Compassion
Mieszaniec herbatni. Climber, hodowli firmy Harkness z roku 1972. Inna , również spotykana nazwa to Belle de Londres. Kwiaty o średnicy około 10cm, zbudowane z 35-40 płatków, w kolorze łososioworóżowym o mocnym zapachu.Nadają się do cięcia. A. Rausch tak je opisuje :” Kwiaty duże, pełne o interesującej grze kolorów. W pełnym rozkwicie są jasnoróżowe z lekkim odcieniem morelowego, później stają się srebrzystoróżowe, a podczas więdnięcia jeszcze bardziej jaśnieją. Kształtem przypominają mieszańce herbatnie, chociaż są bardzo duże, osiągają bowiem średnicę 10-12 cm. Pojawiają się pojedynczo na długich łodygach, rzadko rosną w małych kwiatostanach. Rozsiewają słodki zapach i kwitną aż do jesieni.” Leksykon Daumonda strona 197.
Krzew osiąga /w teorii/ do 4,5 m wzrostu, sądzę jednakże, że w naszych warunkach klimatycznych bardziej sprawdziłoby się ostre cięcie utrzymujące ją w rozmiarach solidnego krzewu. Pędy śliwkowo czerwone, ulistnienie ciemnej barwy, obfite, daje ładne tło dla kwiatów. Doskonała odporność na choroby grzybowe i trudne warunki atmosferyczne. Mrozoodporność wg. HMF to 5 strefa usda. ale jak widzimy z opinii praktycznej – nie jest to prawdą. Róża ta otrzymała certyfikat jakości ADR za rok 1976 a jeszcze wcześniej nagrodzona była przez RNRS za swój zapach i to jest je najbardziej ujmująca cecha.
Pochodzenie : White Cockade x Primabalerina. Odmiana ta wydała trzy sporty: Żółte Chelsea rose i Highfield, oraz Jack Hume morelowo żółta.
Wg. informacji podanych przez P. Harknessa, nazwa tej róży została nadana przez brytyjską organizację opieki społecznej REHAB , która to korzystała z części dochodów uzyskanych z jej początkowej sprzedaży. Fotografia z roseanncaffey
Thursday, 7 November 2013 o godz. 12:06
Mam Compassion od wiosny 2010 i niestety jej wzrost kwitnienie i mrozoodpornosc nie jest ta taka jak się podaje ,pierwszej zimy wymarzla do ziemi ,pomimo kopca i okrycia .Odbiła od korzenia , rośnie do wys . 1m,kwitnie dosyc marnie .Może powodem jest że rośnie w dość wietrznym miejscu .Ja w każdym bądź razie jestem nią rozczarowana i jutro ją przesadzam ,może to coś zmieni .
Friday, 3 November 2017 o godz. 09:25
Niestety, muszę zgodzić się z Panią Renatą. Mam trzy krzewy Compassion od kilku lat i nie znalazłam jeszcze skutecznej ochrony przed zimą/wiosną. Co roku pomimo okrywania wymarza do kopca, z którego leniwie startuje. U mnie dorasta do ok. 1,5m. Znakomita odporność na choroby grzybowe. Nie choruje nawet wtedy, gdy obok niej rosną porażone róże. Kwiat przepiękny i odporny na deszcz i słońce. Zapach bardzo przyjemny, wyczuwalny ale trzeba zbliżyć nos do kwiatu, żeby go poczuć.
Friday, 3 November 2017 o godz. 20:38
Hmm, ja nie posiadam tej odmiany, za to obserwuję ją od lat kilku u sąsiadki. Rośnie pięknie. Jedyny raz kiedy przemarzła miał miejsce ubiegłej zimy (spadki temperatur bez śniegu sięgały 23 – 24 stopni przez dni kilka). Róża rośnie wsparta o ścianę domu o wystawie wschodniej. Zapewne chroniąca ją ściana ogrzewanego zimą budynku wspomaga ją mocno. Róża po około trzech – czterech latach od nasadzenia osiągnęła około 3.5 – 4 m. Jest wzrost od początku był dynamiczny, choć sam krzew nie formował się jakoś imponująco. Myślę jednak, że to kwestia prowadzenia. Róża nie była podcinana, więc wypuszczała długaśne pędy, które podpinane są w pionie, więc i obfitość kwitnienia nie była do końca efektywna. Za to jak kwitnie, robi wrażenie. Dlatego może nie warto się zrażać i należy poszukać dla niej przyjaźniejszego miejsca?
Pozdrawiam