Golden Moss
Mieszaniec róży mchowej wyhodowany przez Pedro Dota w roku 1932.Historycznie rzecz biorąc jest to jeden z najwcześniejszych eksperymentów hodowlanych nad tzw, nowoczesnymi różami mchowymi.Obawiam się, że nazwa jest znaczną przesadą ze strony hodowcy. Kwiaty w zasadzie białe z brzoskwiniowym nalotem, często nawet różowymi przebarwieniami. Jej żółty kolor jest czysto umowny i nazwany tak trochę na kredyt jak, że jest to pierwsza róża mchowa o takiej tonacji kolorystycznej. Kwiaty pełne, około 40 płatków, średnicy około 8 cm. mocno pachnące.
Krzew ma pokrój wyprostowany, nieco rozłożysty o słusznym wzroście dochodzącym do 2 m wysokości.
Pochodzenie: Frau Karl Drushki x / Souvenir de Claudius Pernet x Blanche Moreau/.
Fotografie Marian Sołtys w rosarium Borova Hora 2011. Egzemplarz, który fotografowałem w Borova Hora nie wykazuje cech róży mchowej. Może jest to kwestia dużych różnic wewnątrzgatunkowych tej odmiany a może Arboretum mylnie oznakowało tą odmianę.Trzeba będzie poczekać na inną fotografię tej odmiany. W każdym razie stawiam przy niej nieśmiały znak zapytania.
Ta z kolei fotografia jest zdjęciem innego egzemplarza, rosnącego w ogrodzie Pani Małgorzaty a zakupionego u Pana M. Sipa, który zapewne pobierał materiał szkółkarski z Borovej Hory powielając zapewne błąd.
Mam , tym razem fotografię z samej Hiszpanii, zrobioną przez Dorotę Sołtys w rosarium im Cervantesa w Barcelonie 2012r. I rzeczywiście, ten egzemplarz jest o ewidentnie żółto kremowym zabarwieniu.
I jeszcze cała seria fotografii autorstwa Pani Urszuli Trętowskiej wykonanych w ogrodzie Janssenów. w roku 2012.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska.
Jak widzimy tu jeszcze inaczej się nam jawi ta odmiana. Widać jej stabilność pozostawia wiele do życzenia. Ot, ciekawostka.
Tuesday, 5 June 2012 o godz. 08:35
Mój egzemplarz jest dokładnie taki sam jak na tych 3 górnych zdjeciach. Byłam rozczarowana jak zakwitł, bo właściwie biały, nie wykazuje cech mchowości wyglada zupełnie jak jakas piekna bosko pachnaca alba ale nie mchowa…
Swój egzemplarz mam od Pana Sipa z Czech. Zdjęcie tego egzemplarza zrobionego przez Pania Sołtys w Barcelonie wyglada na prawdziwą Golden Moss.
Będę szukac prawdziwej Golden Moss, może ktoś ma ją u siebie i zechce napisać gdzie ją kupił?
Tuesday, 5 June 2012 o godz. 15:05
Penetrując Czechy i Słowację znalazłem wiele takich “niepewnych ” odmian. zamieszczałem przy nich ostrzeżenia – jak w tym przypadku – bądź w ogóle rezygnowałem z publikacji. dorobiłem się niezłego zbioru takich niewiadomych. niektóre bardzo piękne.