Bloomfield abudance
Mamy pewien problem – jak ją mianowicie zaklasyfikować. Zostawmy więc na razie to na boku. Wyhodował ją Captain George Thomas w roku 1920. I tu kolejny problem. Jak ją opisać skoro nie ma pewności czy ta róża, która spotykamy w obrocie handlowym, to ta o której chcieliśmy mówić. Czy przypadkiem nie jest tak jak sugeruje HMf, że to co mamy w obrocie handlowym to Cecile Brunner a faktyczna Bloomfield Abudance została utracona? Zamiast więc własnego opisu podam tym razem zbiór cytatów z The Old Rose Advisor str. 243 B. Dickersona.
Pochodzenie – “Karłowa r. wichuraiana Sylwia została skrzyżowana z mieszańcem herbatnim Dorothy Page Roberts. Dało to Bloomfield Abudance…pędy, forma i wielkość kwiatów są po Sylvi natomiast kolor, zapach i ciągłość kwitnienia odziedziczyło po Dorothy Page Roberts .I dalej: Kwiaty podwójne, łososiowo różowe, zawiązują się na pędach pojedynczo jak i w niewielkich gronach.kwitnienie ciągłe od czerwca do mrozów. Liście błyszczące, ciemno zielone, nieodporne na mączniaka. Wzrost osiąga 90- 120cm.Wykazuje pewne podobieństwo do Cecile Brunner.”
I jeszcze świadectwo Petera Bealesa. w swojej książce “Passion for roses” opisuje jak w roku 1980 odwiedził w Australii słynnego rosarianina Davida Rustona w jego posiadłości, gdzie to Ruston posiadał kolekcję róż składającą się z 4000 odmian.” Pamiętam jak zobaczyłem po raz pierwszy odmiany Bloomfield Dainty i Bloomfield Courage, które rosły rozłożone na trzy metrowym płocie otaczającym ogród a zabezpieczającym go przez kangurami. Rósł tam również gigantyczny krzew Mermaid” str. 13.
Fotografie:Marian Sołtys rosarium Abbaye de Valsaintes 2010, oraz Małgorzata Kralka Roseraie L’Hay 2011.