Hermosa
Róża burbońska jak chce Brent Dickerson, czy też może mieszaniec róży chińskiej? Ja tego rozstrzygać nie zamierzam. Zostawiam to mężom bardziej biegłym w tych sporach ode mnie. Zaszczyt wyhodowania jej, przypadł w udziale Panu Marchesseau a rok określa się na 1834, lub nawet 1840 – opis odmianowy w Sangerhausen. W obrocie handlowym możemy spotkać ją pod jeszcze innymi nazwami jak np:Melanie Lemaire lub Mme. Neumann rose. Jak by tam nie było, ta stara odmiana jest jedną z najlepszych z grupy róż burbońskich. Kwiaty lila róż, średniej wielkości, kuliste w kształcie, dorastają gdzieś do 8cm średnicy a złożone są z ca. 35 płatków.
Chromolitografia pochodzi z dzieła Hippolite Jamain – Les Roses.
Ma to, co było solą starych róż czyli zapach, choć niezbyt intensywny i to co odziedziczyła po różach chińskich, czyli łatwość kwitnienia przez cały sezon od wczesnego do późnego lata. Po Europejskich kuzynach przejęła odporność i wytrzymałość na niekorzystne warunki uprawowe. Kwitnie bez problemu i dobrze rośnie nawet tam, gdzie róże chińskie nie miałyby żadnych szans zdrowo rosnąć , a może nawet przeżyć. Po róży chińskiej ma niezbyt imponujące, powiem nawet że dość wątłe pędy, które z trudem unoszą obfite kształtne kwiaty, które wprawdzie pojawiają się na końcach pędów pojedynczo, ale też w niewielkich grupkach.
Fotografie w rosarium van der Goot w Summerville USA rok 2017.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz w ogrodzie Karin Schade 2013 .
Wyborna róża do małych ogrodów.Rosnąc na własnych korzeniach, krzew ten będzie się poszerzał i zagęszczał za pomocą odrostów korzeniowych. Jak się komuś to nie podoba, niech ją zaszczepi, ja jednakowoż bym tego nie robił. W naszych warunkach będzie często przemarzać jako, że mrozoodporność u niej nie jest większa jak u floribundy, a z karpy korzeniowej będzie wspaniale regenerować.
Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska Montisfont Abbey.
Poza wszystkim, jakaż to radość widzieć sąsiadów i znajomych obdarowanych hojnie sadzonkami uzyskanymi przez nas bez większych problemów. Krzew dorasta gdzieś do 1m wysokości a więc nie jest zbyt dużych rozmiarów i właśnie to zachęcać nas powinno do uprawy jej w pojemnikach. Możemy również spotkać się z pnącą wersją. Pędy jako się wcześniej rzekło dość wątłe, okryte jasno zielonymi, błyszczącymi, skromnych rozmiarów liśćmi złożonymi 3-5 listków. Niestety nie jest zbyt odporna na czarną plamistość. w XIX wieku uważana była za najlepszą różę żywopłotową.
I jeszcze garść cytatów z Brenta Dickersona i jego The Old Rose Advisor, str 108 i 109.
“Jej pąki otwierają się łatwo i z doskonałą regularnością, rodząc foremne kwiaty kulisto pucharowe. Od momentu otwarcia kolor kwiatu delikatnie świeżo różowy, nabiera z czasem pastelowych odcieni, które zapowiadają koniec tego ulotnego piękna…”Kwiaty słodko pachnące, małe i pełne…pokocha ją każdy, kto ją pozna.”
Paul Barden, dając jej opis pisze dość rubasznie:” Jest jak ten wół roboczy wśród róż; kwitnie hojnie i bez końca”
Fotografie Elżbieta Sołtys Sangerhausen 2009, oraz Roseraie l’Hay 2011.