodnictwu. Jego ogród istnieje do dziś i jest państwowym , chorwackim ogrodem botanicznym.
Fotografie Wróbel Nina i Dorota Sołtys w rosarium im Cervantesa w Barcelonie 2012.
Saturday, 8 September 2012 o godz. 11:02
Kwiat wyjątkowo piękny. Na ogród zimowy raczej nie mam szans ale Marechal Niel kusiła mnie od dłuższego czasu. Zamówiłam ją na tą jesień, to będzie eksperyment czy przetrwa w naszych warunkach. Nie znalazłam informacji, ile konkretnie stopni na minusie jest w stanie wytrzymać. Postaram się ją jak najlepiej zabezpieczyć i jeśli dotrwa do wiosny, może zobaczę kwiaty.
Wednesday, 9 September 2015 o godz. 12:39
Pani Joanno, jestem bardzo ciekawa, czy udało się Pani przezimować ‘Archiduc Joseph’, jeśli tak, to w jakim stanie jest w tej chwili..