Madame Alfred de Rougemont

alfred-de-rougemont

Róża burbońska- choć opinie w tej materii są bardzo rozbieżne. Jedni klasyfikują ją jako remontantkę, inni nawet jako noisette. Ja jednakowoż podaję za Brentem Dickersonem.

Hodowca – Lacharme, rok 1862.

Kwiaty – Z różowo karminowych pąków rozwijają się perfekcyjnie ukształtowane i zwłaszcza w pierwszej fazie rozwoju, czysto białe kwiaty. Później na płatkach mogą sie pojawić karminowo różowe plamki na płatkach.Kwiat  jest jak już wspomniałem , doskonale uformowany i bardzo pełny. Mnie, na pierwszy rzut oka przywodzi centifolie.Kwiat nie jest specjalnie duży, osiąga bowiem średnicę 6-7 cm a mimo tego, że złożony jest z ponad 50 płatków ma dużą łatwość kwitnienia i nie jest zbytnio wrażliwy na warunki pogodowe.

Zapach umiarkowany.

mme-alfred-de-rougemont Fotografie – przez uprzejmość Elżbieta Kozak i Małgorzata Kralka w ogrodzie Andre Eve 2011.

Krzew jest zgrabną, kompaktową rośliną nie przekraczającą wzrostu jednego metra. Tak pędy jak i raczej drobne liście są w kolorze jasno zielonym.Mrozoodporność jej nie powinna być mniejsza jak 5 strefa usda ze względu na obecność w zestawie genów róży damasceńskiej.

madame-alfred-de-rougemont

madame-alfred-de-rougemont1 fotografie – przez uprzejmość – Pani Urszula Trętowska w ogrodzie Lost Beauties 2012.

mme-alfred-de-rougemond mme-alfred-de-rougemond2

mme-alfred-de-rougemond22  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

Pochodzenie; Madmoiselle Blanche Laffite x Sapho/Vibert/.Henry Ellwager w swoim chętnie cytowanym do dziś dziele The Rose a wydanym przecież jeszcze w 1882roku, wyróżnia jako istotną grupę róż hybrid noisette, a następnie dzieli je na dwie grupy.

mme-alfred-de-rougemont Z kolekcji Pani Urszuli Trętowskiej.

Typowym przedstawicielem grupy pierwszej tych mieszańców uznał Mademoiselle Bonaire. Natomiast przedstawicielem grupy drugiej , roślin o słabszym nieco wzroście i gorszych jakościowo kwiatach, uczynił właśnie omawianą tu Madame Alfred de Rougemont oraz Coquette des Alpes.

1 komentarz do “Madame Alfred de Rougemont”

  1. Urszula Trętowska napisał:

    “nie jest zbytnio wrażliwy na warunki pogodowe.
    Zapach umiarkowany.”
    Zgadzam się co do niewrażliwości na warunki pogodowe. Moja Madame, mimo deszczowej pogody,rozwinęła w pełni pąki i pochlapane ziemią (krzew jest malutki) po deszczu nie gniły oraz, i tu się z Panem nie zgodzę, cudownie i mocno pachniały.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.