Matangi

matangi-bagatelle-877

Floribunda

Hodowca – Hodowla Samuela Darragh McGredy przed rokiem 1974. Jest to pierwsza odmiana  która została wyhodowana w Nowozelandzkiej firmie Mc Gredy’ego w roku 1974.

Kwiaty czerwone do czerwono pomarańczowych o średnicy nie większej jak 9cm kształtu płaskiego, złożone z około 30 płatków o srebrzysto białym rewersie  ,   ułożonych w dwu okółkach. Zewnętrzny większy i wewnętrzny wyraźnie mniejszy. Każdy kwiat ponadto  cieszy nas białym oczkiem.

Zapach umiarkowany. W czasie chłodniejszej pogody kolor jej kwiatów staje się bardziej nasycony i i bardziej intensywny.

Krzew wysokości do 90 cm , dobrze się rozkrzewia. Liście ciemno zielone o dobrej odporności na choroby grzybowe. Odmiana ta była bardzo ceniona w chwili swego powstania otrzymując np: Złoty medal Bagatelle Rose Trial w roku 1974 jak i obecnie gdy to RNRS przyznało jej w roku 2001 swoją Award of Garden Merit.

Pochodzenie: Yellow eye x  Picasso . Słowo Matangi jest pochodzenia Maoryjskiego i oznacza wiatr, bryzę morską ale też jest to tytuł znanej piosenki maoryjskiej jak i też nazwę jednego z miast portowych. Fotografie: Marian Sołtys Rosarium Bagatelle 2011.

W roku 1981, ukazuje się książka Samuela IV ” Look to the Rose”. Tam też znajdziemy interesujący opis tej odmiany, który to przytaczam z nieznacznymi skrótami;

Nowość. Jak mogę to zdefiniować? Dla mnie róża jest nowością, jeśli nie można jej pomylić ze starszą odmianą. Jeśli w grupie róż róż spojrzymy na różę i trafimy na trzy lub cztery różne nazwy, to nie może być nowość, tylko nieznacznie inna. I po co płacić fantazyjną cenę premium za nowość, skoro wcale nie jest taka inna?
Ale nie sądzę, aby można było spierać się o nowatorską jakość Matangi. Wystaje jak bolący kciuk. Kombinacja kolorów jest unikalna z żywymi, intensywnymi płatkami szkarłatu i bieli, często z krawędziami i zaznaczonymi różnymi odcieniami pomiędzy nimi, w zależności od lokalizacji i pory roku. Róża jest prawie natychmiast rozpoznawalna, nawet bez kwiatów na roślinie. Małe liście u róży są zwykle uważane za wadę, a Matangi ma raczej ciemne, bardzo małe liście, ale mamy je w takiej obfitości, że rozmiar ich staje się nieistotny. Kwitnie niezwykle obficie, nawet jak na floribundę. Może rosnąć wysoko, ale można też łatwo utrzymać ją w rozsądnych granicach dzięki energicznemu przycinaniu każdej wiosny. Plusem jest to, że wzrost jest bardzo wyrównany, a krzew ma ładny „kształt”. Nie podoba mi się tendencja niektórych naszych nowoczesnych róż do tworzenia bardzo długich, chudych pędów w drugim okresie kwitnienia. Matangi tego nie robi i bardzo szybko powtarza kwitnienie. Ogólny efekt jest wdzięczny.
Przeżyłem zauroczenie Nową Zelandią odkąd przyjechałem tu z wizytą w 1961 roku. Uwielbiam jej  łagodne krajobrazy, irlandzką zieleń krajobrazu, urok ludzi. Nie może być miłości bez towarzyszącej jej muzyki, a część tego romansu została owinięta wokół muzyki Maorysów. Mogę płakać przy niej tak, jak płaczę nad Czajkowskim. Wśród wielu pięknych nagrań cenię sobie tradycyjne piosenki śpiewane przez nieżyjącą już Inię Te Wiatę. Pożegnanie „E rere ra te matangi” to genialna melodia. Kiedy moja nowa róża została zdobywcą Trofeum Prezydenta NRS Wielkiej Brytanii na najlepszą różę roku, zdecydowałem, że powinna nazywać się Matangi.
Matangi oznacza bryza. Jest to również wioska w Waikato. To również nazwa jednego z pierwszych okrętów wojennych, które powróciły do ​​Nowej Zelandii podczas II wojny światowej. Więc oznacza to różne rzeczy dla różnych ludzi. Róża rośnie szczególnie dobrze w Nowej Zelandii. W mojej pamięci stoi frontowe wejście do ogrodu różanego Te Awamutu,  z rabatą tej odmiany,  rabata Matangi zasadzona przed ratuszem Henderson. Są też duże, wspaniałe rabaty w Regent Park, Londynie i Portland.” Tamże, strona 53.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.