Chaplin’s Pink
Mieszaniec róży Wichury .
Synonimy – Zwana też Chaplin’s Pink Climber lub też Chaplin Pink Cluster. W rozarium w Pruhonicach opisana jest jako Chaplin’s Pink Rambler.
Hodowca – Wyhodowana w firmie Chaplin Bros Ltd. w roku 1928. w Wielkiej Brytanii. Kwiaty różowe, zaakcentowane żółtymi pylnikami, półpełne złożone z 10-15 płatków, płaskiej budowy. Kwitnie raz w sezonie.
Krzew – to klimber/rambler/ o pędach dorastających do 5m długości. Liście błyszczące, jasno zielone.Zdrowa i odporna na trudne warunki atmosferyczne. Może być uprawiana na gorszych glebach, nadaje się również na północne ściany. Mrozoodporność 6 strefa usda.
Liście – jasno zielone, błyszczące.
W momencie introdukcji cieszyła się dużym powodzeniem , była laureatką wielu prestiżowych nagród. Certificate of Merit, NRS, 1928; Award of Merit, RHS, 1928; Gold Medal, NRS, 1928.
Ja, osobiście jednakże wyżej oceniam , jej mamuśkę – Paul’ Scarlet Climber.
Pochodzenie: Paul’s Scarlet Climber x American Pillar.
I jeszcze pyszna anegdota przytoczona przez J.H.Nicolasa w jego książce – gawędzie ”A rose odyssey” str.117.
W. E. Chaplin jest barwna postacią, pod osiemdziesiątkę, świetnie się trzyma , jak też i swoich siedmiu synów. Przypomina postacie Dickensa. Jest szorstki i wygadany. Zadzwoniłem do niego w roku 1928 , ponieważ wyhodował świetną róże Chaplin’s Pink Climber i chcieliśmy ją kupić dla naszej sieci dystrybucyjnej. Wysłuchał nas, po czym powiedział ” Panowie, moja matka była bardzo religijna i nauczyła mnie modlić się rano i wieczorem, wiem też , że zaufanie do Amerykanów gwarantuje tylko gotówka. Ile? ” Na szczęście nie mogliśmy się zgodzić kontynuuje Nicolas. Na szczęście, bowiem róża ta świetna w warunkach Brytyjskich, w Stanach zjednoczonych nie sprawowała się dobrze.” Nawiasem mówiąc w świetle komplementów po adresem tej róży jakie wygłosił znający ją z praktyki, Pan Jacek Kondratowicz, dykteryjka Nicolasa coś bardzo przypomina mi bajkę Ezopa o Lisie i winogronach, gdy to lis, który nie mógł sięgnąć tych smakowitych gron, pocieszył się refleksją , że pewnie są kwaśne.
Fotografie Tomka Ciesielskiego, wykonane w Kew Garden. oraz Elena Phestemska a nadto Marian Sołtys w Pruhonicach i Borovej Horze 2011.
fotografie – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz. Wysłuchajmy więc jeszcze jego opinii popartej solidnym doświadczeniem.
“Chaplin’s Pink Climber. Chociaż w zasadzie powinienem napisać Rambler. A to ze względu na pokrój i sposób jaki rośnie. Odmiana ta pochodzi jeszcze z ogrodu mojego pradziadka a dopiero po wojnie jako odrost została posadzona u mnie. Jedna z jej zalet jest duża mrozoodporność choć i tu są wyjątki od reguły. Mianowicie zimą 2011/2012 wymarzła niemal doszczętnie. Mimo to dość szybko odbudowała się i nawet miała parę kwiatów latem. Natomiast w dobrych warunkach potrafi dorastać do czterech metrów wysokości i rozpiętości. Pedy są bardzo kolczaste. Liście duże jasnozielone i jak widzę odporne na typowe choroby róż, lekko błyszczące. Są bardzo lubiane przez skoczki ale solidna ulewa szybko robi porządek z tymi szkodnikami.Kwiaty w kolorze różowym z jaśniejszym środkiem i ładnymi żółtymi pylnikami. Lekko pachnące świeżym, różanym zapachem. Kwitną na tegorocznych przyrostach, wiec najlepiej przeprowadzić cięcie krzewu po kwitnieniu. Kwiaty zebrane są w grupy po kilka na pędzie ale zdarzają się i pojedyncze, średnica Kwiatów do 8 cm. Pozostają na krzewie około 2-3 tygodni. Są dość odporne na niepogodę. Jak wspomniałem, pędy tej róży są solidne i sztywne, wiec niezbyt łatwo dają sobą ” rządzić” dlatego uznałbym tę odmianę raczej za ramblera.”