Freude
Jest to już trochę starawy i rzadko spotykany mieszaniec Reimera Kordesa z roku 1975. Odmiany w tym typie obecnie już nie “chodzą” choć np. Pink Cloud, która jest jej rośliną mateczną dzielnie trzyma się na rynku dzięki wybornemu zapachowi. Kwiaty klasyczne dla mieszańców herbatnich, piękne w długim efektownym pąku i rozsypujące się w bezkształtne “bezy” po pełnym rozwinięciu się. kolor kwiatów to dość zmienna mieszanka koloru cynobrowego i żółtego. Kwiat osiąga do 10cm średnicy i jest złożony z około 20-25 płatków, lekko pachnie.
Fotografie obok: Marian Sołtys rosarium Borova Hora 2011.
Dobrze się krzewi i osiąga wysokość około dwu metrów, liście są ciemno zielone, półmatowe. Odmiana ta otrzymała certyfikat jakości ADR za rok 1975.
Pochodzenie: Fragrant Cloud x Peer Gynt .
Fotografie: Jan Wiązowski na wystawie róż Końskowola 2010.
Każdy hodowca od czasu do czasu patrzy na czyjąś różę i mówi: „Szkoda, że to ja tego nie wychowałem”. Czuję się tak, jeśli chodzi o Freude, a przecież to taki oczywisty krzyż.
Jak zawsze, widzę zarówno dobre, jak i złe strony. Oczywistą, uderzającą zaletą jest kwitnienie. To dość duże kwiaty, ale o doskonałej formie. Wielopłatkowe róże często nie otwierają się dobrze w skrajnych warunkach pogodowych, ale Freude robi to powoli i elegancko. Kwiaty są ulokowane przeważnie pojedynczo na łodydze, ale kiedy pojawiają się kilka razem, nie mają paskudnego, ciasnego bukietu, który kojarzę na przykład z Peer Gynt – każdy kwiat ma miejsce, aby w pełni rozwinąć swoje piękno. To tak dobra różą pokazowa, że po prostu nie mogę zrozumieć, dlaczego nie spotkał się z większym entuzjazmem od światowych wystawców.
Być może przyczyna tkwi w jednej z jej wad – jest to odmiana bardzo późno kwitnąca, przez co może być już za późno na duże pokazy kwiatowe. To nie jest zbyt poważna wada dla ogrodnika domowego, ponieważ dobrze jest mieć rozciąganie się kwitnienia przez długi czas, a późne kwitnienie zwykle trwa dłużej niż normalne pierwsze.
We wczesnych latach wiele naszych róż miało słaby wigor. Freude jest po prostu zbyt energiczny, szczególnie w ciepłym klimacie. W Nowej Zelandii jest to jedna z najzdrowszych róż, jakie widziałem, ze wspaniałymi, silnymi liśćmi. Niels Poulsen ma jeden z najtrudniejszych klimatów do uprawy róż w swoim ogrodzie Kvistgaard, a za każdym razem, gdy tam jadę, Freude jest jedną z gwiazd, więc musi być również całkowicie odporna na mróz. Słyszałem uwagi o jesiennym mączniaku, chociaż u mnie było zawsze czysto.
Jeśli masz miejsce na krzew róży, który niewątpliwie urośnie na dwa metry szerokości i dwa metry wysokości, da Ci najlepszą jakość kwitnienia z wielką obfitością, choć kilka tygodni później, i jeśli masz siłę ramienia do przycinania zdrowych, grubych, twardych pędów każdej wiosny / używam piły /, wtedy Freunde jest dla Ciebie.” Samuel McGredyIV, Look at the Rose” – strona 59.