The Impressionist
Hodowca -wyhodowany przez Johna Clements’a , utalentowanego hybrydyzera z Oregonu /USA/w roku 2000.
Kwiaty- olśniewająco piękne, w kolorze żółtym, do pomarańczowego. Impresionista, bierze swoją nazwę od swego czarującego koloru. Choć standardowo mówi się o niej jako średnio żółta, to w rzeczywistości to cała tęcza żółtych kolorów. Gdy ją obserwujemy przez cały rok, to zobaczymy,że na wiosnę będzie po prostu żółta, a jesienią raczej przybierze odcienie pomarańczowe. Jednak The Impressionist, prezentuje nam o wiele więcej subtelności w całym okresie wegetacji oferując nam idealne połączenie odcieni moreli, łososia, kremowego różu czy brzoskwini do pomarańczowych czerwieni i złota. Jego bogate, złote barwy przypominają ciepły blask słońca w pierwszym świetle świtu . Tak opisuje jej kolor, Susanne Horn na stronach Pacific Rose Society.Kwiaty rozwijają się z ciemno morelowych pąków a zbudowane są z około 40 płatków o mocnym, zniewalającym zapachu mirry.Wcześniejsze kwiaty są bardziej żółte, z kolei te, które rozwijają się w drugiej części bardziej morelowe, czy nawet pomarańczowe. Kwiaty o średnicy do 12 cm, wiąże zarówno pojedynczo jak i w małych wiechach, do 5 sztuk na pędzie, nieprzerwanie przez cały sezon.
Mam jeszcze jedną, bardzo luźną uwagę o kolorystyce róż Clementsa. Te ich uwikłania w zupełnie niespodziewane miksy kolorów żółtego, pomarańczowego i różowego, przywodzą mi na myśl kolorystykę pernetian. nie sposób bowiem pomylić jej z czymkolwiek kolorystyka pernetian jest niepodrabialna.
Zapach – bardzo rozbieżne opinie możemy spotkać na ten temat. Niewątpliwie jest pachnąca .
Krzew nominalnie rośnie do około 4m wysokości jednakże potrzebuje dobrych warunków siedliskowych i uprawowych. Mrozoodporność 5 strefa usda.
Kwiaty obramowane są błyszczącym, ciemnym bogatym, zielonym ulistnieniem z lekkim niebieskim nalotem co sprawia , że świetnie współgra we wszelkiego rodzaju aranżacjach. Ich uroda udanie jest połączona z dobrą ich odpornością na na choroby, choć w szczególnie niesprzyjających warunkach, może być porażana przez czarną plamistość.
Jest to jedna z kilku wyhodowanych przez Clements’a róż w stylu róż angielskich i pierwsza pnąca z tego rodzaju róż, przy czym najbardziej nadaje się do prowadzenia w formie kolumnowej. Paul Barden pisze, że pomimo tego iż jest reklamowana jako odporna na choroby , to jednakże nie jest to całkowicie zgodne z prawdą.
Pochodzenie:Distant Drums x Graham Thomas/.Pomysł połączenia urody English Roses i wigoru oraz wytrzymałości róż G.Buck’a zdaje się rokować jak najlepiej. Dziwne by było, gdyby Clements, uzyskując tak spektakularny efekt hodowlany z omawianej tu krzyżówki nie poszedł tym śladem. I rzeczywiście w roku 2009 pojawiła się na rynku inna jego hodowla z użyciem Distant Drums, jest to to White Lycorice. Jeszcze wcześniej, bo w roku 2002 została nam pokazana róża bardzo podobna do Distant Deunms , o takich samych niezwykłych i niepokojących barwach . Nazwał ją nawet Distant Tunder, co by wskazywało na pokrewieństwo z Distant Drums. Ta wszechobecność przenikających się żółci oranżów i czerwieni w dorobku Clementsa, wskazywała by, że Distant Drums, jest obecny w jakiej nienazwanej siewce Hodowcy, której z upodobaniem używa. to z jednej strony. z drugiej strony możemy spytać się jak dalece dorobek Austina jest obecny w programie hodowlanym Clementsa. Przeglądając jego dokonania/ a wziąłem po uwagę około 100 odmian/ widzimy, że w ponad 10% przypadków występują róże Austina. Najczęściej będą to: Graham Thomas, który wystąpił jako roślina mateczna w przypadku takich odmian jak Morning Has Broken, czy Louise Clements. Dalej The Yeoman jako dawca pyłku w przypadku Good Old Summertime czy Star of Nile. Ponadto używał jeszcze takich odmian jak Golden Celebration jako dawca pyłku przy róży Portlandia czy Mary Rose jako roslina mateczna w przypadku wspaniałej odmiany Fragrant Masterpiece. Oczywiście róż w stylu angielskim jest u Clementsa więcej, np. Discovery, Golden Globe czy Imagine , ale hodowca nie podaje rodziców tych kreacji i o pewnych koneksjach możemy się domyślać jedynie po wyglądzie. Zobaczymy,jak ta rywalizacja o rynek róż odpornych na wszystko i jednocześnie urodziwych , która się zarysowuje np pomiędzy Clements’em a Austinem jak się rozwinie. Jednakże rosarianom ta rywalizacja wróży jak najlepiej. Fotografia , przez uprzejmość Patsy Cunningham