Rose des 4 Vents

rose-des-4-vents-burgundy-icy rose-des-4-vents2

Krzewiasta, wyhodowana przez G. Delbarda w roku 2005. Kwiaty średnicy nawet do 15cm, w pierwszej fazie rozwoju urnowe, potem rozetowe, złożone z ponad 40 płatków – nawet do 100, karminowo czerwone/karmazynowe/ o umiarkowanym zapachu owocowym/malin?/.

rose-des-4-vents rose-des-4-vents0550

Zawiązują się na pędach zazwyczaj pojedynczo. Szkółka Delbarda w swojej ofercie handlowej proponuje dla kontrastu zestawiać ją z mniej skomplikowaną odmianą Olivier Roellinger.

rose-des-4-vents0553 rose-des-4-vents0646

Krzew do 100cm wysokości , dobrze się krzewiący o interesującym ulistnieniu. Młode liście zabarwione na kolor brunatno czerwony, później robią się ciemno zielone z wyraźnym niebieskawym odcienie,mocnej budowy, matowe. Pomimo tego, że jest przedstawiana jako odmiana o dobrej odporności na choroby grzybowe, to jednakże sugeruję się uprawę tej odmiany na stanowisku słonecznym.

Pochodzenie: Nieujawnione. Fotografie: Przez uprzejmość Pani Olena Kovalova.

I jeszcze prezentacja tej odmiany przez Pana Jacka Kondratowicza, mającego osobiste doświadczenie z uprawy tej odmiany i którego uprzejmości możemy podziwiać kolejną grupę fotografii.

4-vents 4-vents1 4vent3 4vents 4vents2

“Chciałbym zaprezentować dzisiaj jedną z ciekawszych, moim zdaniem odmian róż zaliczanych do tzw. grupy krzewiastych parkowych ale i jednocześnie będącą mieszańcem herbatnim. Takie oto nietypowe połączenie zafundował nam G.Delbard w 2006 roku. Róża w języku francuskim nosi długą i melodyjną nazwę „ La Rose des 4 vents” czyli po naszemu Róża Wiatrów. Istnieje jeszcze jej anglojęzyczny synonim „Simply Stunning”.

Szczerze mówiąc,to zanim ją nabyłem,miałem do niej raczej sceptyczne nastawienie. No bo jakże krzew,opisywany przez producenta jako parkowy z kwiatami po 15 cm i 200 płatkach(!) odnajdzie się w trudniejszych niż francuskie warunkach.

Okazało się jednak,że moje obawy z przed dwóch lat były niepotrzebne. Odmiana ta również i w chłodniejszym klimacie radzi sobie świetnie.

Róża Wiatrów to duży krzew osiągający w trakcie sezonu ok 110 cm wysokości i do 90 cm szerokości. Podejrzewam,że byłby nawet większy,gdybym nie ścinał mu regularnie kwiatów. Obficie ulistniony,liście średniej wielkości,ciemnozielone i matowe. Kolce niestety również ma obfite,także na spodniej stronie liści. Muszę powiedzieć,że jest to bardzo odporna i zdrowa róża. Tak jak podaje producent,jest niewrażliwa na mączniaka. Natomiast czarną plamistość zauważyłem dopiero niedawno na 2-3 liściach przy samej ziemi. Biorąc pod uwagę porę roku,myślę,że jest to dobry wynik. Oczywiście żeby obserwacje były wiarygodne, róża celowo nie była chroniona chemicznie.

Również nie zabezpieczona na zimę, bez problemu zniosła mróz do -23 stopni przy gruncie. A więc i też więcej niż przewidział dla niej hodowca.

Kwiaty Róży Wiatrów być może u niektórych młośników róż wzbudzały by skrajne emocje. Dlatego,że przede wszystkim są ogromne. Potrafią osiągnąć ok 16 cm średnicy. Podawana przez Delbarda liczba płatków to oczywiście przesada. Jak policzyłem,jest to „tylko” średnio 130 płatków na jeden kwiat. Taka budowa kwiatu jest wadą w czasie ulewnego deszczu. Stają się bardzo ciężkie i łatwo odłamują. Natomiast nie szkodzi im intensywne słońce i bardzo wysokie temperatury.Nie przypalają się pod warunkiem,że wcześniej nie były zmoczone. Ich kolor to ciemna czerwień a fachowo to podobno kolor karminowy.  No i zapach. Jest silny,szczególnie intensywyny po całkowitym rozchyleniu się wszystkich płatków (o ile to oczywiście wcześniej się uda). Hodowca określa go jako aromat gruszki i róży,HMF podaje z kolei,że pachnie malinami a ja natomiast kojarzę go jako porzeczkowo-różany. Choć faktycznie kiedy przekwita,wtedy czuć wyrażnie aromat dojrzałej gruszki faworytki-klapsy.  Podejrzewam,że różnice wynikają po prostu z zasobności podłoża,może też rodzaju stosowanych nawozów. Kwiaty na długich pędach utrzymują się ok 10 dni a w wazonie do dwóch tyg. Nie ma przerw w kwitnieniu.

Sam krzew jest bardzo żywotny,rośnie szybko. Ale trzeba dodać że także żarłoczny i potrzebujący wody.Na rabaty raczej się nie nadaje. Widzę go natomiast jako soliter,ewentualnie grupę w centralnym miejscu klombu. Jak najbardziej sprawdza się jako oryginalny kwiat cięty.Brak danych o pochodzeniu odmiany.” Jacek Kondratowicz.

6 komentarzy do “Rose des 4 Vents”

  1. Ścigaj Anna napisał:

    Stanowisko w pełnym słońcu nie jest dobre dla tej odmiany. Bardzo często kończy się to przypaleniami na obrzeżach płatków, myślę, że lekki półcień, choćby w godzinach południowych byłby wskazany.

  2. admin napisał:

    Interesujący opis tej odmiany Pana Jacka Kondratowicza

  3. Berg napisał:

    Panie Jacku- prawdziwy szacun!
    Fachowość Pana opisów jest imponująca.
    Proszę tak trzymać.

  4. berg napisał:

    Brawo Panie Jacku. Mam tą różę trzeci rok.
    Pański opis zgadza się w 100%.

  5. Jacek Kondratowicz napisał:

    No może bez przesady. Proszę traktować opisy bardziej jako żródła porównawcze niż prawdy objawione. To może podzieli się Pan/Pani swoimi doświadczeniami z tą odmianą? Chętnie poczytam.Pozdrawiam.

  6. Berg napisał:

    Hmmm…. Bardzo pouczające…

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.