Madame Lauriol de Barny
Róża burbońska pochodzi prawdopodobnie z 1868 roku a wyhodowana została przez Victora Trouillarda. Kwiaty jasno różowe o przyjemnym owocowym zapachu, średniej wielkości o płaskiej , ćwierćrozetowej budowie w typie Mme. Isaac Pereire. Kwiaty pod swoim ciężarem, wdzięcznie przewieszają się. Zasadniczo kwitnie raz w sezonie, bardzo wcześnie, jednakże w dobrych warunkach powtarza kwitnienie jesienią.
fotografie obok – Frank Harrell i U. Trętowska. Krzew dorastający do 2m wysokości o rozłożystym pokroju, ale może być też prowadzona jako mały klimber. Charakteryzuje się małą wrażliwością na warunki uprawowe, doskonale udaje się na gorszych glebach i nawet na częściowo zacienionych stanowiskach. Mrozoodporność 5 strefa usda. Graham Thomas twierdzi, że jest to jedna z najpiękniejszych odmian róż burbońskich. Pani Constance Spry, którą uhonorował jedną z róż David Austin, uwielbiała róże. Była wielkim wielbicielem starych róż i uprawiała je intensywnie zarówno w Winkefiel Mannor w Anglii, jak i w swoim mniejszym Scottish Garden. Jedną z jej faworytów do włączenia do aranżacji starych róż z epoki była burbonka Madame Lauriol de Barny, wyhodowana w pobliżu sto lat temu.
fotografie w rosarium pani Małgorzaty Kralki 2013 .
Fotografia obok Dorota Sołtys w rosarium Cervantesa w Barcelonie 2012.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .
Pochodzenie : Nieznane. można się jednakowoż spotkać z sugestiami iż jest to mieszaniec r. arvensis. Była też dawcą pyłku przy narodzinach Anny Scharsach Geschwinda.
Fotografie u góry – autorstwa Tomka Ciesielskiego, wykonane w Hyde Hall.
V.Sackville -West, - miała powiedzieć, że chciałaby dowiedzieć się, kim była Madame Lauriol de Barny w prawdziwym życiu, czym się zasłużyła aby mieć tak okazały kwiat, z całym różanym przepychem Drugiego Cesarstwa . możemy zaspokoić ciekawośc Madame Vita. Madame Lauriol de Barny, była córką i dziedziczką szkółkarza Andre Leroy z Angers. Wyszła za mąż za burmistrza Angers – monsieur Eduarda Lauriol de Barny. Czym natomiast zasłużyła się oczach hodowcy – Vitora Trouillarda iż tak ją hojnie obdarował – gdy się nie dowiemy. może po prostu zwyczajnie, tak po ludzku mu sie podobała.