Rotkappchen Rotkapchen
Rotkappchen to czerwony kapturek a właściwie to dwa czerwone kapturki – Geschwinda i Kordesa. Porozmawiajmy chwilę o nich.
Fotografia: Elżbieta Sołtys Europa Rosarium Sangerhausen 2009. Polyantha, wyhodowana przez Rudolfa Geschwinda, czas jej postania został przyjęty jako 1887 rok.Niestety, wybitny znawca dorobku tego hodowcy twierdzi, że róża będąca w obrocie pod tą nazwą to nie jest hodowla Geschwinda.
Kwiaty karminowo czerwone, nad wyraz urodziwe w kształcie bardzo regularnych rozet złożonych z około 40 płatków o średnicy 5-6cm. Kwitnie wiechami przez cały sezon, bardzo obficie, racząc nas bardzo miłym delikatnym zapachem.
Fotografie te wykonano w roku 2011 i pochodzą z rosarium Baden.
Krzew niewielki, 60-70cm wysokości, dobrze się rozrastający. Liście jasno zielone, matowe. Roślina o wszechstronnym zastosowaniu i mimo upływu ponad 100 lat od jej wyhodowania nic nie straciła ze swej świeżości i atrakcyjności.Do wszechstronnego zastosowania, w tym na tak modne dziś w uprawie pojemnikowej patia.
W rosarium parku zdrojowego w Baden k. Wiednia spotkamy obelisk z płaskorzeźbą Geschwinda a przed obeliskiem pysznią się dwie rabatki. Jena złożona z najsławniejszej róży Geschwinda tj Gruss an Tepliz a druga właśnie z Rotkappchen. Odmiana ta zdaje się być ponadczasowa jak np. Dorothy Perkins. Mrozoodporność wg. HMF 6 strefa usda, ale wydaje się być większa sądząc po Mignonette.
Pochodzenie: Siewka Mignonette. Tajemnicza nazwa Rotkappchen to nic innego jak Czerwony Kapturek. Lepszej nazwy dla tej uroczej różyczki Geschwind wymyśleć nie mógł. Trafnie dobrane nazwy róż dodają im bez wątpienia uroku , nie mówiąc już o sukcesie marketingowym. Jestem pewien iż pod nazwą Rotkappchen w Polsce by się raczej nie sprzedawała dobrze, ale jako Czerwony Kapturek? Kto wie.
Wrócę jeszcze do dyskusji o Czerwonym Kapturku, czy jest on w istocie czerwony czy też raczej różowawy. Nie dawało mi to spokoju. Przejrzałem jeszcze raz HMF i okazuje się , że mamy dwa Czerwone Kapturki. Jeden R. Geschwinda i o nim to miałem niewątpliwą przyjemność pisać i drugi Kordesa z 2007 roku, który to poza wszelką wątpliwością jest czerwony i chyba mniejszy niż Geschwindowy. Tak więc wszyscy w dyskusji mieli po troszę racji. Natomiast z prawdziwą przykrością muszę powiedzieć, że racji nie ma firma Kordes poszywająca się pod czyjś dorobek i zwyczajnie mącąca ludziom w głowach. Bo co? Nikt w obronie spuścizny Geschwinda nie stanie? Dla chleba? Na miejscu wilka z daleka bym obchodził tego Czerwonego Kapturka.
Fotografia: przez uprzejmość Pani Olena Kovalova. To już drugi Czerwony Kapturek. Kordesom tak się ta nazwa spodobała,że postanowili wyhodowaną w 2003 roku w ich firmie czerwoną floribundę właśnie tak ochrzcić, choć w obiegu handlowym funkcjonuje również pod bardziej uczciwą nazwą Red Riding Hood Fairy Tale. Kwiaty średnicy 6-7cm ma ciemno czerwone, o umiarkowanym zapachu, bardzo mocno wypełnione przez ponad 100 płatków.
Fotografie Marian Sołtys na wystawie święto Róż w Końskowoli 2013.
Krzew tak modnego obecnie kompaktowego pokroju, o żółto zielonych pędach dorastających do 70cm wysokości. Liście średniej wielkości błyszczące z wyraźnie zarysowaną siateczką żyłkowań na liściu z lekkim antocjanowym przebarwieniem. Mrozoodporność 5 strefa usda.
Pochodzenie: nienazwana i nieopatentowana siewka x Insel Mainau.
Monday, 16 November 2009 o godz. 20:05
Czy mi się zdaje,czy ona jest różowa?
Tuesday, 17 November 2009 o godz. 06:57
Wie Pani, z tym Czerwonym Kapturkiem to nie wiadomo do końca jak na prawdę było…
Tuesday, 17 November 2009 o godz. 09:20
Witam wszystkich!
Faktycznie z kolorem ‘Czerwonego Kapturka’ jest problem.Kupiłam krzew kwitnący w kolorze intensywnie ciemno różowym – identycznym jak na powyższym zdjęciu.
Poprzez lata uprawy bezpośrednio w gruncie zaobserwowałam zmiany wybarwienia. Najpiękniejszy jest kolor dojrzałego pąka- intensywnie czerwony,ciemny,soczysty i ciężki ale nie bordowy. Zachwyt budzi również wypełnienie dojrzałego kwiatu.
Nie potwierdzam jedynie wysokości tej róży.
Jest zdecydowanie małym i niskim krzewem ale u mnie jest to jeszcze młody, zaledwie 4 letni krzew.
Monday, 23 November 2009 o godz. 16:33
Wrócę jeszcze do dyskusji o Czerwonym Kapturku, czy jest on w istocie czerwony czy też raczej różowawy. Nie dawało mi to spokoju. Przejrzałem jeszcze raz HMF i okazuje się , że mamy dwa Czerwone Kapturki. Jeden R. Geschwinda i o nim to miałem niewątpliwą przyjemność pisać i drugi Kordesa z 2007 roku, który to poza wszelką wątpliwością jest czerwony i chyba mniejszy niż Geschwindowy. Tak więc wszyscy w dyskusji mieli po troszę racji. Natomiast z prawdziwą przykrością muszę powiedzieć, że racji nie ma firma Kordes
Friday, 11 December 2009 o godz. 18:41
To zagadkowa róża… dla mnie.
Kolor zawsze intensywny ale jednak zmienny.
Kupiona kwitnąca w ciemnym różu.
Następne kwiaty to już intensywna krwista czerwień.
Ta czerwień nie miała nigdy potem najmniejszego odcienia różu.
Wzrost i kolor mojego “CK” wskazywałby, iż mam różę Kordes’a?
Wednesday, 3 November 2010 o godz. 08:53
You made some good points there. I did a search on the topic and found most people will agree with
your blog.
Friday, 5 November 2010 o godz. 16:41
Hey!
Welcome among rosomanes. I am very glad that read my blog masters of horticulture – Englishmens.