Circus
Floribunda,
Hodowla Herbert C. Swim z roku 1956.
Kwiaty – Kolor kwiatów chyba niemożliwy do opisania , dlatego poprzestanę na tym , że jest to mieszanka żółtego z czerwonym. Czasem przeważa w palecie jeden kolor a czasem drugi, przeważnie jednakowoż żółty. Kwiaty pełne, pachnące korzenno herbatnim zapachem, o średnicy około 7 cm. pojawiają się obficie w dużych wiechach przez cały sezon, jedna z klasycznych róż kwitnących w ten sposób.
Krzew o dobrym wigorze wyrasta ponad 1m wysokości i okryty jest ciemnozielonymi skórzastymi, błyszczącymi liśćmi. Mrozoodporność – wg HMF -4 strefa usda. Nagroda AARS za rok 1956.
Pochodzenie: Kolejny potomek przesławnego Pinocchio Kordesa. Fandango x Pinocchio. Odnotujmy też istnienie siostrzanej siewki która hodowca nazwał Fanfare.. Miała podobną kolorystykę , ale miała inaczej ułożone płatki. Została nawet zgłoszona do konkursy AARS , ale nic nie ugrała. zdobyła natomiast Złoty Medal na konkursie w Rzymie. Jak mówi H.Swim : Jeszcze jedno rodzeństwo Circus and Fanfare zostało wprowadzone we Francji. Ktoś nazwał go CATHAY. Nie była to zła żółtawa floribunda. Po czterdziestu latach rośnie wzdłuż naszej drogi w domu. Roses from Dreams to Reality strona 53.
Fotografia: the Dow Garden Bugwood.org
Fotografie – przez uprzejmość – Pan Jacek Kondratowicz. A oto i jego uwagi nt. uprawy tej odmiany:
“Ilość róż z tą nazwą jest zastraszająca. Istne kuriozum, utrapienie rosomanes. Róża ta ma podobną historię jak większość moich odmian starej daty. Trafiła do nas na początku lat sześćdziesiątych dzięki Panu Feliksowi Baranowskiemu z Poznania. Jest to według mnie ze wszech miar bardzo udana floribunda. Ładnie prezentuje się zarówno na rabatach jak i jako soliter w eksponowanym miejscu. Pominę szczegółowy opis, bowiem ten już został dokonany a skupię się na kilku szczegółach uprawy. Kwiaty a w zasadzie ich barwa i forma są rzeczywiście bardzo zmienne. Najgłębsze, najbardziej żywe kolory kwiaty uzyskują w pełnym słońcu. Absolutnie nie szkodzą jej upały. Sztywne, błyszczące liście wydają się być wręcz stworzone na taką pogodę. Ale o dziwo i długotrwale deszcze nie są w stanie uszkodzić płatków. Są bardzo sztywne i woda skapuje po nich jak po plastikowej folii. Nawet podczas deszczu nie tracą swojego uroczego zapachu. Są dość trwale, utrzymują się na pędach ok. tygodnia w pełnym słońcu i do dziesięciu dni w cieniu lub przy chłodnej pogodzie. Krzewy są bardzo zdrowe i nie chorują. Lubia raczej cięższą ziemię, gdzie mogą dobrze się zakotwiczyć niż luźną próchniczną. Poza tym gliniasta gleba, naturalnie bogata w potas sprzyja powstaniu różowych, ciepłych barw kwiatów. Kwitnie w sposób ciągły z krótkimi przerwami.
Zadziwiająca wg HMF strefa mrozoodporności być może nie jest wymysłem. Przez te kilkadziesiąt lat nigdy nie zmarzły. Od zeszłego roku próbuję jej uprawy w formie piennej. Zaokulizowana na jednej z najbardziej kolczastych i dzikich podkładek rosa canina, wydała duże, żółto morelowe kwiaty w nienagannym kształcie pomponów dalii, o średnicy ok 12 cm. Zobacz na fotografii obok.”
Wpływ podkładek na plonowanie i bujność róż jest znany, ale tu czuję naturalną mutację, czyli sport od Circus. Dodajmy więc , że w roku 1963 wyselekcjonowany został sport , nazwany Circus Parade.
Monday, 26 January 2015 o godz. 13:20
To, że podkładki mogą mieć wpływ na plonowanie, róży, jej wielkość czy nawet zapach, jest zjawiskiem opisywanym w literaturze fachowej. Niewykluczone, że gdy skończę zamierzone już projekty – za rok napiszę o tym szerzej. Ale to co Pan tu prezentuje wykracza/tak mi się widzi/ poza takie przypadki i wydaje się być sportem. To już Panie Jacku drugi taki przypadek. Proponuję baczną obserwację. Jak mutacja się utrzyma opiszę to jako odrębną odmianę. Sport od Circus. W końcu Polacy nie gęsi…
Monday, 26 January 2015 o godz. 15:25
Przyznam sie,ze do tej pory nie patrzylem na nia pod tym katem. Jezeli odmiana ma tendencje do mutacji,to byc moze.HMF opisuje zreszta juz jeden z jej sportow. Oczywiscie to dopiero pierwszy rok uprawy,wiec droga jeszcze dluga ale o wynikach bede informowal. Co do podkladek to rzeczywiscie – temat rzeka.