Souvenir Madamme Leonie Viennot
Jakaś forma pośrednia pomiędzy różą noisette a herbatnią. Wyhodowana została w roku 1898 przez Alexandre Bernaix. Odmiana ta, jak zresztą większość róż z wpływami noisette ma trudną do opisania kolorystykę. Wulgaryzując można by powiedzieć , że kwiaty są w kolorze różowym ze srebrno- żółtymi rewersami płatków. Umiarkowanie pachnie, oszczędnie też powtarza kwitnienie. Widziałem ją w pełni kwitnienia, robi oszałamiające wrażenie.
Krzew o formie klimbera a jego dość wysmukły pokrój sprawia, że chyba najlepszą formą jej prowadzenia wydaje się forma kolumnowa. Z opisów odmianowych wynika, że nie należy do odmian o jakiejkolwiek odporności mrozowej i nie zalecałbym próbować uprawiać jej u nas.
Jeszcze cytat z “Passion for roses” str. 14 Peter Beales.”Tajemnicze ogrody zdobyły moją wyobraźnię i chociaż właściciel pewnego ogrodu znajdującego się z tyłu domu w centrum miasteczka Pithiviers we Francji jest znany na całym świecie, to znaleźć jego ogród jest bardzo trudno. Zawsze chciałem spotkać człowieka, który tu mieszka, słynnego francuskiego rosarianina Andre Eve. Tak wiec spędziliśmy obaj urocze popołudnie w jego ogrodzie gdzie miałem okazję podziwiać wiele wspaniałych okazów, na przykład Souvenir de mme Leonnie Viennot rozpiętą w pełni kwitnienia na ogromnej ścianie, czy pokaźny krzew Cerise Bouquet, który zdążył wdrapać się na wierzchołek sporych rozmiarów drzewa.”
I jeszcze bardzo interesujące uwagi Pani Nancy Steen, ale czytając je, należy pamiętać , że mieszka ona w Nowej Zelandii. “Inną różą herbacianą, która zaczyna kwitnąć pod koniec zimy, jest pnącze Souvenir de Madame Leonie Viennot. Zarówno w mieście, jak i na wsi jego mnogość kwiatów rozjaśnia się wesołym różem, są one szczególnie przyjemne późną zimą i aż do otwarcia głównego sezonu różowego; ale biada nieostrożnym, którzy mocno przycinają tę różę. Kwitnie tylko na starszym drewnie; dlatego często zaniedbane rośliny, które można zobaczyć w całym kraju, kwitną tak obficie. Kwiaty mają zmienną formę i nie zawsze mają doskonały kształt; ale nawet te niedoskonałości można zatuszować, gdy w środku zimy zetniemy bukiet wesołych różowożółtych kwiatów. Ta stara róża zdobi domy wiejskie, stodoły i płoty . Na naszej własnej drodze do Auckland są trzy ogrodzenia porośnięte silnie rosnącymi krzakami. Prawdopodobnie można powiedzieć, że zdecydowana większość tych krzewów została wyhodowana z sadzonek, co będzie miało pozytywny wpływ na ich ogólny stan zdrowia i wigor. Prowadzimy nasze rośliny na białej kratce wiaty , z różowymi kameliami. The Charm of Old Roses – strona 96.
Pochodzenie: siewka Gloire de Dijon . Nazwa tej róży upamiętnia żonę kolegi hodowcy, słynnego wówczas hodowcę róż, pana Viennot z Dijon.
Fotografie: Elżbieta Szczerba oraz Elżbieta Sołtys w Rosarium Abbaye de Valsaintes 2010.