Ingrid

Róża lokujaca się w nowej kategorii róż. Mini flora. Wyhodował ją w roku 2005 w Kanadzie Georg Mander. Jeżeli ktoś miał przyjemność zetknąć się z różą Glowing Amber, ten łatwo będzie mógł sobie wyobrazić jak wygląda Ingrid. Jest to poprostu powiększona kopia Glowing Amber. Kwiaty ma dwukolorowe. Płatki są jaskrawo czerwone z żółtymi rewersami. Kwiat ma klasyczną budowę mieszańców herbatnich z przepięknie ukształtowanym pąkiem a zbudowany jest z 25-40 płatków o średnicy7-8cm . Charakteryzuje się umiarkowanym zapachem.

Krzew dorasta do 90cm wysokości, ma rozłożysty pokrój dochodząc do 6o cm średnicy. Pędy uzbrojone są w liczne  ciernie. Jak mówi sam hodowca “…Jedyna wada tej róży jaką ja znajduję to  to ,że ma zbyt dużo cierni…” Mrozoodporność 5 strefa usda. Liście są bardzo zdrowe i błyszczące. A propos liści, Mander podaje taką oto anegdotkę. ” W sierpniu 2005 roku zgłosiłem Ingrid do konkursu na show organizowany przez Vancouwer Rose  Society, ale została zdyskwalifikowana przez jury , które orzekło, że do liści został użyty nabłyszczacz co jest na takich pokazach zabronione. Nic nie pomogło wycieranie liści szmatką, nie uwierzo mi, że to jest ich naturalny wygląd.”

Pochodzenie: Jest to krzyżówka Hot Tamale z Rubies n’Pearls. Róża ta, nosi imię zmarłej niedawno żony hodowcy. Interesujace drogi doprowadzily G.Mandera do wyhodowania tej pięknej róży. Początkowo zajmował się hodowlą “dużych” róż gdzie zasłynął śnieżno białą Canadian White Star  która znalazła się nawet na znaczku pocztowym poczty Kanadyjskiej,  ale po prawie dwudziestu latach przerzucił sie na róże miniaturowe. Powodem tego była, jak sam mówi,  konieczność dokonywania krzyżówek w szklarni, gdyż w warunkach  klimatycznych Kanady, nasiona nie dojrzewały dostatecznie dobrze. W pracach nad różami miniaturowymi odniósł kilka niewątpliwych sukcesów. Przez prawie dziesięć lat pracy używał z reguły jako rośliny matecznej June Lewer. Jednakże gdy miał okazję poznać Hot Tamale, doceniając jej odporność na choroby grzybowe postanowił zrezygnować z June Lever na jej korzyść. Poszedł na całego. Uzyskał ponad 4000 nasion,  z czego skiełkowało zaledwie 500, czarna plamistość też zebrała obfite żniwo. Tylko 10 siewek można było zakwalifikować do dalszej hodowli. Wśród nich była właśnie Ingrid.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.