Mitsouko
Mieszaniec herbatni wyhodowany przez G. Delbarta w roku 1970, bardzo mi przypomina inną sławną różę Madame Meilland. Kwiaty żółte z jak gdyby “napylonym czerwono różowym kolorem. Kwiat bardzo wypełniony, złożony z 50 płatków o korzenno malinowym zapachu.
Roślina jak na mieszańce herbatnie krzewi się bardzo dobrze dorastając do 150 cm wysokości, i jest okryta gęstym, atrakcyjnym , błyszczącym listowiem o dobrej odporności na choroby grzybowe. Mrozoodporność wg. HMF 7 strefa usda.
Pochodzenie:/Michele Meilland x Chic Parisien/ x Peace.
Mitsouko to imię związane z historią miłości pięknej żony japońskiego admirała Togo do brytyjskiego oficera rozgrywająca się podczas wojny rosyjsko-japońskiej 1905r. Kiedy obaj mężczyźni wyruszyli na bole bitwy, Mitsouko oczekiwała na powrót tego, który z woli przeznaczenia ocaleje, by pozostać z ukochaną do końca życia.
Postać Mitsouko- co w języku japońskim znaczy tajemnica- została zaczerpnięta z noweli Claude`a Farrere “Bitwa”. Mitsouko to również perfumy stworzone przez Jacques’a Guerlaina w 1919 roku , których nazwa zainspirowała ta historia. Zaś sam zapach zalicza się do rodziny szyprowo-owocowej i mogę śmiało rzec, od dawna zyskał miano klasyka perfum.
Na tę tajemniczą woń składają się bergamotka, róża, jaśmin, brzoskwinia, zioła, mech dębowy, drewno.
Jest też inna, równie romantyczna historia związana z tym imieniem, gdy to syn dyplomaty austrowęgierskiego Heinricha Kalergi poznał był uroczą Japonkę imieniem Mitsouko, którą to pomimo sprzeciwów rodziny poślubił. Historia mimo wielu dramatycznych zwrotów kończy się szczęśliwie. Zamieszkują w majątku rodziny Kalergi położonym na terenie Czech i żyją długo i szczęśliwie wraz z piątką dzieci. Mitsouko Kalergi umiera w roku 1941.
Pierwsza fotografia: Dorota Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.Kolejne Olena Kovalova.
Zobaczmy jeszcze jak widzi i ocenia tę odmianę Pan Jacek Kondratowicz, który ma ją w swej kolekcji.
Jest to pokaźnych rozmiarów mieszaniec herbatni z 1970 roku. Dawcą pyłku dla tej odmiany jest nieśmiertelna Peace, co oczywiście widać gołym okiem w wyglądzie kwiatu,tak jak zresztą w wielu innych odmianach skoligaconych z tą sławną różą. Kwiaty są bardzo duże,ok 14 cm średnicy do tego masywne,ciężkie. Na szczęście nie zwieszają się,bo szypułka też jest solidnie gruba. Kolory typowe dla Peace, a więc biel z różowymi brzegami i cieniami a żółto kremowe centrum.Kwiaty są często zmienne, zależne od temperatury otoczenia i temperatury w fazie pąka,bo taka zależność też istnieje. Wyróżnia je natomiast zapach. Silny,owocowy ale jakby lekko gorzkawy,ziołowy. Raczej nie do pomylenia z innymi. Hodowca twierdzi, że można też wyczuć aromat fiołka ale mi bardziej to przypomina zapach kwiatów oplątwy modrej.
Sam krzew ma budowę również podobną do Peace – wysoki ok 1,5 m o grubych ciemnozielonych pędach i skórzastych błyszczących liściach. Raczej nie choruje,rzekłbym nawet że jest jeszcze bardziej odporna niż Peace. Dla utrzymania fasonu kwiatów potrzebuje niestety dużo wody,szczególnie w upalne dni. Podawana mrozoodporność strefy 7 to tak trochę chyba na zapas,bo u mnie bez problemu zniosła temperatury poniżej -20 st.